Obserwatorzy

Manhattan - Soft Mat Loose Powder, Puder sypki matujący

DSC07224.JPG DSC07229.JPG

Przeznaczony dla każdego typu cery, idealny dla skóry mieszanej z problemami. Nadaje cerze matowy wygląd. Nie drażniący zapach. Aksamitny puszek ułatwia równomierne nanoszenie pudru. Duża gama kolorów. Przetestowany dermatologicznie.


Skład :

Talc, Mica, Silica, Dimethicone, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil/Hule Minerale, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, [May Contain/Peut Contenir/+/-:Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]
http://b1.pinger.pl/43c63fd45c042a8650b4f358bbbe2ef7/Untitled-1copy.jpg

Cena :
Około 30 zł / 20g

Dostępność :
Drogerie, Rosmann, sklepy z asortymentem kosmetycznym

Opakowanie :
Plastikowy okrągły pojemniczek, z dziurkami do wylotu produktu w estetycznym ładnym opakowaniu z dodatkową gąbeczką

http://b4.pinger.pl/35cedc3e6d2f71f616ee54f302d6cc44/DSC07226.jpg
http://b4.pinger.pl/a0c89b255f6eec250e3a605cc1316e67/DSC07227.jpg

Moja opinia :
Chciałam jakiejś odmiany po normalnych tradycyjnych pudrach więc wybrałam sypki z Manhattan, który posiadał w sobie już gąbeczkę. Sposób użycia jest prosty, szybki i przyjemny. Produkt posiada dziurki przez które puder wylatuje na gąbeczkę, a potem to już tylko aplikacja. Zapach jest neutralny, nie przeszkadza w aplikacji. Plusem dla tego typu produktu jest oczywiście wydajność, mam go już spory kawałek czasu a dopiero zbliżam się do połowy. Drugim plusem jest opakowanie, które jest solidnie wykonane, nie rozwaliło mi się jeszcze przy tylu upadkach. Według mnie najlepszym sposobem na wydobycie produktu jest zostawić gąbeczkę przy dziurkach i odwrócić tylko wieczko a wtedy nic się nie rozsypie i nie rozpyli a na puszku będzie produkt do nałożenia. Minusem będzie fakt, że dziurki lubią się zatykać, to już wtedy pojawia się problem z wydobyciem czegokolwiek, ale i na to są sposoby, bo wystarczy albo igłą 'podziurawić' albo czymś cięższym w to lekko uderzyć i będzie po sprawie. Puder dobrze matuje, według mnie starcza na cały dzień, oczywiście po 8h już lekko zaczynamy się świecić przy strefie T, ale wystarczy lekka poprawka i już jest dalej wszystko świetnie. Odcień jest również dopasowany do mnie, bo jest praktycznie niewidoczny na skórze, wpasowuje się w cerę. Jak dla mnie swoje zadanie wykonuje, nadaje się do zmatowienia kremów a także i podkładu, nie robiąc przy tym żadnej krzywdy. Ja jestem z niego zadowolona i myślę, że jak skończę inne tego typu produkty to jeszcze do niego wrócę.

Posiadaliście? Jak opinia? 

3 komentarze:

  1. Lubię puder z Kryolanu oraz z Soap&Glory. Buziak Kochana na milutki wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie pudru nie potrzebuję, ale zapamiętam go sobie ;)

    OdpowiedzUsuń