Obserwatorzy

Clearskin Professional - Oczyszczające plastry w żelu

 
Oczyszczające plastry w żelu zostały oparte o technologię zgłoszona do opatentowania. Po aplikacji płynna formuła zamienia sie w elastyczny plaster.Oczyszcza, usuwa zanieczyszczenia oraz odblokowuje pory, tym samym eliminując wągry i poprawiając wygląd skóry. 

http://b3.pinger.pl/94f385e0068f92d34a63be524c491f85/Untitled-1copy.jpg

Skład :
http://b2.pinger.pl/2f420f506c0e76d94c6add79ce44dfd9/Untitled-2copy.jpg

Cena :
Około 22 zł / 30 ml

Dostępność :
Katalog Avonu

Konsystencja :
Żelowa, dosyć gęsta

Zapach :
Ni to przyjemny ni nie, taki ot do wytrzymania, czuć alkohol

Opakowanie : 
Tubka zamykana na klik, do tego w kartoniku

http://b1.pinger.pl/39aac5ed00cecb564a2200401abbcb58/DSC06229.jpg 

Moja opinia :
Na ten żel skusiłam się tylko i wyłącznie z powodu problemów z wągrami które niestety są widoczne. Żel ma bardzo gęstą formułę o zabarwieniu lekko błękitnym, dzięki czemu nie spływa z twarzy a nawet czasem utrudnia nakładanie bo się troszkę ciągnie w palcach. Produkt przypomina maseczkę peel-off, które też posiadają taką konsystencję, a zarazem można ją ściągnąć dłonią bez potrzeby zmywania. Jest to dla mnie duży plus. Co do samego działania to niestety z tym już bywa różnie. Produkt nakładam tak jak nakazuje producent, jednak nie jest to czasem dobre rozwiązanie, bo gdy nałoży się grubą warstwę nie chce ona doschnąć, cały czas się klei i trzeba naprawdę dużo czasu wtedy poświęcić, ja staram się nakładać średnią warstwę, która i tak nie schnie w 20 minut, ale już nie ma takiej tragedii. Dobrze się ją ściąga. Co do efektu to powiem, że nie powaliła mnie na kolanach, ani nie urzekła, ot dobre oczyszczenie to fakt, ale wągry jak były tak są. Skóra jednak jest miękka i delikatna w dotyku. Jednak nie o to mi do końca w tym chodziło. Zużyć ją zużyję ale jakoś zachwytu nie ma, może jest jakieś tam delikatne wyciągnięcie porów, ale minimalne i ledwo widoczne. Jeśli ktoś chce jej użyć jako maseczki to jest ok, ale cudów przy tym nie osiągnie. 

Posiadaliście? Jak opinia, może się skusicie?

Musująca babeczka do kąpieli Body Club

 
 Muffinki do kąpieli delikatnie musując w wodzie uwalniają drogocenne olejki, które otulając skórę sprawiają, że staje się ona niesamowicie miękka i aksamitnie gładka. Do wyboru 4 warianty zapachowe, które wypełniają Twoją łazienkę przyjemnym zapachem: orzeźwiającej truskawki, pobudzającej czekolady, relaksującej wanilii lub soczystej jagody. Muffinki wytwarzane są ręcznie, przez co zyskują indywidualny, niepowtarzalny charakter, innowacyjność i unikatowość produktu sprawia, że muffinki do kąpieli to doskonały pomysł na prezent.
 
Skład Jagodowy :
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Pafrum, Persea Gratissima (Avokado) Oil, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI 42090.
 
Skład Waniliowy :
 Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Pafrum, Persea Gratissima (Avokado) Oil, CI 14720, CI 42090, CI 19140.

http://b4.pinger.pl/d2db3e39f8455e73a927728ee5b340b1/DSC06437.jpg

Cena :
3,99 zł/ sztuka

Dostępność :
Aktualnie w Biedronce

Zapach :
Cztery dostępne warianty zapachowe :
- truskawka
- jagoda 
- wanilia
- czekolada

http://b4.pinger.pl/c45afe27b353dc7c1dea55b9b00a8b37/DSC06440.jpg

Moja opinia :
Ostatnio na dniach rzuciły mi się w oczy w nowej gazetce Biedronki te oto babeczki, są takie piękne. Wybrałam trzy rodzaje, jagodę, truskawkę i wanilię, jednak truskawkę oddałam mamie. Wypróbowałam już jedną wersję, czyli jagodową. Musze przyznać że wygląda pysznie i gdyby nie fakt, że nie jest jadalna to by jej już nie było. Produkt szybko rozpuszcza się w wodzie fajnie musując, u mnie pozostawił kolor niebieski, taki smerfny, ale z przypływem wody blednął. Ma taką jakby oleistą konsystencje jak się rozpuści, takie trochę dziwne uczucie w wodzie, jednak nie przeszkadzało mi to w sumie w niczym bo skóra potem była normalna. Czułam ten zapach, był piękny jednak dosyć nietrwały, na skórze się troszkę jeszcze trzymał, ale nie za długo. Skóra była po nim nawilżona, ale na chwile, bez balsamu się jednak nie obędzie, w niektórych partiach mnie lekko przesuszyła, a przynajmniej skóra na takową wyglądała. Jednak nie podrażniła mnie ani nie było innych skutków ubocznych. Po wyjściu z wanny minusem może być fakt, że zostaje na niej tłusta warstwa, a wraz z tym cały osad. Mimo tego, że nie jest doskonała, to za sam wygląd i tak bym się dalej pokusiła.

Posiadacie? A może się skusicie?

L'biotica - Aktywne serum do rzęs na dzień


DSC06217.JPG DSC06225.JPG

- pobudza rzęsy oraz brwi do naturalnego wzrostu,
- hamuje wypadanie rzęsodżywia i nadaje im naturalny połysk 
- zawiera innowacyjny kompleks 

ActiveLashAktywne serum do rzęs z innowacyjnym kompleksem ActiveLash stymuluje naturalny wzrost rzęs, zapobiegając ich wypadaniu. Silnie regeneruje rzęsy i brwi, przywracając im zdrowy wygląd.
KERATYNA uzupełnia niedobór składników budulcowych rzęs oraz zwiększa ich sprężystość i elastyczność
L-ARGININA (aminokwas) aktywuje wzrost rzęs, wydłuża fazę ich wzrostu
PROWITAMINA B5 zapewnia rzęsom i brwiom większą wytrzymałość, nadaje im piękny, naturalny połysk

http://b1.pinger.pl/df73d85b9d4370b7cfbc8ebcc2b44f2a/DSC06218.jpg

Skład :
http://b2.pinger.pl/ef4d5d68a12c44a80d6744c5431d14ba/Untitled-1copy.jpg

Cena :
14 zł / 7ml

Dostępność :
Dostępne były w Biedronce, może i w jakiejś drogerii

Zapach :
Lekko chemiczny, ale ma działać a nie pachnieć

Konsystencja :
Biaława, typowa dla np. tuszów do rzęs

Opakowanie :
Jak na taki produkt, opakowanie przypominające mini wersję tuszu ze szczoteczką 

http://b4.pinger.pl/e99aa6d0ee08f190986440050833cd0c/DSC06221.jpg

Moja opinia :
Moje serum nabyłam w sieci sklepów Biedronka, mam cienkie ale za to długie rzęsy, często wypadały, więc stwierdziłam, że mogłabym wypróbować ten o to produkt. Skusiłam się na niego i szczerze napisze że nie żałuję, ani trochę. Serum jest wydajne, stosuję je już jakiś czas i jeszcze coś z niego da się wydobyć. Ma białawą konsystencję, przy nabraniu większej ilości może być efekt mokrych oczu, ale tylko do czasu aż się produkt nie wchłonie. Stosuję go tylko na dzień, samo serum, nawet bez tuszu, chodź osobiście nie kolidowałoby to w niczym. Rzęsy po nim stały się bardziej wzmocnione, nie wypadają jak kiedyś, praktycznie wcale, nawet przy tarciu nie widzę już praktycznie nic, no czasem jakaś jedna wyleci czy dwie, ale to już nie to co kiedyś, wydają się grubsze i bardziej wydłużone. Rzęsy są po niej silniejsze i bardziej elastyczne co jest bardzo na plus. Również nie uczuliła i nie podrażniła mnie w żaden sposób. Taki efekt na pewno będzie, ale tylko przy regularnym stosowaniu, bo jeśli się będzie używać co jakiś czas jak się przypomni, to szczerze mówiąc szkoda sobie tym głowy zawracać i działać w tym kierunku. Jak dla mnie serum jest godne polecenia i jak się jeszcze natknę na ten produkt to na pewno go przygarnę.

Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?