Obserwatorzy

Party Care - Zmywacz do paznokci regenerujący z gąbką

 DSC04092.JPG

Wygodny w użyciu zmywacz o łagodnym działaniu. Zawiera aktywne składniki, glicerynę, witaminę F i ziołowe ekstrakty. Dzięki pojemnikowi z gąbką, pozwala szybko usunąć lakier z paznokcia.

Skład :
Acetone, Aqua, Glicerin, Ricinus Communis, Panthenol, Ethyl Linoleate, Ethyl Linolenate, Salvia Officinalis, Calenula Officinalis, Chemomilla Recutita

DSC04096.JPG
Wygląd gąbeczki w środku :
DSC04097.JPG
Moja opinia:
Kupiłam go w jakiś sklepie. Jego cena to 3.49 zł. Nie jest wysoka więc warto było spróbować czegoś nowego, i takim oto sposobem zakupiłam sobie zmywacz do paznokci z gąbką. Może nie ma właściwości regenerujących, a przynajmniej ja takich nie dostrzegłam, ale i nie wysusza paznokci tak jak inne zmywacze których byłam posiadaczką, więc nie jest najgorzej. Gąbeczka już przybrała różnych kolorów, ale zmywać nadal zmywa doskonale, bardzo lubię kiedy w kilka sekund bez pocierania wacikiem mam zmyty lakier z paznokci, czy to zwykły czy z brokatem, radzi sobie doskonale, w kilka sekund mogę wyciągnąć palec i cieszyć się brakiem męczarni. Jego największą i najpoważniejszą wadą jest zapach, a raczej smród, jest straszny, muszę otwierać okna bo nie idzie wytrzymać, najgorsze jest to, że zostaje na palcach i trzyma się bardzo długo, wzięłam się za sposób i wycieram zaraz po wyjęciu palec w chusteczkę zapachową, trochę pomaga ale zapach nadal jest, nawet mycie kilka razy rąk nie pomaga, ani ponowne pomalowanie paznokci, to mi najbardziej w nim przeszkadza. Mimo tak dobrego zmywacza jakim jest, nie kupiłabym go ponownie ze względu na zapach jaki z niego emanuje, to jest poza mną, trzeba będzie poszukać innego zmywacza z gąbką który może nie będzie miał aż tak poważnej wady. Jednak tych którzy nie mają tak wrażliwego węchu polecam ten produkt - jest genialny i szybki!

Posiadaliście go?  Lub skusicie się?

Cleanic Professional - Chusteczki nawilżane do peelingu


DSC04089.JPG
Nawilżane chusteczki do peelingu Cleanic Professional to nowy sposób na szybki i wygodny peeling twarzy, szyi i dekoltu. Chusteczka pokryta jest mikrogranulkami, które zapewniają delikatny i bezpieczny peeling każdego rodzaju skóry, bez konieczności użycia i zmywania pozostałości kosmetyku do peeling, jak przy tradycyjnych peelingach. Wygodne w podróży. Szybko usuwają martwy naskórek i pobudzają mikrokrążenie. Ekstrakt z chabra bławatka ma właściwości antyseptyczne i tonizujące. Produkt testowany dermatologicznie. 

Skład:
Aqua, Ceterayl Isononanpate, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Ceteareth-12, Cetyl Palminate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Propylene Glycol, Cenaurea Cyanus Extract, Allantoin, Hydroxypropyl Methylcellulose, Cetylpyridinum Chloride, Citric Acid, Parfum.

DSC04091.JPG

Chusteczki są nawilżone i posiadają w sobie wypukłe mikrogranulki które zapewniają właśnie tzw. efekt dermabrazji.  

DSC04090.JPG

Granulki są małe i gęsto usadowione. Chusteczka jest jednostronna, na drugiej stronie posiada gładką  powierzchnię, można nią przetrzeć buzię na sam koniec peelingu.

Moja opinia:
Kupiłam je bo przeczytałam o nich na jakimś blogu, niezniechęcona faktem że nie można stosować na podrażnioną i trądzikową skórę, zdecydowałam się na ich zakup. To była przemyślana decyzja spróbowania jak zadziała właśnie na tym rodzaju skóry. Nigdy nie lubiłam chodzić z normalnym opakowaniem peelingu, a także faktu że trzeba go było jeszcze na dodatek zmywać, dlatego warto spróbować czegoś nowego. Tych chusteczek w opakowaniu jest dziesięć. Ni to dużo, ni to mało, w sumie w sam raz. Można ten produkt wykorzystać w domu, jak i oczywiście na wakacjach, kiedy nie chce się taskać ze sobą mnóstwo kosmetyków, opakowanie jest lekkie i poręczne. Działanie tych chusteczek oceniam jako świetne, mają dobre nawilżenie, mikrogranulki, nawet na moją cerę która nie została przez nie podrażniona, a przyznam, że tarłam bardzo mocno, aby uzyskać jak najlepszy efekt dermabrazji. Twarz po nich jest dobrze wygładzona, nawilżona i gotowa do działań. Nie wysycha szybko, to jest plus, a moje ścieranie trwa od 10-15 min, także trochę czasu jest. Chusteczka jest według mnie duża, także składam ją na praktycznie trzy części, aby dobrze mi się ścierało, nigdy nie tarłam całością, jakoś nie przekonało mnie to. Sądzę, że warto mieć w swojej kosmetyczce właśnie takie chusteczki, cena nie jest duża koło 6-7 zł w rossmanie, dlatego je polecam, pewnie jeszcze nie raz się na nie skuszę.

Mieliście je? Polecacie?

Swatch: Lakier Essence - Nude glam 03 cookies&cream

To będzie mój pierwszy swatch jakiegokolwiek lakieru.
Na nóż rzucam lakier Essence :

DSC04075.JPG 

o kolorze :

DSC04076.JPG

Lakiery nude glam, mają w swojej gamie aż siedem odcieni.
Pojemność lakieru to 5ml.

Nałożyłam tylko jedną warstwę, według mnie wtedy lakier najładniej wygląda, a oto efekt mojego dzieła :
DSC04081.JPG 
 
DSC04083.JPG

 Według mnie kolor jest naprawdę śliczny i delikatny, można delikatnie kontrolować warstwy i intensywność koloru. Kolor pasuje idealnie na każdą okazję. Ma w sobie delikatny brokat którego praktycznie nie widać, a lakier ładniej widać. 
To jest mój pierwszy lakier tego typu i nie żałuję że go kupiłam, przekonałam się do niego.

Posiadaliście go?Albo jak go nie macie to skusicie się?

Avon Naturals - Herbal Care & Repair Shampoo Chamomile & Aloe Vera

DSC04071.JPG
 
 Dobroczynna moc ziół jest znana już od wieków. Tradycyjna ziołowa mieszanka to cenne źródło składników i minerałów, które niezwykle korzystnie działają na urodę. Naturals Herbal to linia kosmetyków, która śmiało korzysta z tych sprawdzonych receptur opartych na naturalnych skarbach. Nowe ziołowe szampony zapewnią włosom wszystko, czego potrzebują – zdrowie i piękny wygląd.
Pielęgnacyjno-naprawczy szampon doskonale regeneruje zniszczone włosy, a normalnym zapewnia skuteczną ochronę. Po zastosowaniu włosy będą dogłębnie nawilżone, odżywione i zdrowo błyszczące. Swoje dobroczynne działania produkt zawdzięcza ziołowej kompozycji opartej na bazie rumianku i aloesu. Rumianek pielęgnuje i nawilża włosy, jednocześnie wzmacniając je na całej długości. Natomiast ekstrakt z aloesu dokładnie wnika w strukturę włosów, regenerując je oraz skutecznie poprawiając ich kondycję. Szampon pozostawia po sobie miękkie, mocne i zdrowe włosy. 
 
DSC04067.JPG
 
 Skład:
 
DSC04072.JPG
 
Opakowanie:
Plastikowe, zawiera w sobie 250 ml szamponu.

Moja opinia: 
Producent pisze na opakowaniu że naprawcza formuła pielęgnuje suche, zniszczone włosy już od pierwszego mycia, oraz że przywraca im odpowiednie nawilżenie i piękny wygląd.
Jestem sceptyczna do stosowania szamponów regenerujących bo zwyczajnie w świecie nie działały, ja w sumie już nawet takich wymagań nie mam bo były by tylko rozczarowania, są inne specyfiki od tego by poprawić kondycję włosów aniżeli szampon. Według mnie szampon ma umyć włosy na tyle dobrze żeby wyglądały ładnie. Więc przyznam szczerze że w połowie działania tego szamponu producent ma rację, a chodzi o nawilżenie i ich ładny wygląd.
Włosy po nim są miękkie, delikatne w dotyku, dobrze się rozczesują i nadają objętość przynajmniej przez jeden dzień, na drugim są bardziej oklapłe, ale cudów nie można się spodziewać. Szampon ma ładny zapach, przypadł mi do gustu, dobrze się pieni, nie podrażnia, nie wysusza. 
Szampon według mnie jest całkiem  wydajny, jak na 250 ml. Myję włosy nim co drugi dzień już jakiś czas, a dopiero będę dobiegała do jego końcówki.
Mimo że nie działa tak jak producent obiecuje, to według mnie jest godny polecenia i warto go wypróbować dla sprawdzenia , ja jednak wole testować nowe rzeczy więc pewnie nie skusze się na niego po raz drugi - zresztą sama nie wiem w jakiej jest cenie ponieważ dostałam go z wymiany z pewną szafowiczką, ale sadząc po avonie to chyba z 7-8 zł.

Kosmetyczne szaleństwo - #3

Zebrało mi się ostatnio na zakupy, bo co nieco już się kończy, a jak się kończy to trzeba kupić, no i przy okazji może wypatrzeć jeszcze coś innego ciekawego. Także do mojej kolekcji dołączyło kilka rzeczy, w sumie jeszcze żadnej z nich nie miałam i pora je po testować. A kupiłam między innymi :

DSC04062.JPG
 
Od lewej :
Nailty - zmywacz do paznokci - wzięłam pierwszy lepszy z póki, zobaczymy jak się będzie sprawował, biedronkowe dzieło w końcu
Lirene - City Matt fluid matująco-wygładzający - doradziła mi  go pani w drogerii, wiec zobaczymy czy jest taki dobry
Sensual - żel do golenia dla kobiet - dostałam go ze strony nowenowe, może mi się kiedyś przyda, ewentualnie zrobię wymiankę
Garnier Ultra Doux Szampon Nadający Objętości - aż jestem ciekawa jak doda objętości moim włosom, ale przyznam że pachnie genialnie
Clean&Clear morning energy rozświetlający żel myjący - byłam go ciekawa, jestem ciekawa tego rozświetlenia, w sumie przydałoby się mojej cerze jakieś

Mieliście coś z tego? Jak się spisywało?

Czerwcowe zużycia - #3

Trochę opóźniło mi się wstawienie moich zużyć miesiąca, ale to niestety była konieczność, no ale lepiej późno niż wcale, także przejdziemy do sedna postu i pokażę wam moje skromne zużycia.

DSC04056.JPG

W tym miesiącu znowu nie pobiłam swojego zużyciowego rekordu i dalej zużyłam tylko 4 produkty, ale w sumie lepsze to niż nic. Mam nadzieję, że w następnym dam radę, albo przynajmniej będzie tak jak do tej pory.

DSC04057.JPG
 
1. Clean & Clear - Głęboko oczyszczająca pianka do mycia twarzy - kupiłam go ze względu na dozownik, oczyszczać oczyszczał, czy głęboko to nie wiem, ale i tak go lubiłam. Już mała ilość wystarczała do umycia buzi. Jak dla takich wygodnickich osób jak ja był wystarczający i pewnie jeszcze nie raz stanie na mojej półce. Recenzja : TUTAJ
2.  Verona - Spa Vitality, Płyn do kąpieli 'Grapefruit & Ginger' - nie działał tak jak producent opisał to na opakowaniu, ale za to jego zapach rozwalał na kolana, był cudowny, przy nim kąpiel to po prostu raj, uwielbiam go i pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę. Mimo krótkiej pianki, zapach utrzymywał się przez całą kąpiel. Recenzja : TUTAJ
 
DSC04058.JPG
 
3. Avon - Naturals herbal, Care & repair conditioning balm - mój stosunek do odżywek/balsamów do włosów jest znany z ostatniej recenzji. Według mnie nie działał wcale, nie zauważyłam poprawy na  swoich włosach, oprócz faktu że były delikatniejsze, miększe i się lepiej rozczesywały, a moje włosy nadal nie były odbudowane. Także więcej nie skorzystam z takich urozmaiceń. Recenzja : TUTAJ
4. Malwa - Zmywacz do paznokci bezacetonowy - miałam go już kilka razy i zawsze z przyjemnością do niego wracam, może nie jest doskonały, ale póki zmywa to jest dobrze. Jego minusem jest na pewno fakt, że wysusza paznokcie, ale to nie jest taki wielki problem według mnie, pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę, ale chyba wypróbuję jeszcze inne cudowne zmywacze do paznokci. Recenzja : TUTAJ
 

Avon - Naturals herbal, Care & repair conditioning balm

DSC04039.JPG
 
Pielęgnacyjno-naprawczy balsam do włosów normalnych i zniszczonych Rumianek i Aloes.
Sposób użycia :
Wmasować w niewielką ilość odżywki w umyte włosy. Pozostawić na minutę a następnie spłukać.

DSC04040.JPG
 
 
 
Opakowanie : 
Balsam zawiera 125 ml. Jest w plastikowym okrągłym opakowaniu z ładną etykietką. 

Moja opinia:
Balsam dostałam z wymianki. Szczerze mówiąc nie wierzę w szczególne działanie takich cudów, i tym razem też nie wierzyłam, ale przejdę do rzeczy. Do odżywki stosuję również szampon tej samej serii, dla lepszej oceny. Balsam posiada lekką konsystencję, po przechyleniu opakowania, zacznie się 'wylewać' i w sumie ten sposób nakładania podobał mi się najbardziej niż nabieranie jej na rękę. Jak szybko ją dostałam, tak szybko się skończyła, nie jest wydajna nawet w małym stopniu, starczyła mi na niecały miesiąc, a czy efekty widać, zaraz do tego dojdę. Trzymałam ją na włosach minutę, czasami może dłużej lub krócej w zależności ile miałam czasu. Dobrze się ją wmasowuje włosy, po spłukaniu wydają się takie delikatne, miękkie, po prostu fajne w dotyku. Co do samego działania jak już wcześniej napisałam mam mieszane uczucia. Jedyny pozytyw jej działania to fakt lepszego rozczesywania, moje włosy nie były zregenerowane, nie czułam żeby się coś z nimi zmieniło. Jak ktoś na dłuższą metę lubi bawić się w stosowanie balsamów/odżywek to może coś to zadziała, jednak w moim mniemaniu to jest po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto akurat na ten balsam.

Mieliście ją? Jak się sprawował?