Obserwatorzy

Celia, 1 i 2 - Maska do włosów, głęboko nawilżająca

1.jpg

Przeznaczenie :
Maska do włosów słabych przesuszonych łamliwych , bez połysku z rozdwajającymi się końcówkami , nieelastycznych , osłabionych zabiegami fryzjerskimi. 

2.jpg

 Działanie:
Składniki aktywne: wyciągi z alg i marakui oraz proteiny soi intensywnie nawilżają włosy, zapewniając im optymalny poziom wilgoci. Jednocześnie dzięki właściwościom odżywczym maska skutecznie regeneruje sktrukturę włosów, a filtr UV chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Lekka formuła maski nie obciąża włosów.

3.jpg

 Rezultat:
Włosy stają się bardziej miękkie i gładkie. Odzyskują naturalną sprężystość oraz zdrowy wygląd. Są odpowiednio nawilżone. Łatwo się rozczesują i układają. Zachwycają swoją siłą i blaskiem.

4.jpg

 Sposób użycia:
Wmasować maskę w umyte i wilgotne włosy, pozostawić na 3-5 minut. Dokładnie spłukać. W razie kontaktu z oczami należy je szybko przemyć woda.

5.jpg

 Skład:

6.jpg
 
Opakowanie:
Produkt znajduję się w saszetce, w której znajduję się 12 ml.
 
 Cena:
Kosztuje coś koło 1 zł, ja go jednak dostałam jako dodatek do zakupów.

Moja opinia:
Produkt starczył mi do jednej aplikacji, w sumie zapewne takie miał przeznaczenie. Według mnie maseczka ma bardzo przyjemny zapach. Posiadam włosy cienkie i przetłuszczające się, i sądzę, że maseczka dobrze sprawdziła się na nich. Moje włosy stały się po niej dobrze nawilżone, miękkie, idealnie się rozczesywały i w dodatku dłużej utrzymywały świeżość oraz miały ładny połysk. Maska bardzo dobrze się spłukuje, szybko i przyjemnie. Produkt na pewno nie ma działania regenerującego, więc nie ma co na to liczyć, jednak na te efekty co daję to jestem i tak bardzo zadowolona. Pewnie jeszcze nie raz skorzystam z łask tej maski bo jest jedyną która coś z moimi włosami w ogóle zrobiła. Za taką cenę to tylko brać i testować.

Posiadaliście? Jakie jest wasze zdanie?

Miss sporty - Nail expert manicure for damaged nails

DSC04592.JPG

Niezwykłe odżywki do słabych paznokci. Nadają im ochronną warstwę, która odżywia je, chroni je przed łamaniem i rozdwajaniem się.

DSC04591.JPG

 Pojemność to 8 ml

DSC04593.JPG

Moja opinia :
Moje paznokcie zaczęły się w dziwny sposób rozdwajać, przez co wyglądają średnio ładnie bez lakieru, dlatego zakupiłam właśnie tą odżywkę, chciałam sprawdzić czy będzie skuteczna. Podoba mi się fakt, że daje na paznokciach fajny delikatny efekt, przez co wyglądają elegancko. Ja zazwyczaj przez cztery dni nakładam po jednej warstwie, wtedy paznokcie nabierają koloru delikatnego różu, a po kilku dniach po prostu zmywam i z powrotem nakładam w ten sam sposób. Odżywkę bardzo dobrze się nakłada, pędzelek nie jest za szeroki ani za długi, dzięki czemu nie wyjeżdżamy poza granice paznokcia. Produkt szybko schnie, także to jest duży plus. Powiem szczerze, że nie zauważyłam poprawy stanu moich paznokci po stosowaniu tego produktu, moje paznokcie nadal się rozdwajają a nawet czasem bardziej niż wcześniej, jedyny pozytyw tego całego zakupu to fakt, że są trochę mocniejsze i szybciej rosną. Liczyłam na większą skuteczność, ale cudów nie ma, jednak nie żałuję zakupu bo podoba mi się jej wygląd na paznokciach, a i służy mi również jako "podkład" pod normalny kolorowy lakier, dzięki temu moje paznokcie nie są odbarwione, jednak zapewne po skończeniu tej buteleczki nie pokuszę się o następną, będę szukać nowej dobrej odżywki. 
 Może jakąś polecacie?

Mieliście tą odżywkę? Jak się sprawowała u was?

Clean&Clear, Morning energy - Rozświetlający żel myjący + mała przesyłka

DSC04509.JPG
 
Rozświetlający żel myjący to delikatny żel, którego unikalna formuła dodaje Twojej skórze energii i rozświetla ją na cały dzień. Jest on na tyle delikatny, że możesz go używać codziennie. 

DSC04538.JPG

Skład :

DSC04532.JPG

Konsystencja :
Jest dość gęsta, coś jak płyn do kąpieli, albo żel pod prysznic. Produkt zawiera w sobie drobne granulki oraz delikatną złotą poświatę. Według mnie, żel dzięki tej konsystencji jest wydajny.

Zapach :
Nie podoba mi się, jest taki przesłodzony, mdły, zapach mnie czasami męczy, cieszy mnie fakt, że nie utrzymuje się on na twarzy.

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka, z pompką przez co jest wygodniej. 

Zawartość/Cena :
Żel zawiera 150 ml produktu. Według rossmanna cena wynosi coś ponad 15 zł. Ja go na pewno kupowałam zdecydowanie taniej.

DSC04554.JPG

 Moja opinia :
Żel kupiłam bo zaciekawiła mnie ta żółta konsystencja wraz z drobinkami. Zapewne był na promocji bo inaczej pewnie bym się na niego nie pokusiła. Oczywiście zdecydowanie wpływ na mój zakup miała również pompka, lubię teraz takie udogodnienia. Produkt miał za zadanie oczyścić twarz i dodać jej rozświetlenia, zaraz się dowiecie czy tak się stało, ale to za chwilkę. Według mnie produkt jest wydajny, mnie do umycia twarzy wystarczy niecała wyciśnięta pompka, co jest oczywiście plusem. Nie przekonuje mnie jednak zapach o czym wspomniałam wcześniej, dusi mnie i staram się jak najszybciej ją spłukać z twarzy. Produkt jest żółtawy, lecz po nałożeniu na twarz robi się biały. Co do efektu to hmmm, trochę się rozczarowałam muszę przyznać, według mnie moja twarz wcale nie była rozświetlona, pełna porannej energii, lecz tylko oczyszczona, trochę wysusza, więc pewnie nie zda się dla cery suchej, ja posiadam mieszaną a moja skóra i tak wołała o pomstę i szybkie nałożenie kremu nawilżającego. Żel mnie jakoś szczególnie do siebie nie przekonał, ani działaniem, ani zapachem, szczerze mówiąc nie pokuszę się już na niego. Poszukam innej opcji również z pompką.

Posiadaliście ? Jesteście chętne przetestować?


No i teraz czas na moją małą przesyłkę która w ostatnich dniach zawitała niespodziewanie do moich progów. Przynajmniej kurier był bardzo miły i przedstawił mi całą sytuację związaną z paczką. 

DSC04556.JPG

Jest to zawartość mojej wygranej w konkursie na rossnet.pl
A oto jej mała zawartość :

DSC04557.JPG

Jest to oczywiście mascara Maybelline - Colossal Smokey Eyes

Ze względu na to, że mam aż dwa tusze w zanadrzu, z miłą chęcią sprzedałabym go komuś, jeśli ktoś jest zaciekawiony niech napisze do mnie na : magdag9@gg.pl

Ingrid Cosmetics - Baza pod cienie

 DSC04472.JPG

 Baza pod cienie dzięki lekkiej, kremowej konsystencji umożliwia równomierną, delikatną aplikację.
Olej z oliwek zapewnia nawilżenie, zaś witamina E znana z przeciwstarzeniowych właściwości doskonale wpływa na kondycję skóry.
Kolory stają się bardziej nasycone, cienie nie zbierają się w załamaniach powiek, zaś efekt spektakularnego makijażu utrzymuje się przez wiele godzin.

DSC04474.JPG 
Skład :
C11-13 Isoparaffin, Talc, PVP/Hexadecene Copolymer, Ozokerite, Mica, Isopropyl Myristate, Ethylene/VA Copolymer, Olea Europaea Oil, Phenoxyethanol, Methymparaben, Propylaparaben, Ethylparaben, Bythylparaben, Tocopheryl Acetate, Triethoxycaprylylsilane, Cl 77891, Cl77492, Cl77491, Cl77499
DSC04477.JPG
 Opakowanie :
Plastikowe, zawiera 6,5 g produktu

 Konsystencja :
Zbita, twarda, ciężko się ją nabiera i rozprowadza

DSC04479.JPGDSC04485.JPG

Moja opinia :
Szukałam bazy, i w rzeczywistości kupiłam akurat tą. Cena również mnie przekonała bo kosztowała coś koło 9 zł. Szczerze mówiąc, nie zauważyłam znacznego podważenia kolorów z bazą, jednak muszę przyznać, że dzięki niej cienie nie rolują mi się na powiece, o co w sumie chodziło mi najbardziej. Baza oczywiście przedłuża trwałość cieni, na długi czas, w sumie od rana do wieczora, przynajmniej w moim przypadku tak jest. Produkt na pewno jest bardzo wydajny, na pewno wystarczy na bardzo długi czas. Może być lekki problem z wydostaniem bazy, bo niestety jest w okrągłym opakowaniu i albo trzeba używać gąbeczki albo kombinować palcem. Konsystencja jak już wspomniałam jest zdecydowanie zbita, tępa, ciężko ją nabrać na palec, co znacznie utrudnia zadanie, minusem jest jeszcze fakt, że strasznie robią się w niej grudki, przez co konsystencja się zbija jeszcze bardziej i w konsekwencji już nie udaje się nam jej wydostać z opakowania. Na powiece zostawia czasem beżowy ślad, właśnie z powodu tych grudek i trudności w jej rozprowadzeniu, ale pod cieniem praktycznie tego nie widać. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie chce się męczyć z rolowaniem i ciężkim rozprowadzaniem na powiece to lepiej żeby trzymał się jak najdalej od tej bazy, a jeśli ktoś lubi eksperymentować i chce spróbować to trzymam kciuki za lepsze sprawowanie. Ja po skończeniu tego produktu poszukam czegoś lepszego i zapewne w innym opakowaniu.

Posiadaliście? Jakie są wasze opinie?

Liebster Blog TAG



"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana
dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która  Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im  11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

1. Umiesz gotować?
Sądzę, że tak, póki co staram się jeszcze uczyć, a także sama przyrządzać co nieco do jedzenia, jeszcze nikt się na to nie skarżył, więc można powiedzieć, że tragedii nie ma.
2. Jaki jest Twój ulubiony zapach perfum?
Jeszcze chyba poszukuje idealnego zapachu, ale póki co moim ulubionym jest Today Tomorrow Always od Avon 
3. Złoto czy srebro?
Ani to ani to, jestem uczulona
4. Pończochy czy rajstopy?
Sądzę, że rajstopy, chodź nie używam praktycznie ich do niczego
5. Jaki jest Twój ulubiony kosmetyk? (podaj firmę i jego zastosowanie)
Ojoj chyba pomadka Bebe za idealne nawilżenie
6. Twoje życie to komedia/romans/dramat/horror?
Wszystko po trochu, moje życie to istny film z powieszanymi gatunkami, jeszcze trochę i ktoś nakręci o nim film...
7. Jaka jest Twoja ulubiona notka na D&P blog?
Ostatnia o pudrze Miss Sporty So Clear
8. Gdzie pojechałabyś na swoją wycieczkę marzeń?
Hmmm chyba do hiszpanii, coś mnie tam ciągnie, za dużo się tych seriali naoglądałam, ach
9. Spodnie czy spódnica?
Spoooodnie! Nienawidzę spódnic, brrr.
10. Mleczko do demakijażu czy płyn micelarny?
Póki co używam płynu micelarnego więc wybieram jego, może kiedyś przerzucę się na mleczko hmmm
11. Praca na kogoś czy własny biznes?
Póki co na kogoś, może w dalekiej przyszłości  to będzie własny biznes


Moje pytania :
1. Skąd pomysł na prowadzenie bloga ?
2. Twój aktualny kolor paznokci to?
3. Wolisz droższe kosmetyki czy tańsze odpowiedniki? (wybór uzasadnij)
4. Wolisz oglądać film w telewizji/kinie czy na komputerze ?
5. Która pora roku jest Twoją ulubioną i dlaczego?
6. Co sądzisz o edycjach limitowanych Essence?
7. Wolisz mieć naturalne rzęsy czy sztuczne?
8. Twój ulubiony podkład to? (wybór uzasadnij )
9. Kawa/herbata czy sok?
10. Twoi znajomi wiedzą o prowadzeniu bloga? Jak tak to jakie sś ich opinie na ten temat?
11. Wolisz polskie kosmetyki czy zagraniczne? (wybór uzasadnij )

Taguję :
http://skumulowana.blogspot.com/
http://girlinblond.blogspot.com/
http://probkujemy.blogspot.com/
http://magicwordcherry.blogspot.com/
http://w-mojej-kosmetyczce.blogspot.com/
Aż 11 blogów nie udało mi się otagować, ale za to 5 to według mnie idealna ilość.

Dziękuję D&P Blog ( http://dp-good-for-you.blogspot.com/ ) za otagowanie właśnie mnie.

Original Source - Seasional Edition

Na każdy sezon letni i zimowy szykujemy dla Ciebie coś specjalnego. Zima 2012 / 2013 upływa więc pod znakiem kolorowych sweterków oraz słodkich, intensywnych i nierutynowych doznań pod prysznicem. 

h.jpg

 Orange & Liquorice

Ciasteczko, które Cię rozgrzeje w zimę? Znamy je! Nosi nierutynowy sweterek, który widać na półce z daleka. Żel pod prysznic Orange & Liquorice ma więc wszystko: nierutynowe wdzianko na mróz, kolor na szarugę oraz intensywny zapach świeżej pomarańczy z lukrecją na poprawę nastroju. Tylko brać!

Plum & Maple Syrup

Oficjalnie nie pozwalamy na zimę, która wszystkich zaskakuje. W tym sezonie nie wpadasz też w rutynę niczym śliwka w kompot! Żel pod prysznic Plum & Maple Syrup może dla Ciebie przegonić Bukę, Królową Śniegu i inne rutynowe problemy.


 Mnie osobiście obydwa żele przypały do gustu, a Wy na który byście się zdecydowali?

Lactacyd Femine - Emulsja do higieny intymnej z pompką

DSC04457.JPG

Bardzo łagodna, nie zawierająca mydła emulsja. Specjalna formuła zawiera kwas mlekowy, który pomaga utrzymać naturalną równowagę pH pochwy i chroni jej błonę śluzową przed podrażnieniami. Odczyn pH 5.2.

DSC04462.JPG

 Skład :
Skład: Aqua, Magnesium laureth sulfate, Disodium laureth sulfosuccinate, Cocamidopropyl Betaine, Głyceryl Laurate, Głycol Distearate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide Mea, Laureth-10, Methyl Isothiazolinone, Methyl Chloro-lsothiazolinone, PEG-7 Głyceryl cocoate, Lactose, Milk Protein, PEG-55 Propylene Głycol Oleate, Propylene Głycol, Phenoxyethanol, Parfume, 5-Bromo-5-Nitro-1, 3-Dioxane, Propylene Głycol, Lactic Acid, Sodium Chloride.

DSC04463.JPG

 Konsystencja :
Według mnie konsystencja jest taka mleczna, z gęstością podobną do mydła w płynie.

Opakowanie :
Plastikowe, z wygodną pompką, dzięki temu lepsza jest aplikacja produktu na rękę.

Cena :
Ja go kupiłam na promocji z czymś za 1 gr, ale w regularnej cenie jest za 12-14 zł

Dostępność :
Praktycznie w każdym sklepie z działem kosmetycznym, w drogeriach, sklepach kosmetycznych, aptekach itp.

DSC04464.JPG

Moja opinia :
Skusiłam się na niego na promocji z rossmanie już jakiś czas temu, z początku średnio byłam nastawiona na jego używanie, ale po pewnym czasie nastawiłam się, że skoro już jest w mojej szafce to można go przetestować i tak zaczęła się przygoda między nami. Czy pozytywna czy nie, zaraz się przekonacie. Emulsja jest bardzo wydajna, używam go już spory kawałek czasu a nadal w buteleczce coś jest, mimo iż to tylko 200 ml. Zapach, przyznam, że podoba mi się, jest taki delikatny, bardzo mi odpowiada, mam wtedy uczucie świeżości. Według mnie pompka może posłużyć również, jeśli chce się kupić produkt bez pompki który jest tańszy i dodać ten, to jest oczywiście plus i można wykorzystać coś co już mamy. Emulsja mnie nie podrażniła, nie uczuliła, nie miałam po nim pieczenia ani świądu, więc jest dobrze.Dobrze się pieni, wystarczy niewielka ilość produktu, ja zazwyczaj tylko raz naciskam pompkę aby nabrać produkt i według mnie jest to wystarczająca ilość. Bardzo mi pomógł kiedy miałam lekkie problemy, więc dużo mu zawdzięczam i pewnie jeszcze nie raz do niego powrócę. Dzięki dobrej dostępności płyn ma szanse przetestować każdy i jestem zdania, że jest warto. 

Posiadaliście go? Jak opinie?

Cera nastolatki w potrzebie

Młoda cera potrafi być wyjątkowo kapryśna o tej porze roku. Błędna pielęgnacja, zaniedbania higieniczne, niewłaściwa dieta i nadmiar słońca powodują, że wraz z nadejściem jesieni cera ta staje się bardziej wymagająca. 
Wśród młodych osób wciąż panuje błędne przekonanie, że słońce leczy i koi skórne przypadłości – zaskórniki, grudki i krostki. Dlatego beztrosko korzystają z uroków lata sądząc, że letnia aura jest najlepszym panaceum na problemy z cerą. Czy tak jest rzeczywiście? Prawdą jest, że promieniowanie słoneczne (dokładniej promieniowanie UV) ma właściwości bakteriobójcze i antyseptyczne. Wspomaga regenerację skóry i procesy gojenia. Nie oznacza to jednak, że bez umiaru możemy wystawiać skórę do słońca. Wakacyjny brak czujności uwidacznia wszystkie negatywne aspekty jego działania, czyli:
  • nadmierne rogowacenie naskórka – szorstkość w dotyku, ziemisty wygląd, zablokowane pory (ujścia mieszków włosowych), a w konsekwencji powstawanie zaskórników;
  • wzmożone przetłuszczanie się cery przy jednoczesnym silnym przesuszeniu naskórka – zwiększona produkcja sebum i odwodnienie skóry są całkowicie naturalną reakcją na nadmierną ilość słońca. Pojawia się silne napięcie i suchość cery, które idzie w parze ze wzmożonym łojotokiem;
  • większe tendencje trądzikowe – kilka tygodni opalania wzmaga produkcję sebum i rogowacenie naskórka, co w końcu prowadzi do tworzenia zaskórników, grudek i krost;

Dlaczego jesienią nasilają się problemy z cerą?

Któż podczas wakacyjnego szaleństwa myślałby o przestrzeganiu diety, unikaniu używek, ochronie skóry przed czynnikami zewnętrznymi i codziennej dbałości o cerę? Zapewne tylko nieliczni. A niestety skóra natychmiast reaguje na każde, nawet najmniejsze zaniedbanie, co zwykle uwidacznia się na skórze po kilku tygodniach błędnego postępowania.

 Spójrz, co mogło zaszkodzić twojej cerze?
  • nadmierne opalanie – nie musiałaś godzinami leżeć na słońcu. Wystarczy kilka chwil bez właściwej ochrony przeciwsłonecznej, by nasiliły się problemy z cerą;
  • wysoka temperatura powietrza – gorące lato skutecznie „wyciąga” wodę ze skóry, powodując jej przesuszenie i łuszczenie. Jeszcze groźniejsze dla problemowej skóry są wakacje w tropiku;
  • woda morska lub chlorowana – kąpiele w morzu lub basenie zwykle nie sprzyjają problemowej skórze, prowadząc do odwodnienia i nasilenia objawów trądziku;
  • używki – papierosy, alkohol, kawa i narkotyki (oraz napoje energetyzujące) zaburzają funkcje całego organizmu (a zatem i skóry), co zwykle kończy się wystąpieniem ropnych zmian na skórze;
  • zarywane noce – imprezy do białego rana i odsypianie za dnia także nie są dla skóry obojętne. Oprócz obrzęków pod oczami, efektem będzie pogorszenie stanu cery;
  • błędna dieta – fast-foody, lody, gofry, napoje gazowane, cytrusy, czyli spożywanie wszystkiego, co nierozerwalnie kojarzy się z latem, powoduje zaburzenie równowagi energetycznej organizmu. Następstwem tego zwykle jest nasilony trądzik na twarzy, dekolcie i plecach;
  • zaniedbania higieniczne i pielęgnacyjne – opalanie w makijażu, a co gorsza spanie bez demakijażu, blokuje pory, sprzyjając tworzeniu zaskórników i zmian ropnych. Także nieracjonalna pielęgnacja nie służy cerze;

 Jak poprawić wygląd i kondycję cery po lecie?

Przede wszystkim jak najprędzej wróć do prawidłowych nawyków żywieniowych, pielęgnacyjnych i higienicznych. Nie oczekuj jednak natychmiastowej zmiany. Zwykle potrzeba około 2-3 tygodni, by wygląd cery uległ poprawie. A zatem:
  • nie wyciskaj zaskórników i ropnych zmian na własną rękę. W ten sposób tylko nasilisz problem. Jeśli więc ilość zaskórników cię zatrważa, umów się na zabieg oczyszczania cery lub mikrodermabrazję. Za żadne skarby nie próbuj samodzielnie oczyszczać skóry!
  • staraj się mniej koncentrować na własnym wyglądzie. Nadmiar uwagi i emocji związanych z cerą, tylko potęgują problem. Pamiętaj, że stres to główny sprzymierzeniec trądziku;
  • jadaj regularne, gotowane, ciepłe, domowe posiłki, unikając produktów wysoko przetwarzanych, pikantnych, kwaśnych, smażonych i pieczonych. Niezbędne informacje na temat diety znajdziesz w artykule „Trądzik oczyma medycyny wschodu”;
  • uzupełniaj ilość płynów w postaci niegazowanej wody mineralnej lub wody przegotowanej. Po okresie wakacji skóra wymaga intensywnego nawilżenia od wewnątrz;
  • zadbaj o regularny, zdrowy sen. Zasypiaj przed godziną 23. Wówczas pobudka o 6 rano nie będzie udręką;
  • unikaj bardzo ciepłych kąpieli i natrysków, zrezygnuj całkowicie z sauny i solarium;
  • zadbaj o kondycję fizyczną – jazda na rowerze, jogging, a w szczególności joga, nie tylko wzmacniają ciało, ale i umysł, co ma nadrzędne znaczenie przy wszelkich problemach ze skórą;
  • regularnie oczyszczaj cerę, zarówno po przebudzeniu, jak i przed pójściem spać, jednak nie częściej, niż 2 razy dziennie. W przeciwnym wypadku zwiększysz wrażliwość skóry;
  • zadbaj o racjonalną pielęgnację cery;

 

Pielęgnacja młodej cery, na co dzień


Co do mycia?

Nie ma większego znaczenia, który preparat myjący zastosujesz – żel, piankę, mleczko, czy płyn micelarny. Ważne, abyś po umyciu twarzy nie odczuwała dyskomfortu – napięcia skóry lub pieczenia. Jedyne, na co powinnaś uważać to na żele peelingujące, które oprócz substancji myjących, zawierają też drobinki ścierające. Zrezygnuj z nich całkowicie, jeśli masz trądzik! Dotyczy to nie tylko twarzy, ale też dekoltu i pleców. Pamiętaj, że w żadnym wypadku żele takie nie powinny być stosowane codziennie (najlepiej 1-2 razy w tygodniu). Po umyciu twarzy żelem, pianką lub mleczkiem, przetrzyj cerę delikatnym, odświeżającym tonikiem (najlepiej bezalkoholowym). Stosowanie płynu micelarnego nie wymaga użycia toniku.


Coś złuszczającego

Jeśli stosujesz żel do mycia z drobinkami, zrezygnuj z innych peelingów. Obecność drobinek zapewnia usunięcie martwych komórek naskórka, a więc działa jak peeling. Zbyt częste lub intensywne złuszczanie skóry osłabia jej naturalną ochronę, zwiększa wrażliwość cery, a często też prowadzi do nadprodukcji sebum. Pamiętaj, by unikać peelingów ziarnistych w przypadku obecności ropnych zmian. Wskazane wówczas będą peelingi enzymatyczne lub kremy z kwasami (opisane poniżej). Peeling enzymatyczny nakładaj 1-2 razy w tygodniu, na 10-15 minut.
 

 Aktywny krem na noc

 
Skutecznym sposobem na poprawę wyglądu cery jest stosowanie kremu z kwasami. Wiele aptecznych i drogeryjnych dermokosmetyków zawiera tzw. kwasy hydroksylowe np. kwas glikolowy, kwas salicylowy lub jego pochodną, które wspomagają pielęgnację cery tłustej i trądzikowej. Zadaniem kwasów jest likwidacja martwych komórek naskórka, odblokowanie porów, wygładzenie skóry, normalizacja wydzielania sebum oraz wyrównanie kolorytu skóry. Systematyczne stosowanie kremu o takim działaniu w znacznym stopniu poprawia wygląd problematycznej cery, sprawia, że nadprodukcja sebum i tendencje zapalne, stają się mniej dokuczliwe. Co ważne, krem z kwasami powinien być nakładany wyłącznie na noc, niezbyt blisko oczu, bez żadnych innych kosmetyków złuszczających – żeli myjących z drobinkami i peelingów.


Nawilżający na dzień

W zależności od kondycji i potrzeb twojej cery możesz zdecydować się na krem nawilżający lub matujący. Nawilżanie niezbędne jest wówczas, gdy cera stała się nadmiernie napięta i znacznie bardziej wrażliwa, niż przed wakacjami. Uzupełnienie poziomu wilgoci w skórze jest niezbędne dla jej prawidłowego funkcjonowania. Możesz wybrać jedną z lekkich nawilżających emulsji, która zniweluje uczucie nadmiernego ściągnięcia, odczuwalnego np. po umyciu twarzy, bez nadmiernego obciążania cery. Możesz zdecydować się także krem matujący, który polecany jest wówczas, gdy cera nadmiernie się przetłuszcza. Ale uwaga, stosowanie kremu z kwasami na noc wymaga uzupełnienia ilości wody w skórze. Lepsze efekty uzyskasz wówczas, gdy w ciągu dnia będziesz stosować krem nawilżający wzbogacony dodatkowo w filtry przeciwsłoneczne.
 
Maseczka

To skuteczny sposób, by szybko i bez większego zaangażowania poprawić wygląd cery. Do dyspozycji masz maseczki gotowe np. w jednorazowych saszetkach, dostępne w drogeriach kosmetycznych lub takie, które samodzielnie możesz przygotować w domu (więcej na ten temat w artykule „Maseczka gotowa, czy z darów natury”). Warto wiedzieć, że owoce cytrusowe – które skądinąd nie powinny być spożywane przy trądziku – zawierają te same kwasy (hydroksykwasy), które stosowane są w kremach złuszczających. Zatem połączenie kilku owoców z odrobiną oliwy z oliwek lub naturalnego jogurtu, może skutecznie odświeżyć i oczyścić cerę. Uwaga na źródło pochodzenia owoców oraz możliwe działanie drażniące, z uwagi na wspomniane substancje. Uniwersalną maseczką polecaną dla każdej cery jest ta o właściwościach nawilżających. Maseczkę taką kupisz np. w drogeriach Rossmann.
Czasem zdarza się, że samodzielne podejmowane próby ratowania cery dają mało spektakularne efekty. Trądzik, choć w łagodniejszej formie nadal jest obecny, a na całej twarzy występują zaskórniki. Trudno wówczas samodzielnie okiełznać skórę. W takiej sytuacji warto zasięgnąć opinii doświadczonego kosmetologa, który po ocenie potrzeb cery, dobierze odpowiednie kosmetyki. Pamiętaj, że oczyszczanie i złuszczanie skóry kwasami lub mikrodermabrazją zwykle daje znacznie szybsze i lepsze efekty, szczególnie, jeśli terapia taka uzupełniona jest właściwą pielęgnacją domową, zmianą diety i codziennych (szczególnie niewłaściwych) nawyków.

                                Źródło  :  rossnet.pl