Obserwatorzy

Życzenia noworoczne + podsumowanie roku 2012

Na samym wstępie pragnę wszystkim złożyć życzenia noworoczne :

Przyjemnego szumu w głowie
Wygodnego miejsca w rowie,
no i może jeszcze potem
spokojnego snu pod płotem.
Żeby pies z kulawą nogą
Cię nie oblał idąc droga.
Dużo czadu i uroku
w nadchodzącym Nowym Roku 2013!



No a teraz nadszedł czas na podsumowanie kończącego się już roku. Dużo się działo, było czasem z górki a czasem pod górkę, wkraczając w nowy rok z nowymi doświadczeniami, bagażem życiowym który przyda się na dalsze lata, nie popełniając poprzednich błędów, ucząc się kolejnych i przestrzegać siebie oraz innych. Nie żałuję niczego co się w tym roku działo, ale mam nadzieję, że nadchodząca 13 będzie dużo szczęśliwsza i lepsza. Oby wszystkich życzenia noworoczne się spełniły, sobie również tego życzę.

A teraz czas na podsumowanie istnienia bloga :
 
aaa.jpg

a1.jpg

a2.jpg

a3.jpg

 Dziękuję za wszystko co tu teraz widzieliście! Oby było coraz lepiej.

Pantene Pro-V - 2 Minutowa maska głęboko regenerująca do włosów normalnych

DSC04737.JPG
 
Intensywnie nawilża i chroni przesuszone i zniszczone włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi stylizacją.
Sposób użycia: nanieś na umyte, wilgotne włosy. Wmasuj, pozostaw na 2 minuty, następnie spłucz. 
 
Skład :
 Aqua, Stearyl Alcohol, Bis-Aminopropyl Dimethicone, Behentrimonium Methosulfate, Cetyl Alcohol, Parfum, Isopropyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Disodium EDTA, Panthenol, Panthenyl Ethyl Ether, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Amyl Cinnamal, Magnesium Nitrate, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone
 
 DSC04748.JPG
 
Zapach :
Bardzo intensywny, podoba mi się, utrzymuje się przez jakiś czas na włosach

Opakowanie :
Jest w formie okrągłej, plastikowej, z klapką, która dobrze się trzyma. Takie opakowania są dobre, jeśli chodzi o fakt, że można wykorzystać produkt do końca, według mnie jest idealne, chodź zakrętka łatwo się odkręca, nawet przy myciu włosów, trzeba uważać, bo lubi płatać figle
 
DSC04768.JPG

Konsystencja :
Maska nie jest ani za rzadka, ani za gęsta, jak dla mnie idealna. Dobrze się nią nabiera, oraz nakłada na włosy, nie spływa z nich i trzyma się. 

DSC04759.JPG
 
Wydajność :
Szczerze przyznam, że nie sądzę, aby była ona jakoś wybitnie wydajna. Stosuje ją niecały miesiąc w sumie, a jestem praktycznie ku końcowi, więc szybko się rozchodzi a włosy mam średniej długości.

Cena :
18-21 zł / 200 ml
 
Moja opinia:
Najpierw napisze, że produkt ten dostałam ze spotkania Rzeszowskich Blogerek. Maska jak producent napisał ma za zadanie chronić moje zniszczone i przesuszone włosy przed uszkodzeniami. Zaraz się przekonacie czy działa. Musze powiedzieć, że włosy po niej są bardzo delikatne, miękkie, wyglądają bardzo dobrze, aż się zdziwiłam, więc to jest zdecydowany plus. Dzięki masce moje włosy mają dłuższą trwałość, bo zazwyczaj na drugi dzień były straszne, tym razem jednak jest inaczej i wytrzymują troszkę dłużej. Dobrze się rozczesuje włosy po jej zastosowaniu, nie są splątane i nie plączą się podczas rozczesywania.  Moje włosy są trochę zniszczone, mam rozdwojone końcówki chodź nie wiem co jest tego wynikiem bo nie farbuje, nie prostuje, jedynie minutkę suszę włosy kiedy są już prawie suche, no cóż, nie liczyłam na to, że maska mi jakoś szczególnie na to pomoże, chodź lekki efekt zauważyłam, niewielki ale jednak, chodź wiem, że ten problem nie zniknie dzięki masce, i nie mam tego za złe w sumie. Maska dobrze nawilża włosy a o ten efekt mi najbardziej zależało, gdyż na tą porę roku jest to najlepsze rozwiązanie. Według mnie maska bardzo dobrze się sprawia, chodź jak już pisałam z wydajnością jest kiepsko, jak dla mnie również cena jest troszkę wygórowana. Osobiście pewnie jeszcze kiedyś spróbuję tej maski lub innych jej siostrzanych wariantów. Póki co osobiście jestem na tak i polecam spróbować.

Posiadaliście? Jaka jest wasza opinia?

Święta święta..

Pewnie każdy już szykuje się do jutrzejszej Wigilii, mnóstwo czasu spędza w kuchni, tak samo pewnie jak i ja. Zostały mi tylko do ubrania dwie choinki, ale dam radę, oby te święta były prawdziwe i magiczne, takie jak powinny być, a więc na te zbliżające się Święta Bożonarodzeniowe postanowiłam złożyć Wam życzenia :
  
Piękną gwiazdę przed nadchodzącymi świętami,
Niosę Tobie razem z życzeniami,
Niech się spełni Twe marzenie,
W nadchodzące Boże Narodzenie,
Jeśli taka Twa ochota,
Sprawię aby była gwiazdka złota,
Bo gdy widzisz spadającą z nieba,
Nie wypada nic innego, marzyć trzeba!
Jedna gwiazda drugiej gwiazdce zamrugała,
I choineczka świeci cała,
Każdy wie że marzyć trzeba,
Każdy chce tej pięknej gwiazdki prosto z nieba!


Joanna, Naturia body - Sól do kąpieli o zapachu mandarynki

DSC04724.JPG

Sole do kąpieli Naturia body o zapewniają uczucie odprężenia i doskonały relaks. Sole pochodzą z naturalnych złóż soli kamiennej, bogatych w cenne mikro i makroelementy: mangan, żelazo, wapń, potas.
Kąpiel z dodatkiem soli Naturia body pozwala zregenerować siły nawet po męczącym dniu. Przynosi ukojenie zmysłom oraz pobudza naturalne siły witalne.
Dostępne warianty zapachowe: sosna, lawenda, gruszka, truskawka, mandarynka.

DSC04728.JPG

Skład :
Sodium Chloride, Sodium Methyl Oleate Taurate, Parfum, CI;19140, CI;16255

DSC04729.JPG

Cena :
2,89zł / 100g 

Konsystencja :
Lekkie drobinki, które łatwo i szybko rozpuszczają się w gorącej wodzie

DSC04731.JPG
DSC04732.JPG

Moja opinia :
Ta sól dostałam jako gratis przy większych zakupów, więc szkoda by było nie wypróbować. Po skończonym płynie do kąpieli,wzięłam się za testy właśnie tej soli. Drobinki są bardzo delikatne, dzięki temu szybciej rozpuszczają się i nie zostają w wannie co czasem bywa wkurzające, ale nie tym razem. Kolejną kwestią jest zapach, po otworzeniu opakowania mój pokój pachniał intensywną mandarynką, cudowny zapach, moja szafka również gdzie akurat sól trafiła po otworzeniu. Zanim wzięłam się za kąpiel zapach był już wszędzie. Teraz przejdźmy do rzeczy, po wskazówkach wskazanych na produkcie przez producenta, zawartość saszetki wsypałam pod strumień bieżącej wody, woda lekko zaczęła się zabarwiać co już wyglądało interesująco, robiła się leciutka pianka, która jednak nie zostaje na długo, drobinki znikają w mgnieniu oka, tak samo jak niestety zapach, w wannie go kompletnie nie czuć, może jak się tak strasznie do tej wody przystawimy to może wtedy, ale łazienka i tak nie pachnie wcale, co mnie trochę zdegustowało, bo ponoć kąpiel miała ukoić moje zmysły a nic takiego się nie stało. Pod tym względem sól poległa na całej linii, jednak nie skreślam jej, bo dzięki niej czuje się odprężona i zrelaksowana chociaż chwilkę. Sól jednak nie robi nic ze skórą, ani nie nawilża, ani nie odżywia, jedynym plusem jest fakt, że mi jej nie wysuszyła. Jak za taką cenę to myślę, że można wypróbować, ja się pewnie jeszcze na nią skusze, mimo, tego że działania nie ma jakiegoś specjalnego to zainteresowały mnie jeszcze inne wersję zapachowe.

Posiadaliście taką sól? Jak wrażenia?

Avon, Naturals - Nawilżający mus do ciała 'Kwiat róży i brzoskwinia'

DSC04685.JPG

Linia Naturals poszerzyła się o świąteczne musy do ciała oparte na bazie naturalnych składników. Kremowe balsamy o puszystej konsystencji nie tylko odpowiednio zadbają o skórę, odpowiadając na jej potrzeby, ale również dostarczą zmysłom przyjemności. Produkty dogłębnie nawilżą i zrewitalizują zmęczoną skórę, a także poprawią jej kondycję. Po zastosowaniu skóra będzie miękka, gładka i ukojona. Nawilżające właściwości i piękne zapachy musy zawdzięczają swoim delikatnym formułom opartym na bazie naturalnych składników. Musy otulą ciało kuszącymi aromatami pełnymi słodyczy. 

Skład :

DSC04695.JPG

Konsystencja :
Delikatna, przypomina konsystencją balsam do ciała

Zapach :
Według mnie słodki, delikatny, w dużej mierze czuć róże, na skórze nie utrzymuje się zbyt długo

Opakowanie :
Okrągłe, łatwy dostęp do produktu

Cena :
Około 17 zł/200 ml
 
DSC04686.JPG

Moja opinia :
Skusiłam się na niego, ze względu na zapach, który jest naprawdę intensywny i podoba mi się, mimo słabej trwałości na skórze, ale to jestem w stanie wybaczyć bo nie o to mi chodziło przy jego zakupie. Plusem jest szczególnie opakowanie, dzięki niemu z łatwością wydostanę produkt do samego końca, bez większych problemów. Co do samego działania na skórze to mus jest delikatny, po nim skóra staje się faktycznie dobrze nawilżona, nie pozostawia na skórze żadnego filmu, dobrze się wchłania, miękka, nie jestem pewna czy poprawia jej kondycję, bo póki co moja skóra tego po prostu nie potrzebuję, wiem jedynie, że mam strasznie suchą skórę a po posmarowaniu się, wszystko znika, jest bardzo dobrze nawilżona i to mi się w nim najbardziej podoba. Jest strasznie wydajny, używam go już bardzo spory kawałek czasu a póki co zostało go jeszcze sporo, nie potrzeba dużo produktu aby nasmarować nim skórę dzięki temu jest wydajny i jest to kolejny plus. Mimo, że cena nie zachęcam, to i tak jestem pewna, że wiele osób była by z niego zadowolona, teraz przed świętami pewnie będą jakieś promocję więc warto dokładniej przyjrzeć się tej ofercie. Ja go osobiście z całego serca polecam.

Posiadaliście? Jakie opinie?

Essence, Trend edycja -Vintage district

Nowa trend edycja essence “vintage district” dostępna w styczniu 2013 jest odzwierciedleniem miejskiego szyku i stylu bohemy. to połączenie widoczne jest szczególnie w dużych, kosmopolitycznych miastach: artystyczne dzielnice z unikalnymi sklepami gdzie trendy z przeszłości łączą się z nowoczesnymi stylami. kolory retro takie jak miedź, brąz czy szarość oraz przedmioty vintage uwiodą was atmosferą z poprzednich dekad. pomadka i błyszczyk do ust 2w1 w intensywnych kolorach oraz ozdoby na paznokcie są absolutnym hitem tej trend edycji.

1.jpg 



Cień do powiek :

 Trzy cienie z dużą ilością kolorowych pigmentów wyróżniają się  aksamitną jak i trwałą formułą. każdy cień zawiera w sobie wszystkie kolory trend edycji w różnym nasileniu zapewniając indywidualny makijaż oka. dostępny w odcieniach: 01 I'm so retro, 02 shopping @ portobello road i 03 get arty.





2.jpg




Zestaw liner w żelu :

Intensywny turkus i szarość: żelowo-kremowa formuła linera gwarantuje wykonanie precyzyjnej linii oraz łatwą aplikację dzięki aplikatorowi znajdującemu się w opakowaniu. dostępny w kolorach: 01 shopping @ portobello road i 02 get arty.






3.jpg


Pomadka i błyszczyk do ust 2 w 1 :

Unikalne usta! pomadka i błyszczyk 2w1 to bardzo praktyczny must-have: dwie formuły o jednakowym kolorze połączone w jedenym produkcie. Kremowa pomadka może być stosowana sama bądź pod błyszczyk. natomiast błyszczyk także może być stosowany sam bądź jako top! dostępna w kolorach: 01 vintage peach i 02 antique pink.




4.jpg 



 Róż do policzków :

Fashionistka czy królowa bohemy: każda z nas marzy o perfekcyjnej cerze! brzoskwiniowy kolor stanowiący bazę różu nadaje cerze wyrazistości. natomiast element dekoracyjny w postaci kwiatu  doda jej świetlistego blasku złota. dostępny w wersji: 01 it's populart.






5.jpg 



Lakier do paznokci :

Antyczne skarby! cztery lakiery w retro kolorach przeniosą nas do przeszłości. brzoskwinia, czerwień, turkus i szarość z lekkim połyskiem. lakiery mogą stanowić bazę pod ozdoby na paznokcie. dostępne w kolorach: 01 vintage peach, 02 shopping @ portobello road, 03 antique pink i 04 get arty.




6.jpg 




Lakier nawierzchniowy gel look : 

Lśniące paznokcie: lakier nawierzchniowy gel look nadaje paznokciom żelowego wykończenia. sprawdza sie także doskonale jako lakier wygładzający. dostępny w wersji:  01 shine like new.





7.jpg




Nail art ozdoby na paznokcie : 

Indywidualistko: zrób to sama! piękne ozdoby dla pięknych paznokci. brokat, płatki czy perełki – nikt nie powstrzyma twojej wyobraźni. dostępne w wersjach: something new i 02 designer for a day.





Skusiło was coś może z tej nowej trend edycji ?

Kup misia! I wesprzyj fundację TVN!

thumb31_9187456.jpgTo już 7. edycja dorocznej charytatywnej akcji "Kup Misia". Misiaki czekają na Ciebie i na swoich nowych opiekunów:).

W tym roku mamy cztery niezwykłe misie – Zosię, Julię, Misię oraz Czesia. 


Tym razem, stroje dla naszych misiów specjalnie zaprojektowali najwięksi: Teresa Rosati, Dom Mody La Mania, Maciej Zień oraz Tomasz Ossoliński.

Misie można kupić od 6 grudnia w drogeriach Rossmann oraz na allegro.pl. Do sprzedaży trafia właśnie aż 100 tysięcy misiaków. Każdy kosztuje jedyne 50 zł. Dochód z ich sprzedaży, jak zawsze zostanie przekazany Fundacji TVN ,,Nie jesteś sam’’ na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci.

                                 Wspieracie takie akcje? A może już wsparliście?

Joanna, Naturia face - Peeling do twarzy ( z gruszką )

DSC04673.JPG

Peeling Naturia Face zapewnia doskonałe wygładzenie i oczyszczenie skóry twarzy. Specjalne drobinki ścierające delikatnie złuszczają martwe komórki naskórka, usuwają zanieczyszczenia oraz zmniejszają szorstkość skóry, pozostawiając ją aksamitnie gładką. Peeling zawiera ekstrakt z gruszki o działaniu nawilżającym i witalizującym. Po zastosowaniu skóra jest odświeżona, delikatna i zdrowo wyglądająca.
Wspaniałe rezultaty: oczyszczona skóra twarzy,wyraźnie gładsza i milsza w dotyku,miękka i delikatna.

DSC04674.JPG

Skład :
Skład: Aqua, Glycerin, Polyethylene, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Pyrus Communis Extract, Propylene Glycol, Xantan Gum, Synthetic Wax, Disodium EDTA, Parfum, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazilinone, Methylisothiazilinone, CI:77288. (07.04.2010)

DSC04676.JPG

Cena : Około 6 zł / 75g

DSC04683.JPG

Moja opinia :
Zakup był spontaniczny, ze względu w sumie na ten zapach gruszki, który jest cudowny, i strasznie mi się spodobał od samego początku. Opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu widać ile produktu nam jeszcze zostało. Produkt stosuję tak jak producent napisał na opakowaniu, czyli 1-2 razy w tygodniu. Co do działania, to jestem w miarę zadowolona, na pewno nie mogę mu zarzucić, że nie oczyszcza bo robi to idealnie i to mi się w nim podoba, dzięki drobinkom które niestety nie są takie ostre aby usuwały martwy naskórek, skóra jest dzięki niemu miękka, delikatna i chwilowo nie czuć krosteczek które ewentualnie mamy na twarzy, tak jak jest to w moim przypadku. Peeling nie wysusza cery co jest w zimie najważniejsze, oraz nie pogarsza jej stanu, czyli kolejny plus. Dzięki swojej małej buteleczce, można go zabrać ze sobą wszędzie, nawet na wyjazd, według mnie to dobre rozwiązanie, i sama go stosuję w swoim życiu. Co do wydajności to hmmm jeśli stosuje się go tak jak producent pisze, to jest wydajny, ale według mnie może służyć również do codziennego mycia, drobinki nie są na tyle ostre aby mogły zrobić nam krzywdę, wiec wtedy pewnie z wydajnością byłoby gorzej. Według mnie nadaje się również do innych typów cery, a nie tylko do tej, jakoś szczególnie jej w tym nie pomógł, więc ja go jak najbardziej polecam, na pewno jeszcze nie raz go kupię.

Posiadaliście? Jak się spisywał?

Kosmetyczne mini szaleństwo - #6

Tym razem pochwalę się swoimi nowymi nabytkami. Jest ich znacznie mniejsza ilość niż w poprzednich zakupach, ale są to tzw. niezbędniki życia codziennego. Tak więc bez zbędnego gadania przejdę do rzeczy.


DSC04607.JPG


 1. Isana - Żel pod prysznic melon&gruszka - miałam zakupić żel z oryginal source, ale po przewąchaniu zapachów zrezygnowałam, ten jest według mnie idealnie cudowny, już go kocham za to.
2. AA Intymna Pro - Specjalistyczny płyn do higieny intymnej - posiadam lactacyd, ale chciałam spróbować czegoś innego, może okaże się lepsze, a jak nie to popróbuję dalej lub wrócę do tego co miałam, próba nie strzelba.

DSC04609.JPG

3. Paloma, Body SPA - Masło do ciała Tropical Fruits - szukałam i szukałam jakiegoś ciekawego masełka i natknęłam się tylko na to, w miarę w przyzwoitej cenie, wiec spróbuję, zapach może być ciekawy.
4. Cleanic intime - Chusteczki do higieny intymnej z pantenolem i kwasem mlekowym - miałam jedną wersję właśnie z tej firmy, a teraz spróbuję tej, mam nadzieję, że będą równie dobre jak poprzednie.


Mieliście coś z tego może? Jak się sprawowało?

Październikowo-listopadowe zużycia - #6

Nadszedł wreszcie czas na podsumowanie dwóch miesięcy i jego zużyć. W sumie jestem pod większym wrażeniem, bo pobiłam wreszcie swój rekord w zużyciach z czego się bardzo cieszę. Póki co mam jeszcze zapasy więc pewnie na zakupy jeszcze się nie wybiorę i szczerze żałuję bo to najlepszy relaks jaki można sobie wyobrazić.

Na wstępie dodam, że aby wejść w recenzję danego produktu to od razu należy kliknąć w nazwę tego produktu, co ułatwi życie i mi i wam.  

No wiec czas na pokazanie tego co udało mi się przez te dwa miesiące zużyć. 

DSC04598.JPG

1. Oriflame Beauty - Waterproof eye make-up remover  -  jakoś mnie nie przekonał do siebie, rozmazywał, najgorszy jakiś nie był, ale na pewno już go nie kupię, wolę testować i szukać idealnego produktu do demakijażu.
2. Timotei with Jericho Rose - Szampon z odżywką 2 w 1 'Intensywna pielęgnacja' - również mnie do siebie nie przekonał, miał spełniać tylko podstawowe funkcję, a po niedługim czasie moje włosy były w fatalnym stanie, jakoś szczególnie im nie służył, ale zapach miał boski, uwielbiam go.
3. Avon Solutions, Complete Balance - Głęboko oczyszczająca maseczka z glinką `Doskonała równowaga` -  lubię, lubię, lubię, doskonale oczyszcza, dzięki swoim drobinkom w środku dodatkowo peelingował twarz, dzięki niemu była idealnie oczyszczona oraz gładka, pewnie jeszcze do niego wrócę.

DSC04600.JPG

4.  Synergen - Kompakt puder (Antybakteryjny puder w kompakcie) - według mnie bardzo dobry i tani puder, niestety mała gama kolorystyczna i ciężki dobór, ja miałam według mnie najjaśniejszy chodź nie wyglądał na taki, pewnie powrócę do niego, dobrze matował chodź długo się nie utrzymywał, trzeba było robić poprawki.
5. Bebe Young Care, Intensive Care - Pomadka ochronna - jest to dla mnie pomadka idealna, świetnie nawilża, długo się utrzymuje i dzięki niemu moje usta się poprawiły, nie były takie przesuszone i pękające, na pewno do niego wrócę, ale może do innej wersji.
6. Avon - Daring Curves Mascara - hmmm jak na mascarę to jest ok, nic specjalnego nie robiła, czasami się osypywała, wolę wypróbować inne.

DSC04601.JPG

7. Beauty Formulas - Deep Cleansing Face Pore Strip - jak dla mnie jest to kompletny niewypał, nie robi nic, oprócz faktu że zostawia klej na skórze i strasznie śmierdzi, na pewno nie pokuszę się o taką formę oczyszczania.
8. Celia, 1 i 2 - Maska do włosów, głęboko nawilżająca - wypróbował i strasznie mi się spodobała, włosy były naprawdę głęboko nawilżone, dobrze się układały, nic tylko próbować, aktualnie mam inną maskę do włosów, ale pewnie jeszcze nie raz do niej powrócę.

DSC04602.JPG

9. 2 x Original Source - Shower, Chocolate & Orange oraz 2x Original Source - Shower, Lemon & Tea tree - nie przekonały mnie do siebie kompletnie wcale, nie podoba mi się ich zapach, tak samo z pienieniem, nie koniecznie to robią, cóż, mimo, że to próbki to nie zdecyduję się na zakup pełnego produktu.

No i jedna rzecz która idzie do kosza :

DSC04604.JPG
DSC04605.JPG

 1. Vipera Cosmetics, Slamandra - Pękający lakier do paznokci - kupiłam go i użyłam ze dwa razy, a po miesiącu stał się strasznie gęsty, pędzelek się powyginał, no nie jestem w stanie go w ogóle użyć ani cokolwiek z nim zrobić, nigdy więcej takich lakierów.

Posiadaliście coś z tego? Jak Wasze zużycia w tym miesiącu?

Celia, 1 i 2 - Maska do włosów, głęboko nawilżająca

1.jpg

Przeznaczenie :
Maska do włosów słabych przesuszonych łamliwych , bez połysku z rozdwajającymi się końcówkami , nieelastycznych , osłabionych zabiegami fryzjerskimi. 

2.jpg

 Działanie:
Składniki aktywne: wyciągi z alg i marakui oraz proteiny soi intensywnie nawilżają włosy, zapewniając im optymalny poziom wilgoci. Jednocześnie dzięki właściwościom odżywczym maska skutecznie regeneruje sktrukturę włosów, a filtr UV chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Lekka formuła maski nie obciąża włosów.

3.jpg

 Rezultat:
Włosy stają się bardziej miękkie i gładkie. Odzyskują naturalną sprężystość oraz zdrowy wygląd. Są odpowiednio nawilżone. Łatwo się rozczesują i układają. Zachwycają swoją siłą i blaskiem.

4.jpg

 Sposób użycia:
Wmasować maskę w umyte i wilgotne włosy, pozostawić na 3-5 minut. Dokładnie spłukać. W razie kontaktu z oczami należy je szybko przemyć woda.

5.jpg

 Skład:

6.jpg
 
Opakowanie:
Produkt znajduję się w saszetce, w której znajduję się 12 ml.
 
 Cena:
Kosztuje coś koło 1 zł, ja go jednak dostałam jako dodatek do zakupów.

Moja opinia:
Produkt starczył mi do jednej aplikacji, w sumie zapewne takie miał przeznaczenie. Według mnie maseczka ma bardzo przyjemny zapach. Posiadam włosy cienkie i przetłuszczające się, i sądzę, że maseczka dobrze sprawdziła się na nich. Moje włosy stały się po niej dobrze nawilżone, miękkie, idealnie się rozczesywały i w dodatku dłużej utrzymywały świeżość oraz miały ładny połysk. Maska bardzo dobrze się spłukuje, szybko i przyjemnie. Produkt na pewno nie ma działania regenerującego, więc nie ma co na to liczyć, jednak na te efekty co daję to jestem i tak bardzo zadowolona. Pewnie jeszcze nie raz skorzystam z łask tej maski bo jest jedyną która coś z moimi włosami w ogóle zrobiła. Za taką cenę to tylko brać i testować.

Posiadaliście? Jakie jest wasze zdanie?

Miss sporty - Nail expert manicure for damaged nails

DSC04592.JPG

Niezwykłe odżywki do słabych paznokci. Nadają im ochronną warstwę, która odżywia je, chroni je przed łamaniem i rozdwajaniem się.

DSC04591.JPG

 Pojemność to 8 ml

DSC04593.JPG

Moja opinia :
Moje paznokcie zaczęły się w dziwny sposób rozdwajać, przez co wyglądają średnio ładnie bez lakieru, dlatego zakupiłam właśnie tą odżywkę, chciałam sprawdzić czy będzie skuteczna. Podoba mi się fakt, że daje na paznokciach fajny delikatny efekt, przez co wyglądają elegancko. Ja zazwyczaj przez cztery dni nakładam po jednej warstwie, wtedy paznokcie nabierają koloru delikatnego różu, a po kilku dniach po prostu zmywam i z powrotem nakładam w ten sam sposób. Odżywkę bardzo dobrze się nakłada, pędzelek nie jest za szeroki ani za długi, dzięki czemu nie wyjeżdżamy poza granice paznokcia. Produkt szybko schnie, także to jest duży plus. Powiem szczerze, że nie zauważyłam poprawy stanu moich paznokci po stosowaniu tego produktu, moje paznokcie nadal się rozdwajają a nawet czasem bardziej niż wcześniej, jedyny pozytyw tego całego zakupu to fakt, że są trochę mocniejsze i szybciej rosną. Liczyłam na większą skuteczność, ale cudów nie ma, jednak nie żałuję zakupu bo podoba mi się jej wygląd na paznokciach, a i służy mi również jako "podkład" pod normalny kolorowy lakier, dzięki temu moje paznokcie nie są odbarwione, jednak zapewne po skończeniu tej buteleczki nie pokuszę się o następną, będę szukać nowej dobrej odżywki. 
 Może jakąś polecacie?

Mieliście tą odżywkę? Jak się sprawowała u was?

Clean&Clear, Morning energy - Rozświetlający żel myjący + mała przesyłka

DSC04509.JPG
 
Rozświetlający żel myjący to delikatny żel, którego unikalna formuła dodaje Twojej skórze energii i rozświetla ją na cały dzień. Jest on na tyle delikatny, że możesz go używać codziennie. 

DSC04538.JPG

Skład :

DSC04532.JPG

Konsystencja :
Jest dość gęsta, coś jak płyn do kąpieli, albo żel pod prysznic. Produkt zawiera w sobie drobne granulki oraz delikatną złotą poświatę. Według mnie, żel dzięki tej konsystencji jest wydajny.

Zapach :
Nie podoba mi się, jest taki przesłodzony, mdły, zapach mnie czasami męczy, cieszy mnie fakt, że nie utrzymuje się on na twarzy.

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka, z pompką przez co jest wygodniej. 

Zawartość/Cena :
Żel zawiera 150 ml produktu. Według rossmanna cena wynosi coś ponad 15 zł. Ja go na pewno kupowałam zdecydowanie taniej.

DSC04554.JPG

 Moja opinia :
Żel kupiłam bo zaciekawiła mnie ta żółta konsystencja wraz z drobinkami. Zapewne był na promocji bo inaczej pewnie bym się na niego nie pokusiła. Oczywiście zdecydowanie wpływ na mój zakup miała również pompka, lubię teraz takie udogodnienia. Produkt miał za zadanie oczyścić twarz i dodać jej rozświetlenia, zaraz się dowiecie czy tak się stało, ale to za chwilkę. Według mnie produkt jest wydajny, mnie do umycia twarzy wystarczy niecała wyciśnięta pompka, co jest oczywiście plusem. Nie przekonuje mnie jednak zapach o czym wspomniałam wcześniej, dusi mnie i staram się jak najszybciej ją spłukać z twarzy. Produkt jest żółtawy, lecz po nałożeniu na twarz robi się biały. Co do efektu to hmmm, trochę się rozczarowałam muszę przyznać, według mnie moja twarz wcale nie była rozświetlona, pełna porannej energii, lecz tylko oczyszczona, trochę wysusza, więc pewnie nie zda się dla cery suchej, ja posiadam mieszaną a moja skóra i tak wołała o pomstę i szybkie nałożenie kremu nawilżającego. Żel mnie jakoś szczególnie do siebie nie przekonał, ani działaniem, ani zapachem, szczerze mówiąc nie pokuszę się już na niego. Poszukam innej opcji również z pompką.

Posiadaliście ? Jesteście chętne przetestować?


No i teraz czas na moją małą przesyłkę która w ostatnich dniach zawitała niespodziewanie do moich progów. Przynajmniej kurier był bardzo miły i przedstawił mi całą sytuację związaną z paczką. 

DSC04556.JPG

Jest to zawartość mojej wygranej w konkursie na rossnet.pl
A oto jej mała zawartość :

DSC04557.JPG

Jest to oczywiście mascara Maybelline - Colossal Smokey Eyes

Ze względu na to, że mam aż dwa tusze w zanadrzu, z miłą chęcią sprzedałabym go komuś, jeśli ktoś jest zaciekawiony niech napisze do mnie na : magdag9@gg.pl