Obserwatorzy

Diplona Professional - Shampoo Your Volume Pro (Szampon zwiększający objętość włosów)

DSC06585.JPG DSC06586.JPG

Szampon Diplona Professional zwiększający objętość do włosów cienkich i delikatnych. Nawilżający pantenol (prowitamina B5) łagodnie myje i pielęgnuje włosy bez obciążania ich. Nadaje włosom objętość, siłę i jedwabisty połysk. Nie zawiera silikonu. Produkt łatwy w aplikacji, wystarczy jedna pompka na włosy średniej długości. Linia produktów Diplona Professional rekomendowana jest przez niemieckiego Mistrza Fryzjerstwa Dietera Brunneta. 

http://b3.pinger.pl/8bc573af27a4549232c92d8aad092c12/Untitled-1copy.jpg

Skład: 
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Panthenol, Parfum, PEG-4 Distearyl Ether, Dicaprylyl Ether, Lauryl Alcohol, Sodium Benzoate, Citric Acid, Hydroxypropyl Guar Hdroxypropyltrimonium Chloride, Distearyl Ether, Potassium Sorbate, Niacinamide, Phenoxyethanol, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Linalool, Benzyl Alcohol, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Passiflora Edulis Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract. 

Cena :
12 zł / 600 ml

Dostępność :
Drogeria Hebe

Zapach :
Według mnie ładny, delikatny

Opakowanie :
Plastikowa butelka, z pompką

http://b3.pinger.pl/0decae68d4a505bab9e62eb89ef8e2ff/DSC06589.jpg


Moja opinia :
Szampon nabyłam z Biedronki kiedy akurat tam pojawił się na gazetce. Szukałam czegoś co doda moim cienkim włosom objętości, więc skuszona tym co producent obiecał na opakowaniu kupiłam go. Długo czekał na swoją kolej bo miałam lekki nadmiar tych dobroci do włosów, jednak nastały lepsze czasy i zaczęłam testowanie. Na pewno spodobał mi się zapach, jest delikatny i dla mnie mycie nim włosów to przyjemność. Aby je dokładnie spienić potrzebuje półtorej pompki, czyli w sumie więcej jak pisze producent, ale to już osobista kwestia. Produkt jest wygodny w użytkowaniu, ma pompkę, nawet jak mam mokre ręce to butelka mi nie ucieka. Co do samego działania to mam pozytywne opinie. Włosy po nim są miękkie, delikatne w dotyku, i według mnie nabrały objętości na czym najbardziej mi zależało. Stosuję go zazwyczaj co drugi dzień i według mnie włosy do tego czasu dobrze się trzymają, nie przetłuszczają się zbyt szybko, tylko teraz w zimie szybko oklepują ze względu na pogodę i fakt chodzenia w czapce/kapturze. Co do lekkich minusów to mokrych włosów rozczesać łatwo nie jest, ale jak przeschną bardziej to nie widzę już wtedy żadnych problemów w tej czynności. Szampon starcza na długi okres czasu przez swoją pojemność. Ja go posiadam już w sumie z kilka miesięcy a dopiero zbliżam się jako tako ku końcowi. Produkt także nie obciążał włosów, ani nie robił z nimi nic niedobrego. Osobiście jestem zadowolona i sądzę, że jeszcze do siebie wrócimy. 

Posiadaliście? Jak opinie?

Pierwsze pudełko ShinyBox - Grudzień 2014

Ostatnimi czasy pokusiłam się na znane już pudełko ShinyBox, stwierdziłam że zaryzykuję i może akurat będę zadowolona. Tym razem była akcja "Stop nietrafionym prezentom" więc już sama myśl przewodnia tego pudełka przemawiała za mną na tyle że nie mogłam zrobić inaczej jak nie sprezentować sobie takie o to prezentu. Przesyłka trafiła do mnie dwa dni temu. Ku uciesze pudełko było ładnie zapakowane w drugie. A prezentowało się to wszystko tak :

DSC06602.JPG DSC06603.JPG

Pudełko jest bardzo ładne moim zdaniem, ale malutkie, bardzo malutkie. Miałam dla niego przeznaczenie ale się nie udało, więc będzie jako ozdoba.

Jego środek prezentuje się tak :
http://b1.pinger.pl/de1093b55c6e75d74475adb5b9288233/DSC06607.jpg
http://b1.pinger.pl/c079781342f4d149defd98cd51319bef/DSC06608.jpg
http://b4.pinger.pl/0ba5aa233f313f9b60e49b7679ddc499/DSC06611.jpg

A oto cała lista tego co przyszło w paczce, wraz z przypinką, szkoda że z logo bo by ją jakoś wykorzystał.

http://b3.pinger.pl/d45e68fe67e10c777f63ab9b2b20cfe6/Untitled-1copy.jpg 
http://b2.pinger.pl/cebeaa74cfd65f4b5868b677f57c1dd6/DSC06613.jpg

Osobiście ucieszyłam się z kremu do twarzy, cieni do powiek oraz balsamu. Pudełko nie jest złe, ale dla mnie szału nie było. Mydełko wygląda przecudownie, aż szkoda go będzie używać, jednak myślałam że skoro pudełko będzie przewodnim tematem świąt to znajdzie się tam coś bardziej urokliwego oprócz mydełka.. A Wam jak się podoba? Coś was urzekło ?

Soraya - 10 Minut Na..., Glinkowa maseczka do cery tłustej i mieszanej `Perfekcyjne oczyszczenie`

DSC06572.JPGDSC06573.JPG

Glinkowa maseczka do cery tłustej i mieszanej. Jeśli Twoja cera wymaga szybkiego i bardzo skutecznego oczyszczenia, chcesz zredukować niedoskonałości, pozbyć się zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, glinkowa maseczka sprawdzi się doskonale. Zaraz po użyciu cera staje się matowa i świeża.Biała glinka bogata w mikroelementy oraz sole mineralne, doskonale wchłania nadmiar sebum oraz działa ściągająco na ujścia gruczołów łojowych.Ekstrakt z zielonych alg silnie nawilża skórę, w widoczny sposób poprawiając jej wygląd.

http://b1.pinger.pl/7d7a47e169526f4821f25dc4bca8004f/Untitled-1copy.jpg

Skład :
http://b2.pinger.pl/1369e2de5ce9fe15675c974456113a09/Untitled-2copy.jpg

Cena :
2,50 / 2x5 ml

Dostępność :
Drogerie, Rossmann, sklepy z asortymentem kosmetycznym

Zapach :
Dosyć intensywny, przyjemny, wyczuwać w nim można mięte z glinką.

Opakowanie :
Składa się z dwóch saszetek, estetycznie wykonane


Moja opinia :
Maseczka trafiła w moje skromne ręce przypadkowo przy kolejnych zakupach, rzadko używam takich produktów bo brakuje mi na to najzwyczajniej czasu, jednak skoro już ją mam to szkoda by było nie wypróbować. Konsystencja maseczki jest dosyć gęstawa, koloru pistacjowego bardziej kojarzonego mi z lodami niż z maseczką, dosyć szybko zasycha na twarzy tworząc skorupkę, przy poruszaniu twarzą aż się "łamie", można ją w miarę szybko zmyć, w sumie to zależy od warstwy jaką nałożymy ale nie jest to problemem. Co do samego oczyszczania to jestem zadowolona, maseczka dobrze oczyściła moją twarz, była delikatna, miękka w dotyku a także jakby nawilżona oraz zmatowiona, jednak nie poradziła sobie dobrze z porami na nosie, jak były tak nadal są i pewnie będą. Nie podrażniła mnie, nie uczuliła ani także nie zapchała, przy/po nałożeniu czuć tak jakby delikatne naciąganie ale to efekt działania a nie wada także nie ma się co przejmować. Maseczka starczyła mi na dwa użycia. Myślę, że warto czasem sobie zrobić taką odmianę i użyć tego typu produktu. Ja pewnie jeszcze nie raz skorzystam przy większej ilości czasu.

Posiadaliście? Jak opinie, może sami się skusicie?

Wellness&Beauty - Perełki do kąpieli wiśnia i róża

DSC06487.JPG DSC06488.JPG

Wellness & Beauty Perełki do kąpieli z ekstraktem z kwiatów czereśni i z kwiatów róży. 1 opakowanie wystarcza na 3-4 kąpiele w wannie. Poczuj się fantastycznie uskrzydlony – dzięki zmysłowo pachnącej, specjalnej mieszance ekstraktów z kwiatów czereśni i kwiatów wartościowej róży. Delikatne perełki do kąpieli działają relaksująco na ciało i umysł. Mocznik, chroniąca skórę witamina E, olej migdałowy i olej jojoba nawilżają skórę i zapewniają jej miękkość i gładkość.

http://b3.pinger.pl/d4b9e70c31bdaf1fae8f7e4f7a1f15ee/Untitled-1copy.jpg

Skład :
Urea, Parfum, Prunus Avium Flower Extrakt, Rosa Moschata Flower Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Tocopherol.

Cena :
8,99 zł/180g

Dostępność :
Drogerie, Rossmann

Zapach :
Delikatnie pachnie czereśnią i różą, chodź bardziej wyczuwalna jest róża

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka, z ładną różową etykietą

http://b2.pinger.pl/1bcacbf30f6fe75d4807f04ec8a48133/DSC06491.jpg
http://b2.pinger.pl/ca19390208b8a4079cf246b7184b54ab/DSC06493.jpg

Moja opinia :
Nigdy w swojej kolekcji do kąpieli nie posiadałam czegoś takiego jak perełki. Kusząca nazwa, kuszący zapach, nie mogło obyć się bez zakupu. Tak więc weszłam w posiadanie tegoż cudownego produktu. Perełki miały starczyć na 3-4 kąpiele, mi starczyły chyba na co najmniej 5, wsypując przy tym dwie garście bo mam malutką rączkę. Wrzucałam je pod bieżącą wodę, szybko się rozpuszczały, dawały ładny odblask na wodzie oraz delikatny kolor, który z przypływem wody znikał. Jednak zapach przy tym był obłędny, delikatny, bez żadnych nut chemicznych, po prostu uroczy. Kąpiel była przyjemna, czułam się zrelaksowana dosłownie jakbym była w jakimś spa. Produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił ani tym bardziej nie wysuszył, wydawało mi się nawet że lekko ją nawilżył, ale i tak zawsze używam po kąpieli masełka do ciała. Wydaje mi się, że produkt jest idealny dla osób które chcą się przez chwile poczuć wyjątkowe, a także dla osób które chcą się zrelaksować. Mimo tego, że produkt wystarcza na tak mało kąpieli myślę, że i tak warto czasem sobie zrobić taką przyjemność. Ja się pewnie jeszcze skuszę. 

Posiadaliście? Jakaś opinia a może się skusicie?

Lilliputz - Tabletki koloryzujące wodę do kąpieli

DSC06563.JPG DSC06465.JPG

Lilliputz - tabletki koloryzujące wodę do kąpieli o zapachu malinowym. Kolorowa radość z kąpieli dostosowana do potrzeb delikatnej skóry dziecka. Nie pozostawia osadów na skórze i wannie. Wyciąg z melisy; przebadane dermatologicznie; owocowy zapach malin.

Skład :
Citric Acid, Sodium Bicarbonate, Sorbitol Melissa Officianalis Extract, Zea Mays Starch, Silica, Aroma, CI 14720, Naringin.
http://b3.pinger.pl/1e75b091dcc9f527ab085b18a7ddcf1d/Untitled-2copy.jpg

Cena :
7,99 / 10 tabletek

Dostępność :
Tylko i wyłącznie w drogerii Rossmann

Zapach :
Czuć intensywnie malinę w opakowaniu, w trakcie kąpieli zapach zanika

Opakowanie :
Plastikowa tubeczka, z dobrym zatrzaskiem.

http://b4.pinger.pl/d4b2b99ffff34adedb4d59f843e5bdb1/DSC06468.jpg
http://b2.pinger.pl/0aae09fc5d73c3fa614bfc56d1c3790f/DSC06471.jpg

Moja opinia :
Lubię eksperymentować w wodzie, i mimo że dziecka nie posiadam, czasem sama wolę się tak poczuć i takim cudem te tabletki trafiły w moje skromne ręce. Opakowanie posiada 10 tabletek, czyli tak jakby na taką ilość kąpieli, są bardzo podobne i z opakowania i z formy kapsułek do witamin, więc lepiej trzymać je poza zasięgiem dzieci. Produkt lepiej wrzucać do wody kiedy ma się suche ręce ponieważ je w innym wypadku odbarwią. Po wrzuceniu takiej tabletki do wody, zaczyna ona musować, nadając wodzie kolor, przy mniejszej ilości kolor daje bardziej intensywny, jest wtedy bardziej krwisto, po pewnym czasie gdy wody przybywa to zaczyna blaknąć i robi się coraz bardziej jaśniejsza, w moim przypadku dochodziło do różu już przy połowie wanny. Produkt daje ładny zapach, malinowy, jednak nie jest on długotrwały i po pewnym czasie zanika, na skórze również go potem nie czuć. Nie uczuliło mnie, nie podrażniło, jednak skóra po nim była dosyć sucha i bez balsamu się nie obeszło. Według mnie dobry bajer, ale nie ma jakiś większych zachwytów, dla dzieci pewnie byłby idealny.


Posiadaliście? Jak opinia, a może się skusicie?

Lirene Dermoprogram - Youngy 20+, Pianka myjąca do twarzy i oczu

DSC06452.JPG DSC06453.JPG

Pianka myjąca do twarzy i oczu to niezwykłe połączenie efektywnej pielęgnacji twarzy z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów.Ekstrakt z guarany jest bogatym źródłem pobudzającej kofeiny, która orzeźwia i odświeża skórę. Reguluje wydzielanie serum i wspomaga regenerację tkankową. Wit. E działa silnie przeciwrodnikowo, poprawia elastyczność, wzmacniając strukturę skóry i zapobiegając procesom starzenia. Olej sezamowy koi podrażnienia i zaczerwienienia, jednocześnie głęboko nawilżając skórę.

http://b2.pinger.pl/266a0ca49b11d84cc17d85fd263c83a0/Untitled-1copy.jpg

Skład :
http://b3.pinger.pl/708b2abe0009769e21d05695feb596be/Untitled-2copy.jpg

Cena :
Około 16 zł / 150 ml

Dostępność :
Drogerie, sklepy z takim asortymentem

Konsystencja :
Po wstrząśnięciu powstaje pianka

Zapach :
Na początku bardzo przypominał mi piankę do golenia, kiedyś mi przeszkadzał zapach teraz się przyzwyczaiłam

http://b1.pinger.pl/3dce805393a347cc98e59025a78d026b/DSC06456.jpg

Moja opinia :
Skuszona obietnicami producenta kupiłam tą piankę. Lubię takie produkty, łatwe w użyciu i w ładnym opakowaniu. Na początku odrzucił mnie jedynie zapach, był tragiczny, jak napisałam wyżej iście jak pianka do golenia, trochę przerażający był fakt nakładania tego na twarz, ale po pewnym czasie się przyzwyczaiłam i już mi to nie przeszkadzało. Co do działania, to w sumie jestem zadowolona. Pianka dobrze oczyszcza twarz z podkładu, makijażu, nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń. Odblokowania porów nie zauważyłam, niestety w tej sferze u mnie nie zadziałał wcale. Plusem natomiast jest fakt, że uregulowało mi się wydzielanie sebum. Kiedyś po kilku godzinach moja twarz błyszczała się jak wiadomo co, a teraz umyje i po nocy praktycznie jest idealnie, do tego stosuję krem nawilżający więc tym bardziej powinien być efekt tej świecącej twarzy, ale jest wręcz przeciwnie. Czy skóra po nim jest nawilżona? No tak średnio, nie wysuszył mnie, nie uczulił, ale jednak wolę zastosować krem bo czuje się wtedy stanowczo lepiej. Produkt jest na pewno też wydajny, mam go strasznie długo a dopiero teraz zaczyna mi się kończyć, wystarczy mała ilość do umycia twarzy, a przede wszystkim plusem jest fakt łatwej jego aplikacji. Ogólnie jestem z niego zadowolona, poprawił chodź trochę stan mojej skóry, więc jakoś tam zadziałał. Myślę, że jeszcze się na niego pokuszę chodź w zanadrzu mam jeszcze trzy inne produkty do oczyszczania twarzy, jednak sądzę, że dla osoby o tłustej/mieszanej skórze którą posiadałam ja nada się idealnie. 

Posiadaliście? A może się skusicie?

Denko kwartalne 2014 - #3

Już prawie koniec października a ja dopiero zebrałam się za zrobienie denka. Ach to lenistwo. To jest już przedostatnie w tym roku. Jak zwykle nie jest tego zbyt dużo, ale zawsze coś, tym bardziej że moje zapasy kosmetyczne się zdecydowanie powiększyły czas wziąć się za sumienne ich zużywanie. 
Jak zawsze, pokażę jak prezentuje się całość denkowego pudełka :

http://b4.pinger.pl/efac059a966f6cd5a1c57d953db37df2/DSC06480.jpg 

Nie zrobiłam jednak zdjęcia całości produktów po wyjęciu z pudełka, więc zarzucę was tylko partiami produktów wraz z ich opisem.  Jak zawsze po kliknięciu na nazwę produktu będzie można przejść do ich recenzji. 

http://b3.pinger.pl/0bf3abbf840a5719458393cfbf83bb78/DSC06482.jpg 

1.  AA Intymna Pro - Specjalistyczny płyn do higieny intymnej `Fresh` - Cudów nie zdziałał, płyn jak płyn ot na krótką chwilę coś tam pomoże. Póki co testuję inny.
2.  Bielenda, Afryka SPA - Odmładzające mleczko do ciała 'daltyl & kokos' - Zapach ma bardzo fajny, dobrze nawilża, jakoś nie zauważyłam u siebie regeneracji ale jej nie potrzebowałam. Bardzo wydajne, jednak źle go zużywa do końca bo rurka z pompką jest po prostu za krótka (?!)
3. Tutti Frutti - Olejek do kąpieli 'liczi & rambutan' - Pięknie pachnie, wydajny, kąpiel z nim to przyjemność, pewnie się skuszę nie raz jeszcze na niego lub inne wersję.
4.  Pilomax Wax - Szampon głęboko oczyszczający do włosów ciemnych - Polubiłam się z nim, dzięki niemu moje włosy przestały tak nałogowo wypadać.

http://b3.pinger.pl/a141bafe8532c1b573d79ed1cc46c4b0/DSC06484.jpg 

5.  Cleanic Professional - Chusteczki nawilżane do peelingu - Bardzo je lubię, miałam je już kilka razy i jestem zadowolona. Pewnie się jeszcze pokuszę.
6. Facelle Intim - Chusteczki do higieny intymnej - Były całkiem ok, ale strasznie nawilżone, aż się pieniło czasem z nich. Jakoś mnie nie przekonały do siebie zbytnio.
7. Biedronkowe Pianotwory - Bardzo fajne, polubiłam je, kąpiel była bardzo przyjemna, kolorowa i owocowa.
 

8. Style Pen - Nail Polish Remover, Pachnący zmywacz w płatkach - Bardzo się polubiłam z taką wersją zmywacza, nie muszę maczać setek wacików tylko od razu wyciągam i ścieram. Wygodne, praktyczne i można wziąć ze sobą do torebki.
9. Rimmel - Matujący puder prasowany Stay Matte - Według mnie to dobry puder, zwłaszcza dla osób o tłustej cerze. Dobrze matuje i dopasowuje się do koloru skóry/podkładu. 

Jak pisałam nie jest tego dużo, według mnie denko nie jest takie najgorsze, ale zawsze staram się pobić swój rekord w ilości zużyć, może kiedyś mi się to uda. A póki co staram się ograniczać zakupy kosmetyczne.

Posiadaliście coś z tego?

Współpraca z drogerią ezebra.pl

Ostatnimi czasy zaniedbałam trochę bloga, to fakt i nie będę tego ukrywać bo wiem, że z moim czasem i chęciami teraz strasznie słabo, ale staram się jak mogę. Kilka dni temu po pracy na moim stoliku leżała malutka paczuszka, myślałam że to kolejna próbka lub coś w tym stylu, jednak się pomyliłam i moim oczom ukazał się inny obraz.

http://b3.pinger.pl/da916a5762fe85607b7606553ba32cf4/aa.jpg

Tak prezentowała się niepozornie paczuszka niespodzianka. W niej znalazły się trzy produkty oraz kartka od drogerii. 

http://b2.pinger.pl/b670e24cf7005f24b30ab20d56c77f66/DSC06478.jpg

W paczuszce jak widać znalazł się cień od Manhattan, kredka od NYC w kolorze srebrnym oraz błyszczyk firmy Manhattan. Produkty trafiły w mój gust i już zaczęły się pierwsze testy.
O czym chcielibyście przeczytać najpierw?

http://ezebra.strefa.pl/logo%20ezebra/logo.jpg

CeraNova - czy naprawdę pomaga?

http://b4.pinger.pl/7833c66273fb7a679994a94e3d5b5551/DSC06447.jpg http://b1.pinger.pl/6ee040cfec61f15946ee1d90afd1855f/DSC06448.jpg

* pomaga w walce z problemami związanymi z nadmierną czynnością gruczołów łojowych, np.: tłusta cera, przetłuszczające się włosy, pryszcze
* przyspiesza przemianę materii
* działa antyoksydacyjnie (neutralizacja wolnych rodników)
* opóźnia procesy starzenia się skóry
* wpływa na procesy oczyszczania organizmu

http://b2.pinger.pl/97b807aebcdbff846dba1c26fb26ac59/DSC06450.jpg

Skład :
http://b4.pinger.pl/fa5b2e811ae909896cdc5d0859f830e5/DSC06449.jpg

Cena :
Od 16 zł do 30 zł / 60 tabletek

http://b4.pinger.pl/3f2eba07d6baf2ea8eff1c0e1d9270ba/DSC06451.jpg

Opinia :
Te tabletki dostałam na jednym z Rzeszowskich spotkań bloggerów. Na początku miałam jakieś na odchudzanie, ale takowych nie potrzebowałam to zrobiłam podmiankę z jedną z uczestniczek. Do tego typu produktów podchodziłam zawsze z dystansem, jak pies do jeża, bo nie wierzę jako tako w przesłanki jakie obiecuje producent. Opakowanie zawierało 4 listki tabletek, z czego brało się dwie na dzień. Jakiegoś dobrego smaku nie miały, ale w końcu miały działać. Ze względu na spore problemy z cerą jakie miałam zdecydowałam że raz kozie śmierć warto spróbować, a nuż pomoże i będę zadowolona z efektów? Tak więc jak zalecił producent brałam tabletkę zazwyczaj rano i wieczorem, po posiłku. Miały zadziałać na włosy , na łojotok oraz na niespodzianki na twarzy. O ile na łojotok skóry zadziałały, twarz mam teraz uregulowaną i nie świeci mi się jak przysłowiowe "psu jajca" tak z włosami i pryszczami/krostkami nadal był problem. Nie zależało mi w sumie tak na włosach jak na tych wypryskach, ale w końcu miałam nadzieję że jak nie tu to może pomoże chociaż tam. Brałam je regularnie, niestety poprawy jak nie było tak w dalszym ciągu pewnie nie będzie, mimo już nie tak młodzieńczego wieku to myślałam że chodź trochę problem zaniknie. O ile krostki zostały, tak też czasami przy braniu tabletek pojawiały się nowe i to było dla mnie trochę dziwne, no ale chociaż spróbowałam. Niestety zadowolona z efektów jako tako nie jestem i zapewne nie skusiłabym się na kupno produktu. 

Posiadaliście? Zadziałało? A może sami wypróbujecie?

Clearskin Professional - Oczyszczające plastry w żelu

 
Oczyszczające plastry w żelu zostały oparte o technologię zgłoszona do opatentowania. Po aplikacji płynna formuła zamienia sie w elastyczny plaster.Oczyszcza, usuwa zanieczyszczenia oraz odblokowuje pory, tym samym eliminując wągry i poprawiając wygląd skóry. 

http://b3.pinger.pl/94f385e0068f92d34a63be524c491f85/Untitled-1copy.jpg

Skład :
http://b2.pinger.pl/2f420f506c0e76d94c6add79ce44dfd9/Untitled-2copy.jpg

Cena :
Około 22 zł / 30 ml

Dostępność :
Katalog Avonu

Konsystencja :
Żelowa, dosyć gęsta

Zapach :
Ni to przyjemny ni nie, taki ot do wytrzymania, czuć alkohol

Opakowanie : 
Tubka zamykana na klik, do tego w kartoniku

http://b1.pinger.pl/39aac5ed00cecb564a2200401abbcb58/DSC06229.jpg 

Moja opinia :
Na ten żel skusiłam się tylko i wyłącznie z powodu problemów z wągrami które niestety są widoczne. Żel ma bardzo gęstą formułę o zabarwieniu lekko błękitnym, dzięki czemu nie spływa z twarzy a nawet czasem utrudnia nakładanie bo się troszkę ciągnie w palcach. Produkt przypomina maseczkę peel-off, które też posiadają taką konsystencję, a zarazem można ją ściągnąć dłonią bez potrzeby zmywania. Jest to dla mnie duży plus. Co do samego działania to niestety z tym już bywa różnie. Produkt nakładam tak jak nakazuje producent, jednak nie jest to czasem dobre rozwiązanie, bo gdy nałoży się grubą warstwę nie chce ona doschnąć, cały czas się klei i trzeba naprawdę dużo czasu wtedy poświęcić, ja staram się nakładać średnią warstwę, która i tak nie schnie w 20 minut, ale już nie ma takiej tragedii. Dobrze się ją ściąga. Co do efektu to powiem, że nie powaliła mnie na kolanach, ani nie urzekła, ot dobre oczyszczenie to fakt, ale wągry jak były tak są. Skóra jednak jest miękka i delikatna w dotyku. Jednak nie o to mi do końca w tym chodziło. Zużyć ją zużyję ale jakoś zachwytu nie ma, może jest jakieś tam delikatne wyciągnięcie porów, ale minimalne i ledwo widoczne. Jeśli ktoś chce jej użyć jako maseczki to jest ok, ale cudów przy tym nie osiągnie. 

Posiadaliście? Jak opinia, może się skusicie?

Musująca babeczka do kąpieli Body Club

 
 Muffinki do kąpieli delikatnie musując w wodzie uwalniają drogocenne olejki, które otulając skórę sprawiają, że staje się ona niesamowicie miękka i aksamitnie gładka. Do wyboru 4 warianty zapachowe, które wypełniają Twoją łazienkę przyjemnym zapachem: orzeźwiającej truskawki, pobudzającej czekolady, relaksującej wanilii lub soczystej jagody. Muffinki wytwarzane są ręcznie, przez co zyskują indywidualny, niepowtarzalny charakter, innowacyjność i unikatowość produktu sprawia, że muffinki do kąpieli to doskonały pomysł na prezent.
 
Skład Jagodowy :
Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Pafrum, Persea Gratissima (Avokado) Oil, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, CI 42090.
 
Skład Waniliowy :
 Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Sodium Sulfate, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Pafrum, Persea Gratissima (Avokado) Oil, CI 14720, CI 42090, CI 19140.

http://b4.pinger.pl/d2db3e39f8455e73a927728ee5b340b1/DSC06437.jpg

Cena :
3,99 zł/ sztuka

Dostępność :
Aktualnie w Biedronce

Zapach :
Cztery dostępne warianty zapachowe :
- truskawka
- jagoda 
- wanilia
- czekolada

http://b4.pinger.pl/c45afe27b353dc7c1dea55b9b00a8b37/DSC06440.jpg

Moja opinia :
Ostatnio na dniach rzuciły mi się w oczy w nowej gazetce Biedronki te oto babeczki, są takie piękne. Wybrałam trzy rodzaje, jagodę, truskawkę i wanilię, jednak truskawkę oddałam mamie. Wypróbowałam już jedną wersję, czyli jagodową. Musze przyznać że wygląda pysznie i gdyby nie fakt, że nie jest jadalna to by jej już nie było. Produkt szybko rozpuszcza się w wodzie fajnie musując, u mnie pozostawił kolor niebieski, taki smerfny, ale z przypływem wody blednął. Ma taką jakby oleistą konsystencje jak się rozpuści, takie trochę dziwne uczucie w wodzie, jednak nie przeszkadzało mi to w sumie w niczym bo skóra potem była normalna. Czułam ten zapach, był piękny jednak dosyć nietrwały, na skórze się troszkę jeszcze trzymał, ale nie za długo. Skóra była po nim nawilżona, ale na chwile, bez balsamu się jednak nie obędzie, w niektórych partiach mnie lekko przesuszyła, a przynajmniej skóra na takową wyglądała. Jednak nie podrażniła mnie ani nie było innych skutków ubocznych. Po wyjściu z wanny minusem może być fakt, że zostaje na niej tłusta warstwa, a wraz z tym cały osad. Mimo tego, że nie jest doskonała, to za sam wygląd i tak bym się dalej pokusiła.

Posiadacie? A może się skusicie?