Obserwatorzy

Wibo - WOW Glamour Sand Effect nr 4

DSC05523.JPGDSC05522.JPG

Efekt brokatowego piasku. WOW Glamour Sand dzięki błyszczącym drobinkom brokatu, po wyschnięciu nadaje niezwykle modny efekt piaskowej struktury. Kolory kolekcji nawiązują do błyszczących trendów tej jesieni. Dostępny w czterech różnych kolorach.

Cena :
Około 8 zł / 8,5 ml


DSC05525.JPGPamiętam pierwsze czasy z efektem piaskowym przy pomocy gąbki, oczywiście mnie to bardzo wkurzało, bo nigdy nie mogłam domyć skórek które wyglądały jak nie wiadomo skąd wyjęte. Więc sobie odpuściłam.
Później pokazały się właśnie lakiery piaskowe różnych film, oczekiwałam oczekiwałam, pojawiały się pierwsze recenzję, więc skuszona poszłam do drogerii i wzięłam jedną butelkę na spróbowanie.
Na początku byłam sceptyczna, pierwsze użycie i myśl 'kolejny bubel', wydawało mi się, że miał skośny pędzelek, a i malowanie opornie szło. Stwierdziłam, że albo oddam albo poczekam.
Więc czekałam, czekałam i się doczekałam. Po pracy, wyjęłam lakiery i zaczęłam maziać. Na samym początku zaskoczenie, bo pędzelek był normalny, sobie myślę 'jakim cudem', a i malowanie stało się przyjemniejsze.

DSC05528.JPGNa paznokciach mam lakier już no z prawie tygodnia, bo były malowane w piątek w zeszłym tygodniu. Jak widać całkiem nieźle się trzymają, oczywiście na paznokciach są dwie warstwy, wtedy efekt jest najlepszy. Co do schnięcia to byłam w szoku, bo schnął dość szybko. 
Obawiałam się że lakier będzie tworzył taką powłokę, że będzie się zaczepiał o wszystko dookoła, czy też zbierał kurz, mydło, płyny, różne drobinki, ale okazał się sukcesem bo tak nie było.


Jak widać paznokcie mają jedynie starte końce paznokcia, ale to chyba norma po noszeniu go tyle czasu, zwłaszcza, że dopiero od dwóch dni mam je praktycznie takie. Niestety nie chciało mi się wcześniej zdjęć zrobić, ale sam efekt trwałości mnie zaskoczył.
DSC05527.JPGCo do zmywania to obawiam się, że tu będzie minus bo zmywanie brokatu zawsze było dla mnie męczące, ale o tym przekonam się pewnie niedługo.
Dla lepszego efektu paznokci użyłam jeszcze Miss sporty - Lasting colour 530 a na niego nałożyłam Essence - Special effect topper ale nie wiem czy ma numerek albo gdzie go bynajmniej znaleźć.
Ogólnie z piaskowego lakieru jestem bardzo zadowolona i z pewnością jeszcze jakiś kupię, albo brokat albo matowy.

 Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?

Farbowane włosy - jak je wzmocnić

Umiejętnie pielęgnowane, nie stracą sprężystości, gładkości ani połysku...

Aby nie wypadały 
Mimo że farby są coraz łagodniejsze, koloryzacja i tak osłabia włosy. Aby zmniejszyć niekorzystne efekty tego zabiegu, używajmy wzmacniających szamponów i ziołowych płukanek. Włosy farbowane na blond, płuczmy w naparze rumianku. Ciemne - w wywarze z szałwii lub kory dębu. Do płukanki warto dodać łyżkę soku z cytryny, aby wygładzić pasma i przywrócić im blask.

Wybieraj łagodne farby
By zmiana koloru włosów jak najmniej im szkodziła, wybierajmy farby, które chronią kosmyki przed nadmiernym przesuszeniem. Zawarty w nich amoniak lub inny nośnik pigmentu rozpulchnia włos i odchyla jego łuski, co powoduje utratę wilgoci i sprawia, że włosy stają się sztywne. Sprawdzajmy więc, czy wybrany przez nas preparat do koloryzacji zawiera składniki, które naprawią te szkody. W nowoczesnych farbach dodatkiem pielęgnacyjnym są najczęściej olejki wygładzające włókno włosa.

Bezpieczna stylizacja
Prostowanie czy suszenie gorącym strumieniem powietrza dodatkowo niszczy farbowane włosy i pozbawia je elastyczności. Dlatego przed stylizacją chrońmy pasma specjalnymi preparatami, np. maseczką firmy Marion czy pianką Heat Protect firmy Syoss. Wybierajmy również dobrej jakości urządzenia do stylizacji. Prostownica powinna mieć płytki grzejne z technologią zapobiegającą przegrzewaniu włosów, a suszarka możliwość regulacji temperatury powietrza.

Nawilżaj i odżywiaj
Raz w tygodniu warto wzmocnić włosy domowymi odżywkami. Doskonałe właściwości nawilżające ma np. maseczka z awokado. Pół dojrzałego owocu miksujemy z łyżką oliwy i łyżką miodu, a następnie nakładamy na włosy. Owijamy głowię folią spożywczą i ciepłym ręcznikiem. Po 30 minutach spłukujemy maskę i myjemy włosy łagodnym szamponem. Ratunkiem dla rozdwajających się, zniszczonych końcówek może być maseczka z żółtka, łyżki nafty kosmetycznej i łyżki miodu. Mieszamy składniki i nakładamy na głowę na godzinę ( pod folią i ręcznikiem ). Po takich zabiegach włosy są lśniące i sprężyste, a regularne stosowanie zwiększa ich gęstość.

Naturalna koloryzacja
Jeśli nie mamy siwych włosów, albo jest ich niewiele, możemy je rozjaśnić lub przyciemnić bez chemicznych farb. Blond kosmyki zyskają jeszcze piękniejszy odcień po zastosowaniu papki z 25g korzenia rzewienia (rabarbaru), 1/4 szklanki wrzącej wody, soku z 1/2 cytryny oraz 3 łyżek odżywki do jasnych włosów. Miksturę trzymamy na głowie pod folią co najmniej godzinę. Naturalne przyciemnienie włosów uzyskamy dzięki papce ze zmiksowanych zielonych łupin orzechów włoskich (mogą być suszone) oraz odżywki do włosów.

Fa, NutriSkin - Dezodorant roll-on, Invisible Control

DSC05501.JPG DSC05502.JPG
Wyjątkowo skuteczna formuła dezodorantu w sprayu Fa NutriSkin Invisible Control łączy niezawodną 48-godzinną ochronę z unikalną kombinacją 7 składników pielęgnacyjnych i zapewnia niezwykłe uczucie suchej i miękkiej skóry oraz lekki, rześki i świeży zapach. Zapobiega białym śladom.
 
Skład :
unikalna kompozycja 7 składników pielęgnacyjnych, w tym witaminy E oraz naturalnych lipidów
Untitled-1 copy.jpg
 
Cena :
Około 8-9 zł / 50 ml
 
Dostępność :
Różne drogerie, sklepy z takim asortymentem
 
Zapach :
Jak to zapach antyperspirantu, mnie się ogólnie podoba, chodź czuć trochę alkohol. Ale w końcu ma działać a nie pachnieć, więc można wybaczyć.
 
Opakowanie :
Typowe dla tego typu produktów. Plastikowa kulka.
 
DSC05504.JPG
 
Moja opinia :
Miałam dużo produktów tego typu. Różne marki, spray i kulka. Nigdy się jakoś specjalnie nie sprawdziły, albo mnie podrażniały, albo po prostu nie działały. Najbardziej w tego typu produktach roll-on wkurza mnie fakt, że zasychają i trudno wtedy ją użyć, jednak z tym produktem nie ma takiego problemu, co mnie bardzo ucieszyło. Zawsze miałam duży problem z kupieniem tego typu produktu, bo nie wiedziałam który się sprawdzi, jednak wybrałam ten, w sumie trochę ze względu na niepozostawianie białych śladów. Zaraz się przekonacie czy się sprawdził czy też nie. Spodobał mi się jego zapach, chodź przyznam, że idzie wyczuć w nim alkohol. Co do samego działania to nie radziłabym zmieniać koszulki po zastosowaniu dezodorantu, ponieważ niestety zostawia białe ślady, ale tylko w przypadku użycia i szybkiej zmiany odzieży, w innym wypadku spisuje się w tym bardzo dobrze. Sama ochrona wypada już trochę gorzej, o ile w sytuacji bez stresu działa bez zarzutu, to w sytuacji stresujących już nie tak bardzo. Nie jest to oczywiście ochrona długotrwała, więc stosowanie go powinno być raczej codziennością, aby działanie było w miarę pożądane. Na pewno nie zalecam używać go po ogoleniu pach, bo zaczynają piec, ale nie w każdej sytuacji, w sumie z tego co wiem to i tak nie wolno wtedy, trzeba odczekać jakiś czas aby go użyć. Według mnie jest to typowy średniaczek. Pomaga w normalnych codziennych sytuacjach, zapobiega brzydkiemu zapachowi, dodaje świeżości, ale jeśli ktoś ma stresujące życie, lub uprawia dużo sportu, to nie jest to produkt dla niego. Ja pewnie poszukam jeszcze jakiegoś ideału, ewentualnie wrócę kiedyś do tego.
 
Posiadaliście? Jak się spisywał, skusicie się?

Pantene Pro-V - Nabłyszczająca odżywka w sprayu chroniąca przed wysoką temperaturą do włosów normalnych

DSC05495.JPG DSC05496.JPG

Pomaga chronić włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi wysoką temperaturą oraz podkreśla ich blask. Zaawansowana formuła Pantene Pro-V: lekka formuła z termo-ochronnymi polimerami pomaga chronić każde pasmo włosów przed uszkodzeniami spowodowanymi wysoką temperaturą i nadaje włosom blask. Kosmetyk pozwala osiągnąć gładki i pełen zdrowia wygląd włosów za każdym razem gdy je stylizujesz.

Skład :
Aqua, Alcohol Denat, PVP, Quaternium-80, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Cetyl Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Propylparaben, Panthenol, Methylparaben, Tocopheryl Acetate, Parfum, PEG-25 PABA, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Amyl Cinnamal, Limonene, Hydroxyisohexyl-3 Cyclohexene Carboxaldehyde,Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Polyaminopropyl Biguanide.

Cena :
Około 22 zł / 150 ml

Dostępność :
Drogerie, sklepy z asortymentem kosmetycznym

Zapach :
Nie wiem jak go określić, dość przyjemny, ale lekko duszący

DSC05499.JPG

Moja opinia :
Dostałam ten spray na którymś ze spotkań podkarpackich blogerek, a że skończył mi się płyn prostujący, to wykorzystałam ten do niecnych celów, zaraz się przekonacie jakich. Na samym wstępie napiszę, że podoba mi się opakowanie, atomizer też działa w porządku, nie zacina się, chodź rozprysk to on ma dość dość, ale to w sumie można uznać na plus, jeśli ktoś z większej odległości będzie pryskać to więcej włosów się załapie, ja zazwyczaj pryskam tuż przy włosach więc pewnie dlatego mam takie odczucia, minusem może być fakt, że zdarza się mu pryskać strumieniem prosto na jeden punkt włosów, jednak może ktoś jest w stanie go szybko ujarzmić, być może wystarczy dobrze przed użyciem wstrząsnąć, ja tak czasami robiłam. Zapach jest dość ciekawy, za jednym razem mi się podoba, za drugim razem się duszę przy nim, nie jest aż tak uciążliwy, chodź na jakiś czas zostaje na włosach, jednak wtedy już nie jest aż tak wyraźnie wyczuwalny, więc nie jest w stanie przeszkadzać moim nozdrzom. Pomocna jest też na pewno blokada sprayu, dzięki której niechciane pryśniecie nie jest w stanie się wydostać, można także go spokojnie schować do torebki. Co do samego działania to napiszę, że przed używaniem tej odżywki ścięłam włosy, więc miałam je ładne, bez zniszczeń, a teraz napiszę czy coś się zmieniło czy też nie. Jego głównym celem jest nabłyszczanie włosów, szczerze mówiąc na samym wstępie napisze, że tego efektu po prostu nie zauważyłam, moje włosy jakie były przed użyciem takie są i po użyciu. Plusem będzie na pewno fakt, że dobrze się po nim rozczesuje włosy, po prostu nie są wydzierane na siłę. To mnie bardzo cieszy i na tym efekcie mi w sumie najbardziej zależało. Produktu używam po umyciu włosów, po delikatnym ich przeschnięciu, spryskuje i następnie rozczesuje, a potem suszę, muszę przyznać, że dobrze sobie też radzi z wysokimi temperaturami. Włosy nie są zniszczone, nie są rozdwojone, nie łamią się, nie sklejają. Są po prostu takie jak po ścięciu. Według mnie produkt godny polecenia jeśli komuś zależy na wymienionych przeze mnie plusach. Ja się pewnie jeszcze na niego w przyszłości skuszę.

Posiadaliście? Jak opinie, skusicie się?

BeBeauty - Peeling do stóp, złuszczający


DSC05478.JPG DSC05480.JPG

Złuszczający, kremowy peeling do stóp skutecznie usuwa zrogowacenia i zgrubienia naskórka pozostawiając skórę gładką i nawilżoną. Specjalnie dobrane składniki aktywne przyspieszają naturalne procesy odbudowy i regeneracji komórek naskórka. 

Składniki aktywne: 
Kwasy owocowe AHA - z ekstraktów owoców passiflory, cytryny i brzoskwini. Złuszczają obumarły, zrogowaciały naskórek, działają wygładzająco i stymulują procesy odnowy skóry. 
Naturalny pumeks – posiada silne, mechaniczne właściwości ścierające martwe komórki naskórka.
Lanolina – oczyszcza, wygładza I uelastycznia skórę.

DSC05481.JPG

Skład :
Untitled-1 copy.jpg

Cena :
Około 3 zł / 75 ml

Dostępność :
Sieć sklepów Biedronka

Zapach :
Mnie się osobiście podoba, taki orzeźwiający, ale lekko chemiczny, w sumie to ma działać a nie pachnieć

Opakowanie :
Plastikowa tubka, z dobrym zatrzaskiem

Konsystencja :
Gęsta, zbita, biała z lekkimi drobinkami

DSC05484.JPG

Moja opinia :
Jest to produkt który w sumie zabrałam mamie, bo byłam w przypadku gdzie moje stopy wołały dosłownie o pomstę do nieba, były szorstkie i w sumie nieprzyjemne w dotyku. Starałam się go używać jak zalecają producenci na opakowaniu, czyli 2-3 razy w tygodniu. Tubka jest wygodna, można ją postawić, nie sprawia problemów, nie przewraca się, tak samo z zapachem, nie przeszkadza mi, a nawet podoba, nie jest duszący ani nic z tych rzeczy, ale tak jak wspomniałam ma działać a nie pachnieć. Zaraz się przekonacie czy tak w rezultacie jest. Produkt ma dość gęstą konsystencję, dobrze się ją wyciska, bez żadnych nieudogodnień, minusem jest fakt, że drobinek jest dość mało, są bardzo malutkie, ledwo dostrzegalne. Co do samego działania, to w sumie zachwycona nie jestem, fakt faktem działa, ale nie jest to efekt zadowalający. Moje pięty po nim były delikatne, ale szkoda że tylko na kilka godzin, były szorstkie i takie zostały do dnia dzisiejszego. Peeling jest według mnie zbyt delikatny, nie czuć tego efektu, jeśli dość mocniej będę szorować dłonią po stopie to owszem poczuję go, ale czemu mam się tak wysilać skoro on miał to za mnie zrobić, nie widzę większego sensu między zamienieniem zwykłego pumeksu na peeling z jego dodatkiem. Więcej zadziałam normalnym sprzętem niż produktem który jest jego imitacją. Fakt faktem produkt jest tani, i ewentualnie jeśli ktoś ma drobne problemy z stopami, albo ich nie ma i chce tylko delikatny peeling, to z czystym sumieniem mogę napisać, że ten peeling będzie idealny. W innym wypadku ten produkt jest po prostu za słaby, chodź cena niska, nie ma strat, to i tak szkoda, że nie zadziałał. Póki co nie skusze się, i będę szukać czegoś lepszego.

Posiadaliście? Spisał się czy nie?

Piękne, choć nieumalowane

Jeśli nie chcesz dłużej wstydzić się zniszczonych paznokci, rozpocznij kurację poprawiającą ich wygląd.

Regularnie stosuj odżywkę
Jednocześnie pielęgnuje i upiększa. Nadaje paznokciom połysk, a dzięki składnikom (wapń, wit. A, E, F) przeciwdziała, rozdwajaniu się płytki. Stosuj jedną warstwę odżywki i co dzień nakładaj kolejną. Po 3-4 dniach usuń ją zmywaczem (bez acetonu) i zacznij od nowa.
Wypróbuj :
1. Kurację Pease (14 zł)
2. Olejek (8 zł)
3. Eliksir Marion (6 zł)

Wzmocnij je kąpielami
Codziennie wieczorem (choć przez miesiąc) zaaplikuj paznokciom 10-minutową kąpiel w trzech łyżkach podgrzanego oleju rycynowego i soku z połówki cytryny. To je wzmocni i dodatkowo usunie z nich zażółcenia. Po osuszeniu dłoni na płytki nanieś odżywkę.
Wypróbuj :
1. Olejek rycynowy (3 zł)
2. Cytrynę ( 5 zł/kg)

Wybierz dobry pilnik
Żadne paznokcie nie będą się ładnie prezentować, jeśli pozwolisz im rosnąć w sposób niekontrolowany. Do piłowania wybierz tekturowy lub szklany pilnik. Nigdy metalowy - może uszkodzić płytki. Przesuwaj go w jednym kierunku, by nie poszarpać brzegów paznokcia. Potem wygładź ich powierzchnię tzw. polerką.
Wypróbuj :
1. Mineralny For You Beauty (4 zł)
2. Szklany Donegal (9 zł)
3. Polerkę Softer (6 zł)

Usuń brzydkie skórki 
Nanieś na nie specjalny żel do zmiękczania. Po kilku minutach odepchnij je drewnianą szpatułką. Nie usuwaj skórek cążkami - wycinane, zarastają jeszcze bardziej. Ponadto możesz się skaleczyć.
Wypróbuj :
1. Żel do usuwania skórek Kozmetika Afrodita (20 zł)
2. Mleczko usuwające naskórek Pease (14 zł)
3. Szpatułki Softer ( 6szt./10 zł)

Rady dla Ciebie :
- Prace domowe wykonuj w gumowych rękawiczkach. Środki czystości osłabiają i wysuszają płytki.
- Po każdym myciu dłoni wcieraj w nie krem. Takie częste nawilżanie i odżywianie przynosi najlepsze rezultaty. Podczas aplikacji okrężnymi ruchami wcieraj preparat w każdy paznokieć i skórki wokół nich.
- Im dłuższe paznokcie, tym są bardziej osłabione i narażone na mechaniczne uszkodzenia. Dlatego powinnaś regularnie je skracać.

Nasz Jesienny Świat Kosmetyków - Biedronka

Pojawiła się kolejna gazetka, z tym czego blogerka kosmetyczna najbardziej lubi, czyli kosmetykami. Pojawiają się nowe okazje, wiec może akurat ktoś kto nie miał szansy zobaczyć, ani o tym nie wiem, może pooglądać a nawet coś upatrzyć.
Gazetka ważna jest od 10.10. 

(Aby powiększyć, należy kliknąć na daną stronę)
1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
7.jpg
8.jpg
9.jpg
10.jpg
11.jpg
12.jpg
13.jpg
14.jpg
15.jpg
16.jpg
17.jpg
18.jpg


Mnie oczywiście połowa tych rzeczy kusi, ale ze względu na moje spore zapasy, mam tzw. szlaban zakupowy, ale kto wie czy się nie skuszę na coś.
Póki co zaciekawił mnie szampon w ładnym opakowaniu, ach.

A was coś zaciekawiło? Skusicie się?

Cleanic, Deo - Dezodorant w chusteczce Deo Fresh i Soft


DSC05470.JPG DSC05472.JPG

Dezodorant w chusteczce Cleanic Deo Fresh to najlepszy sposób na zachowanie świeżości przez cały aktywny dzień. Chusteczki, o delikatnym zapachu, dokładnie myją i oczyszczają skórę. Dodatkowo, dzięki innowacyjnej formule z jonami srebra, zapewniają ochronę przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, a składnik hamujący pocenie zapewnia uczucie komfortu w każdej chwili i w każdym miejscu. Poręczne, wygodne opakowanie pozwala na posiadanie chusteczek zawsze pod ręką!

Dezodorant w chusteczce Cleanic Deo Soft to najlepszy sposób, zęby zachować czystość i uczucie świeżości w każdej sytuacji. Poręczny format delikatnie perfumowanej chusteczki pozwala na dyskretne i szybkie oczyszczanie. Innowacyjna formuła z antybakteryjnymi jonami srebra chroni przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu przez 12h, a składnik hamujący pocenie zapewnia komfort w trakcie aktywnego dnia. Produkt, dzięki małemu, wygodnemu opakowaniu, można mieć zawsze przy sobie w torebce, do stosowania w każdej chwili, gdy jest potrzebne szybkie odświeżenie!

Skład Deo Fresh :
fresh.jpg

Skład Deo Soft :
soft.jpg

Cena :
4 zł / 12 sztuk

Dostępność :
Rossmann, drogerie

Zapach :
Delikatny i orzeźwiający, ale nie urzekły mnie

Opakowanie :
Saszetka, otwierana.

DSC05477.JPG

Moja opinia :
Jak w temacie posiadam dwie wersje zapachowe, Deo Fresh i Deo Soft. Jednak szczerze mówiąc zapachem mnie nie urzekły, chodź nie jest on tak długo wyczuwalny bo przecież są do pach a nie do rąk, więc w sumie nie narzekałam na to tak bardzo. Są poręczne, na pewno zmieszczą się każdemu do torebki/plecaka czy może nawet i kieszeni. Chusteczka nie ma dużej wielkości, po rozwinięciu mieści się praktycznie w ręce, także można śmiało nią zadziałać tak aby nikt nie spostrzegł. Dobrze oczyszcza, według mnie nawet trochę nawilża pachy. Zachowują świeżość na kilka godzin, poprzez zlikwidowanie przez nich zapachu potu. Można po nie sięgnąć w każdym momencie, czy to w trakcie wyjazdy czy nawet na nim, lub w domu. Cena też jest zadowalająca, bo to tylko kilka złotych za 12 sztuk, także myślę, że każdy powinien spróbować takiej alternatywy. Opakowanie jest zamykane, chusteczki nie wysychają, nie podrażniają, nie uczulają. Nie stłucze się jak to czasem bywa w typowych antyperspirantach roll-on. Minusem będzie fakt, że jeśli przetrzemy pachę tą chusteczką, to zostaje na dłoniach lekki tłusty film. Nie jest to dla mnie za wygodne i w takim wypadku zazwyczaj rękę staram się jak najszybciej umyć. Nie lubię tego uczucia. Ogólnie jestem z nich zadowolona, chodź myślę, że nie jest to produkt dla mnie aż tak niezbędny, wolę chyba jednak tradycyjne dezodoranty, a niżeli chusteczki. Ale jeśli ktoś często wyjeżdża, ma delegacje, czy nawet stresującą pracę/szkołę to myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie się zaopatrzenie w tego typu produkt, lub po prostu chce przetestować innowacyjne rozwiązanie. Jest dobry i spełnia swoje zadanie, myślę, że jest wart przetestowania.

Posiadaliście? Jak opinia, a może się skusicie?

Produkt dzięki współpracy z firmą Cleanic, nie wpływa to oczywiście na ocenę produktu.

Denko kwartalne 2013 - #3

Po raz kolejny przychodzę z denkiem kwartalnym, chodź w sumie nie jest takie duże, to i tak zawsze coś, więc nie narzekam. Jest to już przedostatnie denko w tym roku, także myślę, że ostatnie mnie pozytywnie zaskoczy, ale to się dopiero okaże w praniu. Kosmetyków przybywa, ale nie ubywa, może to i plus. A teraz czas na pokazanie co tam umknęło z mojej kosmetycznej szafeczki :

DSC05486.JPG

Mało jest produktów w opakowaniach, a jak widać więcej saszetek, jakoś szybciej się kończą, w sumie jak to zawsze bywało. No i jest tym razem tylko jedno marne opakowanie, jeszcze z miejscem, no ale nie ma co narzekać i w końcu przejdźmy do konkretów i tego co się zużyło. 

DSC05488.JPG

1. Siarkowa Moc - Peeling drobnoziarnisty do cery z niedoskonałościami - polubiłam się z nim na tyle, że pewnie jeszcze go kiedyś kupię
2.  Nivea, Pure Effect, Aktywna maseczka oczyszczająca - jakoś mnie do siebie zbytnio nie przekonała, oczyszczać oczyszcza
3. Nivea, Aqua effect - Oczyszczająca maseczka peel off - przekonała mnie do siebie, chodź nie dosychała całkiem to i tak peel off ułatwia życie

DSC05489.JPG

4. Pollena-Ostrzeszów, Biały Jeleń - Hipoalergiczny szampon do włosów z bawełną - myć myje, ale słabo się pieni ze względu na zdrowszy skład podobno
5. Marion, Hair Line - Płyn prostujący włosy - bardzo fajny produkt, dobrze się po nim włosy rozczesywało a i dobry był do prostowania chodź ja to rzadko robiłam
6.  Miss sporty - Nail expert manicure for damaged nails - jako odżywka spisywał się kiepski, ale po kilku warstwach ładnie się prezentował na paznokciach

DSC05492.JPG

7-8. Cleanic intime - Chusteczki do higieny intymnej - jak zawsze niezastąpione i bardzo przeze mnie cenione. 
9. BeBeauty, Pure Effect - Peelingujący żel do mycia twarzy  - jak za taką cenę to nic tylko brać, według mnie bardzo dobry
10. Cleanic - Chusteczki odświeżające Pure & Glamour oraz Clean & Chic - polubiłam, bardzo przydatne, wygodne i można schować do torebki


No i to by było na tyle moich skarbów które udało się wykończyć w tych miesiącach. 

Posiadaliście coś z tego? A może odmienne zdanie?