Obserwatorzy

Domowe SPA "Mistrzyni makijażu" - #4

Dawno nie było tej serii, wiec postanowiłam się zmobilizować i dodać właśnie kolejną część. Przypuszczam, że nie ma już tego programu, przynajmniej ja go już nie widuję na TLC, a szkoda, bo bardzo go lubiłam, ale w sumie nie o tym teraz. Mam nadzieję, że poprzednie części pomogły chociaż odrobinkę w przygotowaniu jakiejś domowej miksturki.


18. Maseczka matująca do cery tłustej
Składniki :
- świeży rozmaryn
- zielona glinka

Przygotowanie :
W garnuszku gotujemy wodę, urywamy z dwie gałązki rozmarynu i wrzucamy do gotującej się wody listki, chcemy żeby puściły soki. Garnuszek z listkami przykrywamy i pozostawiamy na około 10 minut. W międzyczasie bierzmy dużą miseczkę i przesypujemy do niej glinkę. Należy pamiętać, że jest ona naładowana ujemnie dlatego należy mieszać ją drewnianą łyżką. Teraz nabieramy tak z pół chochelki już soku z rozmarynu i dodajemy do glinki. Całość mieszamy drewnianą łyżką do uzyskania odpowiedniej konsystencji. 

Sposób użycia :
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Pozostawiamy ją na 10-15 minut do zastygnięcia, a potem zmywamy letnią wodą. 


19. Maseczka opóźniająca procesy starzenia
Składniki :
- słodkie czerwone winogrona
- płatki owsiane

Przygotowanie :
Wrzucamy do blendera tak około 5 sztuk winogrona (powinno być w sam raz na jeden zabieg, ale można więcej) i zaczynamy miksować. Gotowy zmiksowany sok, przelewamy do miseczki i dodajemy do niej płatki owsiane do uzyskania odpowiednio gęstej miksturki, wtedy maseczka jest gotowa do użycia.

Sposób użycia :
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy na około 15-20 minut. A następnie zmywamy ją letnią woda.


20. Tonik dla każdego rodzaju cery
Składniki :
- świeży ogórek

Przygotowanie :
Ostrugany ogórek przepoławiamy na pół, a następnie na mniejsze kawałeczki. Następnie do blendera dajemy właśnie tego ogórka, po to żeby uzyskać z niego sok. Następnie bierzemy miskę i sitko, na powierzchnię sitka nakładamy jeszcze sobie gazę a następnie przelewamy do tego sok, aby zostało nam jak najmniej drobinek ogórka. Następnie tonik jest już gotowy do użycia.

Sposób użycia :
Bierzemy płatek kosmetyczny, namaczamy go w naszym gotowym toniku z ogórka i przecieramy dokładnie skórę twarzy. W ten sposób on wnika do skóry, odświeża ją, odżywia, stanowi taką barierę ochronną dla naszej skóry dlatego nie zmywamy tego soku, pozostawiamy go.


21. Peeling kawowy do ciała
Składniki :
- kawa mielona
- żel pod prysznic (bez znaczenia jaki)

Przygotowanie :
W dwóch miseczkach mamy przygotowaną kawę mieloną oraz żel pod prysznic, taki jaki sobie sami wybierzecie. Do kawy dolewamy właśnie tego żelu, następnie mieszamy do uzyskania takiej błotkowatej konsystencji, lekko gęstej.

Sposób użycia :
Peeling nakładamy sobie na całe ciało pod prysznicem i wykonujemy masaż okrężnymi ruchami zawsze w kierunku do serca. Wykonujemy go przez dobre 5 minut, aż skóra będzie taka lekko różowa i spłukujemy ciepłą wodą. 


22. Maseczka z moreli kontrolująca wydzielanie sebum
Składniki :
- suszone morele
- mąka kukurydziana
Przygotowanie :
Do miseczki wrzucamy kilkanaście suszonych moreli. Następnie gotujemy wodę, w garnuszku, czajniki, jak komu wygodniej. Następnie gorącą, ale już nie wrzącą wodą zalewamy morele. Robimy to po to, żeby morelki wypiły wodę, nasiąkły i zrobiły się mięciutkie. Zostawiamy je na około 10-15 minut. Kolejnym krokiem, który robimy, to bierzemy blender i wrzucamy do środka nasze morele, które następnie miksujemy. Przekładamy nasza papkę morelową z blendera do miseczki, a następnie dodajemy do tego czubatą łyżkę mąki kukurydzianej. Całość mieszamy aby oba składniki się połączyły. Jeżeli obawiacie się, że nasza papka nie jest wystarczająco klejąca, to dolewamy do niej odrobinkę wody która wcześniej była w morelach i rozmaczamy całość.

Sposób użycia : 
Nakładamy ją na oczyszczoną skórę twarzy na około 15 minut a następnie zmywamy letnią wodą.
 

23.  Maseczka ściągająco-odżywcza
Składniki :
- białko jaja kurzego
- słodką gęstą śmietanę
- sok z grejpfruta

Przygotowanie :
Na początku wyciskamy sok z połówki grejpfruta. Następnie rozbijamy jajko i przelewamy białko do miseczki, a następnie je ubijamy na sztywno. Białko ubite, wiec dodajemy teraz do niego, łyżkę słodkiej gęstej śmietany. Łączymy je ze sobą. A następnie dolewamy do tego sok z grejpfruta. Wszystko dokładnie mieszamy. Maseczka wychodzi dość rzadka, więc najlepiej będzie ją nakładać pędzlem kosmetycznym.  

Sposób użycia :
Maseczkę nakładamy na około 15 minut, następnie spłukujemy ciepłą/letnią wodą. Twarz będzie odżywiona, odświeżona i ściągnięta.


 A na sam koniec napisze jak prawidłowo wyczyścić pędzle :

Na samym początku potrzebujemy dwóch misek z wodą. Jedną tzw. do prania, a drugą do płukania, no i oczywiście kostkę mydła. Pierwszą czynnością jaką robimy to moczymy pędzel w wodzie tzw. do prani, delikatnie przyciskając go do dna, pamiętając, żeby nie zalać skuwki. Następnie lekko go wyciskamy i zaczynamy ślizgać nim o kostkę mydła. Następnie powracamy z naszym pędzlem do miseczki z wodą do prania i ponownie delikatnie dociskamy go do dna. A na sam koniec przeskakujemy z pędzlem do miski już z wodą czystą tzw. do płukania. Po tej czynności delikatnie go wyciskamy, uważając na włosie, no i wydzieramy jeden ręczniczek papierowy i jeździmy nim pędzlem tak jak po mydle, aby oddał jak najwięcej wilgoci. Pamiętajmy aby nie kłaść pędzla włosiem na prosto, tylko tak aby ono zwisało, gdyż nie chcemy aby się nam odkształciło. Tak samo robimy z pozostałymi pędzlami.


Czy takie posty są pożyteczne dla Was? Stosujecie taki rodzaj upiększania?

 

Isana - Żel pod prysznic 'melon & gruszka'

DSC05162.JPG
DSC05164.JPG

Żel pod prysznic zawierający perełki z olejkiem pielęgnującym skórę. Produkt przebadany dermatologicznie, o zrównoważonym pH, bez parabenów. Rozpieszcza ciało i duszę zapachem melona i gruszki.

DSC05165.JPG

Skład :
Untitled-1 copy.jpg

Zapach :
Jest genialny, świetny, pachnie cudownym melonem i w mniejszym stopniu gruszką. Idealny zapach soczystych owoców, nie czuję w tym ani krzty chemii.

Cena :
Około 5 zł, na promocji coś koło 3 / 300 ml

Konsystencja :
Typowa dla żeli pod prysznic, czyli lejąca, wodnista.

Opakowanie :
Miękka plastikowa przeźroczysta butelka, z lekkim zatrzaskiem.

DSC05169.JPG

Moja opinia :
Przyznam szczerze, że nie wiem po co go kupiłam, bo ja i prysznic to jest w ogóle takie święto, ze szkoda mówić. Ze względu na fakt, że biorę kąpiel w wannie, a w dodatku uwielbiam piankę, postanowiłam go wypróbować pod każdym kątem, czyli pod prysznicem jako żel, i w wannie jako płyn. Przyznam, że urzekł mnie zapach, jest prześliczny i w dodatku utrzymuje się na skórze po prysznicu. Skóra jest po nim gładka.  Muszę przyznać, że także nawilża skórę, nie muszę już potem jej balsamować i dobrze myje. Również dobrze się pieni, czyli pod prysznicem są same plusy, no i mniej go idzie, czyli wydajność również na plus. No i opakowanie nie wyślizguje się z ręki, chodź ta nalepka jest strasznie brzydka i szybko się zdziera pod wpływem wody co zresztą widać. Teraz czas na porównanie go z działaniem w wannie, muszę przyznać, że pianę to on robi, ojjj robi, i to czasem jaką. Jest bardzo dobry pod tym względem, tylko fakt jego konsystencji mnie nie przekonuje, ze względu na to, że jest lejąca, jest mniej wydajna, czyli szybciej się kończy. Po kilkunastu kąpielach połowy go nie ma, albo i lepiej. Ładnie w niej pachnie, ale nie ma już wtedy efektu nawilżającego oraz nie czuć go na skórze. Szkoda w sumie, ale nie wymagam wtedy tego bo wiadomo, że chodziło mi tylko o piankę. Jak za taką cenę która często się waha i jest na promocji, muszę stwierdzić, że grzech go nie wziąć i nie wypróbować. Ja się pewnie skuszę na inne wersje zapachowe. Ogólnie jestem bardzo na tak i polecam z całego serca. Tani a dobry.

Posiadaliście? Jak opinia, a może się skusicie?

Antyperspirant - sposób na pot

Dzięki niemu będziesz świeżo czuła się przez cały dzień. Nabierzesz pewności siebie, bo nie będziesz wstydzić się mokrych plam pod pachami.

1. Który wybrać?
Mamy antyperspiranty w różnej postaci : w spray'u, kulce, sztyfcie. W pierwszej postaci działają najkrócej. Aerozol posiada zazwyczaj mniej aktywnych składników, głownie to substancje zapachowe i często alkohol. Dlatego szybciej paruje, a wrażliwą skórę może podrażnić. Dla osób, które mocniej się pocą lepszym rozwiązaniem jest kosmetyk w kulce lub w sztyfcie. Dłużej utrzymuje się na ciele, pokrywając je nieprzepuszczającą potu warstewką. Szukaj antyperspirantów, które mają w swoim składzie nie tylko składniki przeciwdziałające poceniu się, ale i pielęgnujące, np. olejek słonecznikowy, glicerynę oraz substancję nawilżające. Masz skórę wrażliwą? Używaj bezzapachowych i bezalkoholowych preparatów, a unikniesz podrażnień.

2. Jak działa?
Kosmetyk ten nie tylko pachnie (ogranicza też namnażanie się bakterii odpowiedzialnych za przykrą woń), ale przede wszystkim zmniejsza wydzielanie potu. Zawarte w nim związki glinu wytwarzają cienką, żelową powłokę, która częściowo zakrywa ujścia gruczołów potowych. Dlatego potu jest znacznie mniej.

3. Jak używać?
Antyperspirant aplikujemy raz dziennie (rano, po prysznicu) na suchą skórę. Najskuteczniej zadziała, jeśli pachy będą wydepilowane. Bezpośrednio po goleniu użyj kosmetyku przeznaczonego do wrażliwej skóry, który nie zawiera alkoholu (wtedy jej nie podrażni). Antyperspirant powinno się stosować tylko pod pachami. Nie należy spryskiwać nim całego ciała.

4. Gdy mocno się pocisz
Jeśli wydzielanie potu jest nadmierne (w wyniku stresu, emocji, wysiłku fizycznego, wysokich temperatur), nawet dobry antyperspirant może nie wystarczyć. Trzeba sięgnąć po środki radykalnie ograniczające pocenie. Są to tzw. blokery. Najczęściej stosuje się je na noc, przed pójściem spać. Na początku co 2-3 dni, potem rzadziej ( kieruj się wskazówkami producenta).
Wypróbuj :
- Aquaselin (23zł)
- Iwostin Aspiria (20zł)
- Rillo (29zł)
- Ziaja bloker (7zł)

Ziaja - De-makijaż, Dwufazowy płyn do demakijażu oczy

DSC05147.JPG

Idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych. Polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe. Przebadany okulistycznie. Nie zawiera substancji zapachowych. Szybko i skutecznie usuwa makijaż. Nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu. Zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry.
Wstrząsnąć do uzyskania jednolitej barwy. Delikatnie zmywać makijaż wacikiem nasączonym płynem, unikając wprowadzenia go do oka.

Untitled-1 copy.jpg

Skład :
Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Sodium Chloride, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Sodium Benzoate, CI 42090.
Untitled-2 copy.jpg

Zapach :
Wyczuwam w nim trochę chemii, ale jest praktycznie niewyczuwalny.

Cena :
Około 6-8 zł

Opakowanie :
Plastikowe, z widoczną kontrolą ilości produktu.

DSC05151.JPG
DSC05150.JPG

Moja opinia :
Miałam już jeden płyn do demakijażu właśnie dwufazowy, ale nie spisał się jak należy, a moje oczy były strasznie podrażnione. Postanowiłam jednak zakupić drugi takowy produkt, aby sprawdzić jak się spisze, czy będzie lepszy czy też jeszcze gorszy od poprzednika. Na samym wstępie napiszę, że zmywam nim tylko i wyłącznie oczy, czyli tusz i cienie. Nie wiem czy mój tusz jest wodoodporny czy też nie, wiec w to nie wnikam, chodź ta dwufazówka powinna sobie i z takimi poradzić. Oczywiście aby użyć produktu, należy go dokładnie zmieszać ze sobą. A wiec w takim tonie przechodzę zazwyczaj do maczania wacika i zaczynam. Przyznam, że dobrze sobie radzi z zmywaniem makijażu. Czy jest on delikatny, czy też nie, da radę. Nie pozostawia resztek, nie rozmazuje tuszu ani cieni, chodź chyba raz mi się to jakimś cudem zdarzyło. Zostawia tłusty film na skórze, chodź po jakimś czasie to uczucie znika. Skóra nie jest po tym wysuszona, a wręcz nawilżona, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych jego stosowania. Jest delikatny dla oka i to w nim lubię. Nie używam go codziennie, ale okazjonalnie, więc nie umiem się wypowiedzieć w stosunku do jego zużywania. Jednak stwierdzę, że żeby zmyć u mnie makijaż z oczu potrzebuję tylko pół nasączonego wacika, więc to nie jest dużo i sadze, że wystarcza jednak na jakiś dłuższy okres czasu. Nie zmywam nim podkładu, bo stwierdziłam, że od tego mam żel i dużo lepiej sobie poradzi, a wiem, że niektóre dziewczyny po użyciu właśnie płynu idzie myć twarz bo czują ten tłusty film na twarzy. Podoba mi się też sposób w jaki się go otwiera, trzeba tak jakby odkręcić i pociągnąć do góry, więc nie ma ryzyka, że zrobi to samoistnie, wiec można go śmiało brać również do torebki. Według mnie ten płyn zdecydowanie pobił swojego poprzednika, i z pewnością jeszcze nie raz go kupię, chodź to pewnie szybko nie nastąpi, chyba, że przejdę mobilizację i zacznę się bardziej stroić i malować do ludzi. Póki co, polecam do próbowania.

Posiadaliście? Jak opinie, może się skusicie?

BeBeauty, Hands expertiv - Nawilżający krem do rąk, 24h AQUA system

DSC05137.JPG

Krem do rąk zapewnia długotrwałe nawilżenie i poprawia elastyczność naskórka. Olej Macadamia chroni,zmiękcza i wygładza suche dłonie.
Formuła zapewnia komfortową pielęgnację,błyskawicznie się wchłania bez pozostawienia uczucia lepkości dłoni.
Codzienne stosowanie wygładza i odżywia skórę rąk.

Untitled-1 copy.jpg
2.jpg

Skład :
Untitled-3 copy.jpg

Cena : 
Ok. 3 zł / 125 ml 

Dostępność :
Tylko w sieci sklepów Biedronka

Zapach :
Delikatny, kremowy, nie drażniący, utrzymujący się na dłoni

Konsystencja :
Jak na krem przystała, biaława, średniawa, nie lejąca.

Opakowanie : 
Wykonane z miękkiego tworzywa, bez problemu wydostania ostatek kremu, posiada dobry zatrzask i nie jest w stanie wyślizgnąć się z dłoni

DSC05145.JPG
DSC05142.JPG

Moja opinia :
Miałam napad szaleństwa zakupowego, a że w tym czasie potrzebowałam szybko jakiegoś kremu do rąk, wybór padł na tani produkt z biedronki. Produkt ma sporą pojemność, dzięki czemu nie skończy się tak szybko, co mnie bardzo cieszy. Stosuję go już w sumie z kilka miesięcy, a została mi jeszcze połowa, oczywiście przy codziennym kilkukrotnym jego używaniu. Wystarczy już niewielka ilość aby produkt rozprowadzić po dłoniach. Dość szybko się wchłania. Co do jego działania to jestem bardzo zadowolona. Moje dłonie są po jego użyciu, delikatne i oczywiście dobrze nawilżone, o co mi najbardziej chodziło. Niestety po każdym umyciu rąk, trzeba ponownie nakremować ręce. Jestem w stanie w stu procentach zgodzić się z tym co napisał producent, po kremie nie mam uczucia lepkości rąk, co by mnie strasznie denerwowało, więc tym bardziej się cieszę, no i z resztą faktów które są tam napisane. Moje dłonie są zupełnie nowe po jego zastosowaniu. Musze przyznać, że podoba mi się także opakowanie, z łatwością można go będzie zwinąć przy końcówce aby wydostać resztki produktu, a także posiada dobrze zabezpieczenie w postaci zatrzasku, który nie otworzy się ot tak, wiec tym bardziej go polubiłam. Mimo, ze posiadam w zanadrzu jeszcze jeden krem z spotkania blogerek, to na pewno po skończeniu go, znowu powrócę do tego. To jest mój numer jeden w nawilżaniu dłoni. 

Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?

Szyja i dekolt - sposoby na odmłodzenie

Zadbane, nie zdradzą naszego wieku, czyli jak odmłodzić naszą szyje i dekolt.

1. Konieczny codzienny demakijaż
Pod warstwą pudru i kosmetyków tuszujących niedoskonałości, skóra jest niedotleniona. Musimy wiec, nawet gdy jesteśmy zmęczone i chce nam się spać, oczyścić skórę twarzy, szyi i dekoltu. Usunięcie martwych komórek naskórka i odblokowanie porów przywróci cerze blask. Przygotuje ją też do dalszych zabiegów kosmetycznych. Do demakijażu najlepsze są płyny micelarne, ponieważ nie obciążają cery i dokładnie ją oczyszczają. 

Uwaga!
Do oczyszczania i demakijażu skóry można używać olejków. Dobrze zmywają kosmetyki i nie podrażniają cery.

2. Wygładzający peeling
Dojrzała skóra wymaga ujędrnienia i spłycenia zmarszczek. Dobry peeling zapewni jedno i drugie. Zmobilizuje też skórę do odnowy komórkowej. Pamiętajmy, że dobry kosmetyk, oprócz oczyszczania, powinien głęboko nawilżać skórę. Takie są peelingi enzymatyczne i gommage.

3. Ważne nawilżanie
Woda zapewnia skórze sprężystość i elastyczność. Kremy do cery dojrzałej powinny więc zawierać składniki, które zatrzymują wilgoć w skórze. Najważniejsze z nich to kolagen, gliceryna, witaminy oraz masło shea lub kakaowe.

Uwaga!
Szukajmy w kosmetykach liposomów. Są to cząsteczki, które docierają do głębszych warstw naskórka i ujędrniają go.

4. Ujędrnianie igłami 
Delikatny ucisk igłami zwiększa produkcję kolagenu i kwasu hialuronowego w skórze. Zamiast kosztownej (ok.500 zł) mezoterapii igłowej w gabinecie, możemy odmłodzić szyję, dekolt i twarz, masują skórę specjalnym wałkiem z igiełkami. Codzienny 10-15 minutowy zabieg zapewnia efekt liftingu, poprawia sprężystość i elastyczność skóry. Po masażu igiełkami, skóra bardzo dobrze wchłania kremy i maseczki. Wałki warto więc używać przed aplikacją kosmetyków. Szczególnie wieczorem, ponieważ w czasie snu skóra intensywniej przyswaja cenne składniki. Efekty odmładzające będą widoczne już po czterech tygodniach.

Ważne!
Wałka z igiełkami można używać nie tylko do masażu twarzy, szyi i dekoltu, ale także całego ciała.

5. Domowe maseczki
W walce z wiotczeniem i przesuszeniem skóry mogą pomóc produkty znajdujące się w naszej kuchni. Papka ze zwykłego ziemniaka, ugotowanego bez soli i wymieszanego z mlekiem, doskonale nawilży i odżywi skórę. Wystarczy nałożyć ją jeszcze ciepłą na szyję i dekolt, i pozostawić na 15 minut. Ujędrniająco i odżywczo działają kompresy z podgrzanej oliwy. Okład przykrywamy folią, grubym ręcznikiem i pozostawiamy na 15-20 minut. Potem wystarczy wytrzeć szyję chusteczką higieniczną. W przesuszoną skórę oliwa wchłonie się niemal w całości.


Piękna znaczy zdrowa
Wzmacniające ćwiczenia - Aby jak najdłużej nasza szyja oparła się zmarszczkom i zwiotczeniu, dbajmy o prawidłową postawę i regularnie ćwiczymy mięśnie. Chodźmy z wyprostowanymi plecami i lekko uniesioną brodą. Codziennie wykonujmy proste ćwiczenia - skłony głowy do przodu i na boki, aby zachować giętkość szyi. 
Nawilżanie od wewnątrz - Aby skóra wolniej traciła sprężystość, musi być nawilżana i wzmacniana także od środka, czyli dzięki zdrowemu odżywianiu. Na poprawę jej wyglądu wpływa dieta bogata w zdrowe tłuszcze i witaminy.
Morska kąpiel - Świetnym i niedrogim kosmetykiem wygładzającym skórę jest sól. Raz na tydzień możemy zrobić sobie solny peeling. Dwie łyżki soli mieszamy z łyżką oliwy i masujemy nim całe ciało od stóp w kierunku serca, pamiętając o szyi i dekolcie. Ujędrniająco działa również kąpiel z dodatkiem soli, najlepiej morskiej.

Marion, Hair Line - Płyn prostujący włosy

DSC05129.JPG

Płyn został stworzony specjalnie do prostowania włosów prostownicą, suszarką i szczotką. Doskonale rozprowadza się po włosach, długotrwale zapobiega puszeniu sie włosów, ujarzmia niesforne kosmyki, chroni włosy i nadaje im jedwabistą gładkość. Płyn prostujący doskonale rozprowadza sie po włosach dzięki zastosowaniu spray'u oraz oraz unikalne płynnej konsystencji opracowanej przez fryzjerów-stylistów. Receptura płynu prostującego to nowatorskie rozwiązanie, które gwarantuje długotrwały efekt doskonale prostych i jedwabistych włosów. Został on dodatkowo wzbogacony substancjami ochronnymi i nabłyszczającymi włosy. Dzięki innowacyjnym formułom uzyskiwany jest ekstremalny efekt doskonale prostych włosów przy jednoczesnym zdrowym i atrakcyjnym wyglądzie. Specjalna formuła płynu chroni włosy przed wysoką temperaturą, która wytwarza się przy prostowaniu włosów prostownicą lub suszarką.

Untitled-1 copy.jpg

Skład :
Untitled-2 copy.jpg

Zapach :
Dla mnie bardzo ładny, przyjemny, po spryskaniu, utrzymuje się na włosach.

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka z atomizerem, mamy wgląd na ilość produktu.

Cena :
Około 9 zł / 150 ml

DSC05133.JPG

Moja opinia :
Na początku kupiłam prostownicę, potem stwierdziłam że przyda mi się coś do ułatwi mi ich prostowanie, a zarazem coś co ich nie zniszczy. Wybór padł na ten płyn, czy dobrze trafiłam czy też nie, o tym zaraz. Plusem jest na pewno plastikowa buteleczka której się nie uszkodzi, oraz fakt, że posiada w sobie atomizer. Podoba mi się również zapach i fakt, że zostaje na włosach i jest wyczuwalny, dzięki czemu, są świeże i przyjemnie pachną. Kolejnym plusem jest na pewno wydajność, posiadam go sporo czasu i teraz przy codziennym lub dwudniowym użytkowaniu jego zużycie jest niewielkie. Zostało mi jeszcze co najmniej pół opakowania. Teraz przejdę do działania. Prostuję włosy zazwyczaj suszarką, chodź czasami dołącza do tego wszystkiego jej współlokatorka prostownica. Ja je osobiście prostuję na mokro, według mnie tak osiągnę lepszy efekt, zwłaszcza suszarką, czyli psikam, rozczesuje i delikatnym strumieniem powietrza zaczynam suszyć przy czym od razu rozczesuję ponownie. Jest trochę babrania w tym wiadomo, ale włosy są w miarę proste, chodź wiadomo, że efekt nie jest powalający i włosy nie są idealnie proste. Jeśli ewentualnie jestem niezadowolona, dołączam prostownice i prostuję najbardziej pokręcone włoski, czyli znowu psikamy i prostujemy, wtedy jestem już zupełnie zadowolona z tego co widzę w lusterku. Muszę powiedzieć, że moje włosy się strasznie elektryzują, na co nawet zwróciła uwagę moja fryzjerka, i dzięki temu płynowi już nic mi nie sterczy, co mnie bardzo zadowala. Minusem jest fakt, że przy dużej ilości płynu, włosy są sklejone i jest uczucie jakby były już przetłuszczone, niestety nie znalazłam jeszcze na to rady, a czasami mi się zdarza takowy efekt osiągnąć. Plusem jest fakt, że nie plącze włosów, a nawet ułatwia ich rozczesywanie, co na pewno wielu dziewczynom jest na rękę. Osobiście jestem w miarę zadowolona, bo taki efekt jaki chce to jestem w stanie osiągnąć, chodź nie jest on długotrwały i przy dużym wietrze po prostu ponownie mam falę, no a bez wiatru to z kilka godzin tylko jest w stanie wytrzymać niestety, no ale to zawsze coś. Jestem między tak a nie. Nie jestem w stanie powiedzieć czy się na niego ponownie skusze, pewnie będę się starać wypróbować coś innego, może znajdę perełkę wśród takowych produktów. 
A może wy jesteście w stanie mi coś polecić?

Posiadaliście? Jak opinie?

Wiosną dodaj włosom energii!

Chciałabyś, aby twoje włosy wyglądały jak w telewizyjnej reklamie - piękne, mocne, lśniące, sprężyste i pełne życia... Na taki efekt trzeba zapracować. Szczególnie po zimie, gdy dopiero rozstałaś się z czapką.

1. Odpowiednie mycie plus odżywka dla lepszej kondycji włosów
Podczas mycia włosów woda nie powinna być zbyt ciepła, ponieważ rozchyla ich łuski. A to sprawia, że stają się szorstkie, plączą się podczas rozczesywania i łatwo je uszkodzić. Chłodna woda domyka łuski - dzięki temu włosy są gładkie i lśniące. Do mycia stosuj teraz lekki witaminowy szampon, a po każdym myciu - odpowiednią do rodzaju włosów odżywkę lub olejek. Kosmetyk nawilża pasma, wygładzi je i ułatwi rozczesywanie. Włosy będą sprężyste i błyszczące. Jeśli zimą zapomniałaś o odżywce, teraz jest to punkt obowiązkowy.

Uwaga na włosy po myciu
Pamiętaj, by tuż po myciu nie rozczesywać włosów, ponieważ mokre są szczególnie podatne na uszkodzenia. Najpierw delikatnie osusz je ręcznikiem (ale nie trzyj ich, tylko odciśnij delikatnie nadmiar wody), a następnie powoli rozczesz pasma grzebieniem o szeroko osadzonych zębach i wysusz suszarką (ustaw letni strumień powietrza)

2. Farba doskonale odświeży kolor włosów po zimie
Odrosty, spłowiały odcień... niestety nie dodają uroku. Ale jest na nie sposób. Sama możesz szybko w domu odświeżyć włosy za pomocą odpowiedniego preparatu - szamponu koloryzującego lub farby. Pierwszy kosmetyk pogłębi odcień o 2-3 tony. Farba radykalnie do zmieni. Po koloryzacji stosuj szampon i odżywkę, które zapobiegają blaknięciu koloru. 

3. Ozdoby nadadzą fryzurze oryginalny charakter
Jeśli nie chcesz zmieniać fryzury, ale chciałabyś na wiosnę nieco ją odmienić, wykorzystaj efektowne wsuwki, elegancką ozdobną gumkę, atłasową opaskę lub kolorową bawełnianą chustkę, z której można zrobić turban. Ozdoby do włosów są bardzo modne tej wiosny i śmiało może je nosić każda kobieta. Taki dodatek powinien jednak pasować do twojego stylu i stroju.

4. Menu, które wzmocni włosy na wiosnę
Cebulki, z których wyrastają włosy, są wrażliwe na niedobory białka, witamin i minerałów. Dbaj, by twoja dieta była urozmaicona. Powinno być w niej wszystkiego po trochu: nabiał, mięso białe i czerwone, świeże owoce i warzywa. Dla kondycji włosów ważne są produkty bogate w wit. A (jaja, sery, podroby, marchew, dynia, papryka, szpinak), wit. z grupy B (pełnoziarniste produkty zbożowe, tłuste ryby) oraz minerały m.in cynk (pestki dyni)

5. Urządzenia do modelowania pomogą efektownie ułożyć włosy
Włosy, które schną naturalnie (chodź to dla nich najzdrowsze), nie wyglądają potem zbyt efektownie. Można co najwyżej związać je w kucyk. Jeśli wiec zależy ci na super fryzurze, użyj suszarki (koniecznie z chłodnym nawiewem) i szczotki do modelowania, lokówko-suszarki lub prostownicy. W zależności od efektu, jaki chcesz osiągnąć, urządzenie pozwoli zdyscyplinować włosy, wygładzić je lub efektownie podkręcić. Pamiętaj o kosmetykach do stylizacji które ułatwią modelowanie.

Body Club - Puder do kąpieli 'Białe kwiaty i magnolia'

DSC05122.JPG

Aromatyczna kąpiel w wannie pełnej piany. Dzięki zawartości łagodnych środków myjących delikatnie oczyszcza skórę. Specjalnie opracowana receptura zawiera również naturalne sproszkowane krowie mleko, które wraz z innymi starannie dobranymi składnikami doskonale nawilża i odżywia skórę.

Untitled-1 copy.jpg

Skład :
Sodium Chloride, Sodium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cow Milk, Propylene Glycol, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Geraniol, CI 14720, CI 42090
Untitled-2 copy.jpg

Opakowanie :
Wpadająca w oko saszetka.

Cena : 
Koło 2 zł / 75g

Zapach :
Intensywny, pachnie oczywiście białymi kwiatkami i magnolią, ale czuć w tym trochę chemii.

Konsystencja :
Delikatny puder, w kolorze różowym.

DSC05124.JPG

Moja opinia :
Nigdy jeszcze nie miałam czegoś takiego jak puder do kąpieli. Więc kiedy zobaczyłam w gazetce biedronki właśnie taki produkt, skusiłam się, zresztą cena była zadowalająca, więc szkoda by było nie wypróbować. Pokusiłam się na tą wersję, chodź były jeszcze inne takie jak 'Owoce tropikalne' i 'Wanilia i miód' jednak moja wersja wydawała mi się dla mnie wręcz idealna. Sam zapach po otwarciu saszetki mnie po prostu urzekł, jest cudowny, intensywny i w miarę wyczuwalny w wannie, mimo, że jest w nim odrobinkę chemii, da się to przeżyć. Na samym wstępie napiszę, że proszek wsypywałam do wanny pod bieżący strumień wody, po czym, zaczęła się robić delikatna i dość spora ilość pianki, ładnie to wyglądało, po czym kolor wody zaczął się delikatnie zmieniać na taki jasny fiolecik. Skusiło mnie to jeszcze bardziej do tej kąpieli. Niestety piana nie utrzymywała się dość długo w wodzie, po jakimś czasie po prostu znikła i co jakiś czas pod bieżącym strumieniem pojawiała się jej znikoma ilość. Co do samego dziania proszku który opisał producent to, hmmm, mam mieszane uczucia. Nie zauważyłam żadnego nawilżenia a tym bardziej odżywienia skóry. Po kąpieli mus był koniecznością, bo moja skóra była jak zawsze sucha, za to był jeden plus, po kąpieli na skórze można wyczuć właśnie ten oto puder. I dość sporą ilość czasu był wyczuwalny, wiec byłam zadowolona, że mogłam się rozkoszować jeszcze tym cudownym zapachem. Według mnie jest to ciekawy dodatek do kąpieli, ale bardzo nie wydajny, gdyż to opakowanie powinno być tylko na jeden raz, chodź ja go podzieliłam na dwa. Mimo tego, polecam go do wypróbowania, zawsze to jakaś odmiana i przyjemność. Ja zapewne skuszę się tym razem na inne wersję zapachowe które zapewne ponownie będą dostępne w biedronce, albo jeszcze są.

Posiadaliście? Jak opinia, może się również skusicie?