Obserwatorzy

Palmolive, Aromatherapy, Absolute Relax (Płyn do kąpieli)

DSC04442.JPG

Oddaj się relaksującym marzeniom podczas kąpieli z Palmolive Aromatherapy Absolute Relax! Kojący zapach oraz formua wzbogacona olejkiem eterycznym z Ylang Ylang i ekstraktem z delikatnego irysa. Esencja relaksu błogiej chwili pod prysznicem!

DSC04453.JPG
  
Płyn do kąpieli Aromatherapy absolute relax :
• relaksuje 
• do codziennego użytku
 • nawilża i wygładza Specjalna receptura opierająca się na naturalnych składnikach i substancjach stosowanych do aromaterapii sprawia, że podczas każdej kąpieli skóra staje się jedwabiście gładka, nawilżona, miękka i przyjemna w dotyku .
 Produkty PALMOLIVE są rekomendowane do pielęgnacji ciała.

Skład :

DSC04451.JPG

Opakowanie :
Bardzo poręczne, nie wyślizguje się z ręki, zamknięcie jest bardzo dobrze przymocowane, wiemy, że nie otworzy nam się samoistnie i nie wyleje. 

DSC04455.JPG

Konsystencja :
 Według mnie idealna, nie za gęsta i nie za rzadka, według mnie konsystencja przypomina coś w stylu mydła w płynie.

Cena :
Ja posiadam 500 ml, kupiłam go bodajże za 10.99 zł

Moja opinia :
Szukałam i wąchałam idealnego płynu chyba z pół godziny, już niektórzy mieli mnie dość, w sumie nie dziwie się. Zapach według mnie jest idealny, delikatny, uwielbiam go i lubię rozkoszować się nim nad wanną, choć nie utrzymuje się on jakoś długo to i tak sprawia mi to wiele frajdy i odprężenia. Niewielka ilość wystarczy, aby w naszej wannie zrobiła się już pianka, wiadomo, że nie utrzyma się ona długo, na moją pół godzinną kąpiel, to i tak długo wytrzymuje bo praktycznie do samego końca, przy płynącej strumieniem wodzie, nie wiem jak to będzie w przypadku kiedy mamy już pełną wannę wody. Nie zauważyłam jakiegoś specjalnego działania tego płynu, nie relaksuje mnie jakoś, chodź dobrze mi, kiedy wiem, że mam go przy sobie i mogę rozkoszować się cudowną pianką i idealnym zapachem który ubóstwiam. Przyznam, że szkoda, iż zapach płynu nie utrzymuje się na skórze. Produkt jest bardzo wydajny, mam go już jakiś czas a dopiero doszła do miejsca na zdjęciu. Jestem bardzo zadowolona z niego i szczerze go polecam. Na pewno jeszcze nie raz kupię.

Posiadaliście go? Lubicie?

Timotei with Jericho Rose - Szampon z odżywką 2 w 1 'Intensywna pielęgnacja'

DSC04413.JPG
 
  100% piękna. 0% parabenów.
Timotei 2 w 1 Intensywna Pielęgnacja, wzbogacony naturalną kompozycją olejku kokosowego, oczyszcza, odżywia i przywraca zdrową kondycję włosów, aby wydobyć ich prawdziwe piękno.
Nowa, przyjazna środowisku butelka! Opakowanie może być w pełni recyklingowane i jest wykonane z 7% mniej plastiku.
 
DSC04432.JPG
 
 Skład :
 
DSC04437.JPG
 
 Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Dimethiconol, Sodium Chloride, Selaginella Lepidophylla Aerial Extract, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Cocos Nucifera Oil, Tocopherol, Trehalose, Gluconolactone, Glycerin, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, TEA-Dodecylbenzensulfonate, Glycol Distearate, Disodium EDTA, Carbomer, PPG-12, Citric Acid, Sodium Hydroxide, TEA-Sulfate, Triethanolamine, Sodium Benzoate, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, Benzyl Cinnamate, Coumanin, Linalool.
 
DSC04436.JPG
 
Moja opinia :
 Kupiłam mniejszą wersję 250 ml, pokuszona reklamami w telewizji, oraz opakowaniem które jest bardzo wygodne i z super aplikatorem, wystarczy przycisnąć palcem, a otwiera się dziubek, później zostaje tylko przechylenie butelki, przyciśniecie jej i produkt leci, idealne rozwiązanie. Szczerze przyznam, że nie polecam brać go w podróż, mnie się osobiście otworzył i wylał, samoistnie, miałam nie lada problem z myciem tego, pienieniem się i ogólnie zapachem na całą torebkę, teraz kiedy mam go wziąć, postanowiłam go sklejać taśmą przy otworze, to dobre rozwiązanie i póki co służy mi. Moje włosy potrzebują specjalnej pielęgnacji, więc kupiłam akurat szampon z odżywką. Miałam nadzieję, że to będzie dobre rozwiązanie i, że sprawdzi się na moich włosach, które są bardzo wymagające, a czy tak się stało zaraz się dowiecie. Szampon sam w sobie dobrze się pieni, wystarczy niewielka ilość aby dokładnie umyć włosy. Zapach osobiście mnie się podoba, lecz niektórym osobom z mojego otoczenia nie przypadł do gustu, wręcz go nie lubią, a przyznam, że dość długo utrzymuje się na włosach, więc to zależy co komu przypadnie do gustu, jak ktoś nie lubi kokosa to lepiej nie ryzykować. Według mnie szampon cudów nie działa, według producenta ma oczyszczać, odżywiać i przywracać zdrową kondycję włosów. Hmmm co do oczyszczania to się zgodzę, oczyszcza, jednak moje włosy nie wyglądają jakoś długo świeże, co mnie trochę irytuje, są takie jakby matowe i bez objętości, źle się układają, chodź po myciu się nie plączą, to jest już jakiś plus. Odżywienia nie zauwazyłam żadnego, no niestety, ani tym bardziej nie przywróciło moim włosom kondycji, odżywka według mnie kompletnie nie działa w tym szamponie, może jakby się ją używało osobno, albo w jakiś inny sposób, może wtedy, teraz jestem na nie. Musze włosy myć codziennie bo moje włosy po kilkunastu godzinach wyglądają jakbym ich nie myła co najmniej dwa dni. Miałam nadzieję, że pomoże mi, ale się przeliczyłam, osobiście jeśli ktoś często moje włosy to może go spróbować, jeśli liczy na jakieś cuda to odradzam stanowczo. A ja muszę dalej szukać swojego idealnego szamponu.

Posiadaliście go? Polecacie czy odradzacie?
 

Beauty Formulas - Deep Cleansing Face Pore Strip


DSC04369.JPG

Głęboko oczyszczające paski na twarz dzięki właściwościom klejącym usuwają zaskórniki, sebum i zanieczyszczenia zatykające pory na brodzie i czole. Wraz z odklejanym paskiem usuwane są zanieczyszczenia, dzięki czemu pory są mniej widoczne a skóra wygląda zdrowiej. Zawarty w paskach ekstrakt oczaru wirginijskiego działa ściągająco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, zmniejszając również wydzielanie sebum w miejscu ich zastosowania. Efekt widoczny jest zaraz po usunięciu paska.

DSC04371.JPG

Skład :
PVP/VA Copolymer, Polivynyl Alcohol, Aqua(water), Propylene Glycol, Glycerin, Bentonite, Kaolin, Titanium Dioxide, Hamamelis Virginiana, Glyceryl Isostearate, Methylparaben.

Po wyciągnięciu z opakowania :

DSC04381.JPG

Moja opinia :
Po ostatnim razie, kiedy wypróbowałam to samo tylko, że na nos, nie byłam jakoś zadowolona i szczerze mówiąc, nie śpieszyło mi się, do nałożenia tego na twarz. Na pierwszy rzut oka widzimy dwa paski które powinny ściągnąć nam pory z czoła i brody. Ja zamiast brody nakleiłam jeden paseczek na nos, bo szczerze mówiąc, wygląda troszkę strasznie. Na mojej twarz został przyklejony na co najmniej 10 minut, mocno się przykleił, myślałam, że efekt będzie zadowalający, a nawet pozwoliłam sobie na małą depilację i ostre zerwanie, to w sumie nic nie dało, po raz kolejny zawiodłam się na tego typu produkcie. Moja twarz została ostro potraktowana, bez efektu, na dodatek skóra momentalnie stała się sucha, a pasek zdarł mi kawałek suchych skórek, nie przewidziałam tego i trochę żałuję, że aż tak tragicznie ją potraktowałam. Jak dla mnie, ten produkt nic nie wnosi pozytywnego do wyglądu naszej twarzy, szczerze mówiąc nie polecam, jakoś jestem teraz zniesmaczona używaniem tego typu produktów. Cóż, może u kogoś innego będą lepsze efekty - jeśli oczywiście ktoś zechce się skusić, bo z moją twarzą chcąc nie chcąc nie zrobił kompletnie nic, oprócz uszczerbku na skórze.

Używaliście może? Jak efekty?

Kosmetyczne szaleństwo - #5

No i nadszedł czas, na pokazanie moich dotychczasowych kosmetycznych zakupów.
Zaopatrzyłam się całkiem porządnie, sadze, że przez dłuższy czas, będę zmuszona do nie odwiedzania sklepów kosmetycznych, no cóż, zresztą co ja gadam, na pewno będę je odwiedzać.
Zaopatrzyłam się w najbardziej potrzebne dla mnie rzeczy, w sumie to bardziej zrobiłam zapasy, gdyż te rzeczy czekają oczywiście na swoją kolej w testowaniu. 

No i oczywiście czas na pokaz moich zakupów :

DSC04381 (2).JPG

1. Wellness & Beauty aromabad, feige & rose - ma bardzo cudowny zapach, zakochałam się w nim.
2. Revlon - Flex, szampon do włosów suchych i zniszczonych - skusiłam się na tą dużą butlę z biedronkowej gazetki, jestem ciekawa jak się spisze
3. Lirene - City Matt,  fluid matująco wygładzający - skusiłam się na jego nowszą wersję, zobaczymy czy będzie lepszy czy znowu mam szukać podkładu idealnego

DSC04382 (2).JPG

4. Rival de Loop - Pure Skin, Waschgel mit Peeling - Effekt (Żel do mycia twarzy z peelingiem) - kupiłam na promocji, ze względu na pompkę i ciekawość
5. Nivea - Fruity Shine, pink guava - to był szybki i natychmiastowy zakup, zobaczymy czy warta zakupu, chodź zapach ma super
6. Art de Lautrec - Lakier do paznokci, 52 - dostałam od koleżanki, kolor ma śliczny, trzeba jeszcze wypróbować na paznokciach

DSC04384.JPG

7. Cleanic Intimate - Chusteczki do higieny intymnej z wyciągiem z rumianku - jak zawsze trzymam się tych chusteczek, i to jest moje kolejne opakowanie, lubię je bardzo
8. 2 x Original Source - Shower, Lemon & Tea tree - jest to próbka 15 ml, na pewno szybko wykorzystam i może skusze się na pełny produkt
9. 2 x Original Source - Shower, Chocolate & Orange - również próbka 15 ml, czekolada mnie średnio przekonuje, ale wypróbuję

DSC04387.JPG

10. Dermo Minerały - Maseczka redukująca trądzik - w sumie jestem jej ciekawa, czy sobie jakoś poradzi z moim niby trądzikiem
11. 2 x Rimmel, London - Wake me up - oczywiście próbka 1,5 ml w kolorze 100 Ivory, może będzie dla mnie dobry


Mieliście coś z tego może? Albo jesteście ciekawi?

Lirene Dermoprogram - City Matt, fluid matująco-wygładzający mikrogąbeczki i Nylon

DSC04382.JPG

Fluidy nowej generacji CITY MATT posiadają wspaniałe właściwości wygładzające i matujące.

Podstawa skuteczności:
• specjalna formuła Nylon 12, sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa
• zastosowany system gąbeczek pochłania nadmiar sebum
• witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują młody wygląd

DSC04389.JPG
 Skład :
 Aqua, Cyclomethicone, Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Alpha Isomethyl Ionone, Limonelle, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylpenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Isoeugenol, Eugenol, Cl 77891 (Titanium Dioxide), Cl 77489 (Iron Oxide), Cl 77491 (Iron Oxide), Cl 77492 (Iron Oxide), Cl 77499 (Iron Oxide)
DSC04370 (2).JPG
DSC04386.JPG

Zapach :
Według mnie jest bardzo przyjemny, nie przeszkadza, a nawet podoba mi się. Jest bardzo delikatny, większości osób również się podoba. 

Matowienie :
Według mnie świetnie matuje, moja twarz przez długi czas nie świeci się, oraz nie ma na niej nadmiaru sebum, które jeszcze nie tak dawno był moim wrogiem numer jeden. Dzięki niemu, czuje się świetnie i wiem, że moja cera jest doskonała pod tym względem.

Konsystencja :
Nie za rzadka, nie za gęsta, idealnie się rozprowadza.

DSC04400.JPG

Cena :
W promocji kosztował coś koło 20 zł, bez promocji koło 25 zł. Według mnie i tak się opłaca. Chociaż teraz chyba wprowadzili nowe zamienniki za te podkłady, chodź jeszcze można je znaleźć w miejscowych drogeriach. Kto poluje, ten znajdzie.

Krycie :
Co do krycia to jakoś szczególnie zadowolona nie jestem, nie kryje mocnych krostek, więc jeśli ktoś jest bardzo wysypany i chce to zakryć to podkład kompletnie się nie nadaje, ja mimo wysypu i tak go lubię, bo delikatnie kryje i nie zapycha, co jest bardzo ważne. Natomiast bardzo ładnie wyrównuje kolor skóry, to mi się w nim podoba, bo od krycia mocnych krostek mogę użyć korektora, najbardziej zależało mi jednak na macie.

Trwałość:
Według mnie ma bardzo dobrą trwałość, długo wytrzymuje u mnie na twarzy, czasem praktycznie cały dzień, w sumie to też zależy od pory roku, w końcu w lecie nie można od podkładu tego wymagać żeby, się tyle trzymał a przynajmniej nie w przypadku tego podkładu, bo generalnie to jest niemożliwe, jednak w innych porach roku sprawdza się idealnie. Trzyma się dobrze, ładnie matowi, krycie też nie jest najgorsze, zawsze można również trochę pudru nałożyć aby trwałość była lepsza, a i efekt również. Ogólnie trwałość mi się podoba, zwłaszcza że zmywa się równomiernie, nie pozostawia jakiś śladów na twarzy, więc tym bardziej jestem na plus.

Ogólnie:
Muszę powiedzieć, że podkład uwidacznia suche skórki, wiec jeśli ktoś ma suchą skórę przed nałożeniem podkładu najlepiej by było najlepiej nałożyć jakiś krem, a dopiero potem produktu, bo inaczej wszystkie możliwe suchości będą bardzo widoczne. 
Ogólnie bardzo polecam ten podkład, według mnie jest idealny i jeszcze nie raz do niego, mimo swoich kilku wad, warto w niego zainwestować i spróbować go na własnej skórze, na pewno nie wysypuje, więc nie ma o to obaw, nie uczula, ani nie podrażnia.

Posiadaliście go? Jaka jest Wasza opinia?

Essence : Saga Zmierzch 'Przed świtem', część 2

Już niedługo dostępna będzie nowa trend edycja z serii Essence.
Jest to druga cześć Sagi Zmierzch "Przed świtem", na pewno fani tejże sagi będą bardzo zachwyceni z nowej edycji limitowanej i produktów które zostały specjalnie przygotowane.
Tym razem znajdziemy w niej:

Untitled-2 copy.jpg
2.jpg
4.jpg
3.jpg
6.jpg5.jpg
7.jpg

 Spodobało się Wam coś z przedpremierowej edycji limitowanej? 
Kupicie coś? 
Mnie osobiście do gustu przypadły lakiery do paznokci i pomadki.

Trzecie spotkanie podkarpackich bloggerek

Odbyły się już trzy spotkania podkarpackich blogerek. Ostatnie odbyło się w sobotę. To jest moje pierwsze spotkanie w którym uczestniczyłam i ciesze się niezmiernie, że udało mi się na nie przybyć. Poznałam wiele wyjątkowych dziewczyn. Na samym wstępie umówiliśmy się na godzinę 14 koło studni na rynku, później przenieśliśmy się do wyjątkowego miejsca jakim jest kawiarnia 'Alternatywa'. Jest to bardzo wyjątkowe i piękne miejsce. Na spotkaniu pojawiło się 13 osób ze mną + Madzia ( fotograf ). Jest to chyba największa ilość jaka pojawiła się tym razem na takowym spotkaniu. 

DSC04182.JPG
DSC04187.JPG
DSC04189.JPG
DSC04196.JPG
,jjj.jpg
PA060057.JPG
PA060118.JPG
DSC04283.JPG
DSC04290.JPG
DSC04298.JPG
DSC04333.JPG
DSC04350.JPG
W spotkaniu uczestniczyły :

DSC04248.JPG

Całe nasze grono :

,ooo.jpg
,iii.jpg

Dzięki Kamili za której serdecznie dziękuję, otrzymaliśmy cudowne prezenty od firm : Rimmel, Olay oraz Pantene.

,i.jpg
DSC04210.JPG
DSC04212.JPG
DSC04235.JPG
,nn.jpg
DSC04230.JPG

A na koniec filmik, który został nagrany przez Klaudię 


Sierpniowo-wrześniowe zużycia - #5

No i nadszedł czas na zużycia z dwóch miesięcy, znowu nie pobiłam swojego rekordu, ale jest ich trochę więcej, choć wciąż mało jak na dwa miesiące. No cóż, trzeba przejść do rzeczy i nie zanudzać. 
I nadszedł czas na pokaz moich zużyć, a więc do dzieła :

DSC04391.JPG

1. Garnier, Ultra Doux - Szampon Nadający Objętości 'drożdże piwne i owoc granatu' - szału z objętością nie było, ale swoje zadanie wypełniał, a wiec nie było źle, i tak go polubiłam, zapach miał świetny!
Recenzja :  Tutaj
2. Avon Solutions, Complete Balance - Nietłusta pianka do mycia twarzy 'Doskonała równowaga' - bardzo dobrze oczyszczała twarz, polubiłam się z nią, a i ta pompka cudowne ułatwienie życia.
Recenzja : Tutaj
3. Garnier Fructis - Szampon wzmacniający - próbka produktu, ale szczerze przyznam, że dobrze na mnie podziałał, a i zapach miał cudowny. Chyba się zaopatrzę w pełnowymiarowy produkt.

DSC04392.JPG

4. Cleanic Professional - Chusteczki nawilżane do peelingu - mam bardzo wrażliwą cerę, ale peeling mi jej nie podrażnił w zupełności, a twarz po nich była elegancko wygładzona, polubiłam się z nimi, ale póki co jeszcze próbuje innych.
Recenzja : Tutaj
5. Cleanic Intimate - Chusteczki do higieny intymnej z wyciągiem z rumianku - bardzo je polubiłam, spełniają swoje zadanie i już zaopatrzyłam się w nowe opakowanie, nie sądzę abym póki co je zamieniła na inne. 
Recenzja : Tutaj

DSC04399.JPG

6. Synergen, Reinigungs Tücher - Chusteczki odświeżające z wyciągiem z rumianku (Bisabol) - zapach mi się podobał, a oczyszczanie jak oczyszczanie, według mnie dobre, no i nie ciekło z nich, wiec polecam jak najbardziej.
Recenzja : Tutaj
7. Marion Kosmetyki - Chusteczki odświeżające flower garden - zapach trochę zbyt kwiatowy, chusteczki trochę za mokre, ale i tak osobiście polecam, według mnie dobrze odświeżają.
Recenzja : Tutaj

No i to by było na tyle moich dwumiesięcznych zużyć.
Posiadaliście coś z tego? Albo chcecie zakupić?