Obserwatorzy

Bandi, EcoSkin Care - Kojący krem SPF 25

http://i.pinger.pl/pgr11/f4afdb3b00092f08535c04a2/ http://i.pinger.pl/pgr145/f2047113000b4fbb535c0570/

Lekki, nietłusty i niezapychający porów krem o wysokim standardzie ochrony przeciwsłonecznej. Przeznaczony do pielęgnacji cery szczególnie delikatnej, nadwrażliwej, podrażnionej i poddanej działaniu drażniących zabiegów kosmetycznych lub leczeniu dermatologicznemu.Dzięki probiotykom i prebiotykom łagodzi podrażnienia i reakcje alergiczne oraz zwiększa odporność skóry na zewnętrzne czynniki drażniące.

- zawiera stabilny filtr UV
- zapewnia ochronę przed promieniami UVA i UVB na ponad 8 godzin
- świetnie się rozprowadza nie pozostawiając uczucia lepkości ani tłustej warstwy
- niebielący
- zbliżony do naturalnego odcienia skóry, dzięki czemu wyrównuje jej koloryt
- stymuluje wzrost prawidłowej mikroflory skóry
- intensywnie nawilża i koi skórę suchą i swędzącą
- chroni przed fotostarzeniem
- opóźnia proces starzenia poprzez redukcję wolnych rodników
- nadaje się pod makijaż

http://i.pinger.pl/pgr258/4795a903000e7f91535c074c/

Skład :
Stabilny układ filtrów UVA i UVB, Alpha-glucan Olichosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root juce, Maltodextrin, Lactobacilius, Galusan epigalokatechiny, Masło Shea
http://i.pinger.pl/pgr370/348527bd000d9550535c0b10/

Cena :
Około 52 zł / 50 ml

Dostępność : 
Sklep internetowy

Zapach :
Bardzo przyjemy, delikatny, nie drażniący

Opakowanie :
Buteleczka z pompką, wygodna, higieniczna

Konsystencja :
Lekka, nie lejąca, nie za gęsta, w sumie w sam raz jak na krem, koloru beżowego

http://i.pinger.pl/pgr433/251694ac00070a08535c0805/

http://i.pinger.pl/pgr471/894b61d0000e1580535c089b/

Moja opinia :
Dostałam go jakiś czas temu na spotkaniu, w sumie nawet wtedy chyba nie słyszałam o tej firmie wiec byłam bardzo ciekawa jak się sprawdzi. Jest to krem na dzień, stosowałam go w tamtym roku w lecie, zamiast podkładu w sumie nawet, zaczęłam go również stosować teraz bo już się zaczęły cieplejsze dni. Jego konsystencja jest lekka, dobrze się rozprowadza, według mnie troszkę bieli skórę ale tak pozytywnie bo dzięki temu wyrównuje się jej koloryt, lekko maskuje niedoskonałości, ale nie spełnia roli podkładu. Twarz się po nim nie świeci, nie błyszczy, nie zatyka porów, nie robi żadnych plam na buzi. Pozytywnie mnie zaskoczył, jest to jedyny krem w którym się zauroczyłam. Spełnia swoje zadanie, a na dodatek faktycznie koi. Miałam sytuację gdzie krem stosowałam u innej osoby na poparzenie słoneczne i przynosił przyjemne ukojenie, ustało pieczenie i inne dolegliwości w tym stanie, więc byłam mile zaskoczona. Dobrze nadaje się także pod podkład, nie roluje go, tylko troszkę długo się wchłania, dlatego najpierw nakładam go wcześniej a po jakimś czasie dopiero zaczynam robić makijaż, choć zdarzało mi się też wszystko na szybko i też było w miarę ok, ale lepiej poczekać, zdecydowanie. Dobrze nawilża, posiada filtr więc na lato jak znalazł, jest bardzo wydajny bo potrzeba go naprawdę niewiele aby nakremować całą twarz. Przyjemny zapach zdecydowanie ułatwia i uprzyjemnia nam aplikację. Jestem strasznie zadowolona i byłabym w stanie wydać tyle pieniędzy za ten krem i osobiście bardzo go polecam, pewnie sama go jeszcze kupię a raczej na pewno. 

Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?

Nivea Visage, Pure Effect - Żel - peeling do codziennego mycia twarzy

DSC05840.JPG DSC05841.JPG

Zapobiega powstawaniu wągrów i pryszczy, usuwa nadmiar sebum, nawilża i oczyszcza.Efekt: natychmiastowo oczyszczona i gładka cera.Nie zatyka porów.

http://i.pinger.pl/pgr452/a08f92fc002231b65347b631/

Skład :
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Myreth Sulfate, Sodium Acrylates Copolymer, Lactic Acid, Maris Limus Extract, Ostrea Shell Extract, Lauryl Polyglucose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Polyethylene, Mannitol, Trisodium EDTA, Polyquaternium-10, Benzophenone-4, Microcrystalline Cellulose, Propylene Glycol, Glycerin, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Limonene, Parfum. 

Cena :
Około 14 zł / 150 ml

Dostępność :
Drogerie, Rossmann, Natura, sklepy z takim asortymentem

Zapach :
Przyjemny, delikatny, nie drażniący

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka z widoczną ilością produktu 

http://i.pinger.pl/pgr346/017f215c000c8c535347b857/


Moja opinia :
To jest mój drugi żel z Nivea ostatnimi czasy, postawiłam je kupić ze względu na obietnice producentów. Żel jak żel jest w plastikowym opakowaniu z widoczną jego ilością o czym już wspomniałam. Ma dobry otwór przez który dozujemy sobie odpowiednią ilość produktu, dzięki stawianiu go na główce nie musimy czekać aż spłynie na dół aby go można było wycisnąć. Produkt posiada w sobie niebieskie peelingujące drobinki. Jest przyjemny, wydajny. Dobrze oczyszcza, odświeża, ale nie jest jakoś zdecydowanie wydajny. Mam go jakiś czas, ale jestem już przy dnie, chodź inne produkty starczają mi na dwa razy tyle czasu. Zwłaszcza ostatni żel z tej firmy. Żel-peeling jest delikatny, drobinki które się w nim znajdują nie podrażniają skóry twarzy, nie przesusza, nie uczula, twarz jest po nim delikatna i gładka , jednak według mnie nie matuje, po chwili po umyciu robi się "tłusta", świecąca, nie wiem czy to na tym miało polegać czy to po prostu według nich nawilżenie, ale nie podoba mi się to. Kolejną wadą będzie fakt, że nie działa na moje wypryski, jak się pojawiały tak się pojawiają i żel nie ma na to najmniejszego wpływu mimo codziennego regularnego stosowania. Według mnie jako żel sprawdza się dobrze, jako peeling już mniej, dla skóry bez problemów będzie bardzo dobry, jednak dla bardziej wymagających już mniej. Mimo to dobrze oczyszcza i to w sumie jego główne zadanie i je spełnia. Jednak nie wiem czy się jeszcze kiedyś na niego skuszę, być może tak a być może nie. 

Posiadaliście? Jak opinia? Skusicie się?

Denko kwartalne 2014 - #1

Minęła magiczna granica trzech miesięcy więc trzeba się wziąć za denko kwartalne. Nie powiem, że jest tego dużo, ale jednak coś udało mi się zużyć i moje zapasy chodź trochę się pomniejszyły, minimalnie ale jednak. Na wykończeniu mam już kolejne produkty także tym bardziej się z tego cieszę.

Na samym początku oczywiście zdjęcie w całej okazałości denka, w cudownym biedronkowym koszyczku który kupiłam ale zmienił swoje przeznaczenie na takie.

http://i.pinger.pl/pgr346/0a97c48b002d34ca533f00a5/
( trochę niewyraźne ale słońce mi nie sprzyjało tego dnia )

Teraz nastąpi ta wiekopomna chwila aby każdy produkt przedstawić osobno. Po najechaniu na nazwę produktu i kliknięcie będzie można się przenieść do danej recenzji.


http://i.pinger.pl/pgr139/3d661011001aa9c7533f0344/

1. Luksja - Płyn do kąpieli Blueberry Muffin - pięknie pachniał dobrze się pienił, na pewno się skuszę jeszcze na ten płyn, pewnie tym razem w innej wersji
2. Green Pharmacy - Szampon do włosów osłabionych i zniszczonych z rumiankiem lekarskim - myć myje, ale w sumie nic poza tym co obiecywał producent nie robi, pewnie się nie skusze więcej
3. Nivea Visage, Pure Effect - Wash Off, Żel do mycia twarzy  - dobrze oczyszcza twarz, był bardzo ale to bardzo wydajny, być może że kiedyś ponownie go zakupię

http://i.pinger.pl/pgr448/b15eaf42001df59c53401fec/ 

4.Lirene Dermoprogram - City Matt, Fluid matująco - wygładzający (nowa wersja) - lubię go chodź matowić matowił słabo, jednak mam sentyment bo starą wersję bardzo lubiłam, do tej też pewnie kiedyś powrócę, póki co mam zapasy spore
5. BeBeauty - Peeling do stóp, złuszczający - ach ten peeling, nie robił w sumie nic, lekko zdzierał skórki ale nie poprawiał ich wyglądu tak jak powinien, dla mnie był zdecydowanie za słaby, już lepszy byłby zdecydowanie pumeks, nie sądzę abym do niego wróciła, nawet w desperacji
6. Garnier, Skin Naturals - Intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry - ładnie pachniał, dobrze nawilżał, ale słabo radził sobie z bardzo suchą skórą, trzeba czasem go użyć po raz drugi bo nie był to efekt zadowalający zwłaszcza dla mnie gdy miałam jeszcze widoczne suche skórki na twarzy
7. Olay, Active Hydrating - Krem aktywnie nawilżający na dzień do skóry normalnej/suchej - dobrze nawilżał, jestem z niego bardzo zadowolona i jak go znajdę to się na pewno skuszę, do tego pięknie pachniał

http://i.pinger.pl/pgr331/a4ce17cc001733315340204a/

8. Purederm, Botanical Choice - Tea Tree Nose Pure Strips (Oczyszczające plastry na nos) - to chyba póki co mój najgorszy zakup, nie dość że nie działały to zostawał mi ich klej, a do tego średnio przyjemny zapach, nie skusze się, myślałam że coś pomoże ale się przeliczyłam
9.  Cleanic intime - Chusteczki do higieny intymnej - miałam ich już dużo, dużo, bardzo je lubię, są dobrze nawilżone, według mnie idealne do higieny intymnej, na pewno długo jeszcze ze mną zostaną
10. Rival de Loop - Maseczka do twarzy Peel-Off Aloe Vera & Kamillenextrakt  - opakowanie koszmarne, strasznie się z tego lało, maska sama w sobie była dobra, chodź przy dużej warstwie dobrze nie wysychała, dobrze się ją ściąga, twarz była naprawdę oczyszczona, skusiłabym się ale jak będę miała dużą cierpliwość do tej saszetki
11. Luksja - care pro nourish, shower milk (mleczko pod prysznic) - tylko próbka, ale ma ładny zapach i dobrze się nim myło, gdybym brała prysznice to bym pewnie kupiła


Posiadaliście coś z tego? A może się skusicie?

Współpraca : Pilomax


DSC05847.JPG



W marcu udało mi się nawiązać nową współpracę z firmą Pilomax która ma w swojej ofercie produkty dla włosów wszelkiego rodzaju. Na początku byłam sceptyczna co do tej współpracy bo to było na początku marca a produkty miały być wysłane dopiero pod koniec miesiąca. Nie wiedziałam czy doczekam tej paczki, ale jednak się udało. Firma się wywiązała i dostałam przesyłkę wraz z produktami do włosów. Oczywiście firma spytała mnie o preferencje i kolor włosów aby jak najlepiej dobrać przesyłkę do moich potrzeb żeby nie było żadnych rozczarowań. Takim cudem dostałam szampon + maskę wraz z turbanem i grzebykiem na potrzeby produktu. Wszystko mam dobrze rozpisane co, gdzie, jak stosować i mam nadzieję że produkty się spiszą tak jak są tego obietnice. 

Przesyłka była ładnie zapakowana i zabezpieczona. Turban był na paczce, reszta była owinięta i zawiązana firmową wstążkową, po odpakowaniu pojawiło się mnóstwo styropianowych kawałeczków dzięki temu zawartość paczki nie przesuwała się ani nie została uszkodzona.

DSC05849.JPG DSC05850.JPG

http://i.pinger.pl/pgr205/8fcf053e000368b5533a98e1/

Laboratorium Pilomax jest polską firmą z ugruntowaną, ponad dwudziestoletnią tradycją. U podstaw filozofii firmy leży przekonanie, że jedynie zdrowe włosy mogą być prawdziwie piękne. Zgodnie z tą zasadą firma stale rozwija profesjonalną markę kosmetyków do skutecznej i długotrwałej regeneracji oraz pielęgnacji włosów.
Każdy rodzaj włosów i skóry głowy wymaga szczególnej terapii. Dlatego Laboratorium Pilomax stale poszerza i udoskonala portfolio produktów we współpracy z brytyjskim producentem Richard & Appleby. Receptura kosmetyków Laboratorium Pilomax opiera się na naturalnych składnikach, z wyłączeniem parabenów, SLS i – tam, gdzie to możliwe – SLES. Starannie dobrane aktywne składniki sprawiają, że regeneracja i pielęgnacja przynosi widoczne efekty, nie drażniąc nawet bardzo wrażliwej skóry głowy.

Untitled-2.png