Obserwatorzy

Pervoe Reshenie, Receptury Babci Agafii - Maska do włosów na pobudzenie wzrostu 'Drożdżowa'

DSC07267.JPG DSC07266.JPG

Maska do włosów drożdżowa to wspaniały sposób na przyśpieszenie wzrostu włosów. Drożdże piwne to naturalne źródło białka, witamin i mikroelementów, które przenikają w strukturę włosa, wzmacniając je i przyspieszając wzrost. Olej z kiełków pszenicy posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Sok z brzozy to znany ludowy środek na wzmocnienie cebulek włosowych. Dzięki zawartości olejów z zimnego tłoczenia maska ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.
Nie zawiera PEG i parabenów.

Maska zawiera ekstrakty z :
- Drożdże piwne (Yeast Extract) – poprawiają strukturę włosa, wzmacniają, przyśpieszają wzrost.
- Sok brzozowy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu.
- Oman wielki (Inula Helenium Extract) – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie
- Mącznica lekarska ( Arctostaphylos Uva Ursi Extract) - znakomity naturalny antyseptyk
- Ostropest plamisty (Silybum Marianum Extract) - łagodzi stany zapalne i hamuje zmiany skórne. oraz oleje z zimnego tłoczenia:
- Olej z kiełków pszenicy (Triticum Vulgare Germ Oil) - regeneruje wnętrze włosów, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnie. Chroni przed nadmierną utratą wody oraz promieniowaniem UV.
- Olej z nasion białej porzeczki (Ribes Aureum Seed Oil) – wykazuje działanie przeciwzapalne, intensywnie odżywia włosy.
- Olej z orzeszków cedrowych (Pinus Siberica Cone Oil) – ogranicza łojotok, zwalcza łupież, stymuluje krążenie podskórne i przeciwdziała wypadaniu włosów
- Olej z owoców dzikiej róży ( Rosa canina Fruit Oil) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy



Skład :
Aqua with infusions of: Yeast Extract, Betula Alba Juice; enriched by extracts: Inula Helenium Extract, Arctostaphylos Uva Ursi Extract, Silybum Marianum Extract, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum; cold pressed oils: Triticum Vulgare Germ Oil, Ribes Aureum Seed Oil, Pinus Siberica Cone Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Ascorbic Acid, Panthenol, Glucosamine, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Cena :
Około 15 zł / 300 ml

Dostępność :
Drogerie (te bardziej stacjonarne, mniejsze), sklepy internetowe

Zapach :
Czuć wyraźnie zapach drożdży, średnio przyjemny

Opakowanie :
Okrągłe plastikowe opakowanie, z estetyczną etykietą


Moja opinia :
Maskę dostałam w jednym z pudełek ShinyBox, na początku nie wiedziałam co to jest, nie polskie opakowanie, dziwne literki których nie rozumiałam, jednak poratowała mnie karteczka z informacją, że to  maska na pobudzenie wzrostu włosów. Ucieszyłam się, bo w sumie nigdy takiej nie miałam, czekała w szafce na lepsze czasy, a gdy faktycznie skróciłam włosy i zaczęły mi wypadać, zaniepokojona wzięłam ją na testowanie. Na samym wstępie napiszę, że zapach był dosyć odpychający, lekko słodkawy, drożdżowy taki dziwny, jednak nie utrzymuje się na włosach i to mnie cieszyło, w końcu produkt miał działać a nie pachnieć. Konsystencja kremowa, troszkę rzadka, ale nie ma tego złego, opakowanie ma specjalną nakrywkę, żeby nie pobrudzić nakrętki a tym samym nie ubrudzić się całej. Maskę stosowałam w zależności od tego jak często myje włosy, raz było to co dwa dni, raz co dzień, jednak moje włosy nie zostały tym jakoś obciążone. Produkt nakładałam na skalp głowy a także na całą jej długość, na około 3-5 minut bez zawijania, bez niczego. Opakowanie starczyło mi na około 2 miesiące, myślę, że to dosyć dobry wynik jak na tak częste stosowanie. Co do efektów to byłam zadowolona, była i jest widoczna różnica w wzroście włosów, stały się dłuższe i zauważały to nawet osoby z mojego otoczenia. Do tego mnie nie podrażniła, ani nie uczuliła, a po jej użyciu włosy były puszyste, dobrze się rozczesywały, a także mniej wypadały. Myślę, że produkt godny polecenia na własnej skórze, jak za taką cenę to tylko testować. 

Posiadaliście? Jak opinie? 

ShinyBox - Listopad 2015

Jakiś czas temu zrezygnowałam z subskrypcji z pudełka ShinyBox bo miałam zdecydowany nadmiar kosmetyków, jednak staram się zawsze śledzić stronę tego pudełka niespodzianki i tym razem zaciekawiła mnie zawartość, a jaśniej mówiąc pielęgnacja. Mój krem się akurat skończył, więc postanowiłam z ciekawości zaryzykować i spróbować, może akurat dostanę to czego potrzebuję i udało się, w zeszłym tygodniu w piątek doszło do mnie pudełko :

DSC07286.JPG DSC07287.JPG

Pudełko jak zwykle zachwyca swoją szatą graficzną, jest iście jesienne i to mi się podoba. Lubię takie kolorowe pudełka, tym bardziej zachęcają do zakupu. Zawartość również jak opakowanie mnie zadowoliła, to co chciałam w pudełku znalazłam, szkoda, że tylko trzy produkty są pełnowymiarowe, ale dobre i tyle. 

http://b3.pinger.pl/295ea8be0edc374ad5f672711107f1b9/DSC07288.jpg
http://b1.pinger.pl/eadd76787d668d16a194d4843a8276e7/DSC07290.jpg
http://b2.pinger.pl/ebe9a6df3bae064b749f608aed345cab/DSC07292.jpg

Zawartość jest na plus. Dostałam krem do twarzy, a nawet dwa na które liczyłam. Nie zawiodłam się póki co, mam nadzieję, że już niedługo z powrotem powrócę do zakupów tych pudełek. 
A oto co konkretnie przyszło :

Untitled-1 copy.jpg

A Wam jak się podoba pudełko? Skusilibyście się? 

Współpraca z Plazanet Cosmetics / Revitalash

Ostatnimi czasy udało mi się nawiązać współpracę z Plazanet Cosmetics, Pani z którą korespondowałam mailowo była bardzo miła, przesłała mi informacje dotyczące marki Revitalash, od czego się zaczęło, a także spytała co chciałabym przetestować, na myśl od razu nasunęła mi się ta słynna odżywka tej że firmy. Z zaciekawieniem przeczytałam o niej artykuł, który był i wzruszający i zarazem bardzo ciekawy. I takim oto sposobem niedawno w moje progi zapukał kurier z taką oto przesyłką :

DSC07278.JPG DSC07280.JPG

Przesyłka była zapakowana w firmowe pudełeczko owinięte specjalną firmową taśmą. Do tego wszystko wyglądało bardzo ładnie i estetycznie. W środku wszystko było owinięte w niebieski papier, akurat pod kolor pudełka. 

http://b1.pinger.pl/a2c94a4120dd510c7f9088904031aaf8/DSC07281.jpg

W środku znajdowała się karteczka od firmy :

http://b2.pinger.pl/f58ca19518acdfee273fbf6d09700d11/DSC07284.jpg

A oto cała zawartość co do mnie przyszła :

http://b3.pinger.pl/70c12495623ce119c88c4afb6565c6ad/DSC07282.jpg

W środku znajdował się właśnie artykuł skąd wzięła się ta odżywka do rzęs, kilka ulotek, długopis, trzy herbatki żurawinowe oraz to co najważniejsze to odżywka Revitalash Advanced. 
Jestem zadowolona, że Pani chciała ze mną współpracować i mam nadzieję, że współpraca będzie owocna, a już niedługo zaczynam testowanie.

plazanet_logo2.jpg revitalash_logo.jpg

Manhattan - Soft Mat Loose Powder, Puder sypki matujący

DSC07224.JPG DSC07229.JPG

Przeznaczony dla każdego typu cery, idealny dla skóry mieszanej z problemami. Nadaje cerze matowy wygląd. Nie drażniący zapach. Aksamitny puszek ułatwia równomierne nanoszenie pudru. Duża gama kolorów. Przetestowany dermatologicznie.


Skład :

Talc, Mica, Silica, Dimethicone, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil/Hule Minerale, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, [May Contain/Peut Contenir/+/-:Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]
http://b1.pinger.pl/43c63fd45c042a8650b4f358bbbe2ef7/Untitled-1copy.jpg

Cena :
Około 30 zł / 20g

Dostępność :
Drogerie, Rosmann, sklepy z asortymentem kosmetycznym

Opakowanie :
Plastikowy okrągły pojemniczek, z dziurkami do wylotu produktu w estetycznym ładnym opakowaniu z dodatkową gąbeczką

http://b4.pinger.pl/35cedc3e6d2f71f616ee54f302d6cc44/DSC07226.jpg
http://b4.pinger.pl/a0c89b255f6eec250e3a605cc1316e67/DSC07227.jpg

Moja opinia :
Chciałam jakiejś odmiany po normalnych tradycyjnych pudrach więc wybrałam sypki z Manhattan, który posiadał w sobie już gąbeczkę. Sposób użycia jest prosty, szybki i przyjemny. Produkt posiada dziurki przez które puder wylatuje na gąbeczkę, a potem to już tylko aplikacja. Zapach jest neutralny, nie przeszkadza w aplikacji. Plusem dla tego typu produktu jest oczywiście wydajność, mam go już spory kawałek czasu a dopiero zbliżam się do połowy. Drugim plusem jest opakowanie, które jest solidnie wykonane, nie rozwaliło mi się jeszcze przy tylu upadkach. Według mnie najlepszym sposobem na wydobycie produktu jest zostawić gąbeczkę przy dziurkach i odwrócić tylko wieczko a wtedy nic się nie rozsypie i nie rozpyli a na puszku będzie produkt do nałożenia. Minusem będzie fakt, że dziurki lubią się zatykać, to już wtedy pojawia się problem z wydobyciem czegokolwiek, ale i na to są sposoby, bo wystarczy albo igłą 'podziurawić' albo czymś cięższym w to lekko uderzyć i będzie po sprawie. Puder dobrze matuje, według mnie starcza na cały dzień, oczywiście po 8h już lekko zaczynamy się świecić przy strefie T, ale wystarczy lekka poprawka i już jest dalej wszystko świetnie. Odcień jest również dopasowany do mnie, bo jest praktycznie niewidoczny na skórze, wpasowuje się w cerę. Jak dla mnie swoje zadanie wykonuje, nadaje się do zmatowienia kremów a także i podkładu, nie robiąc przy tym żadnej krzywdy. Ja jestem z niego zadowolona i myślę, że jak skończę inne tego typu produkty to jeszcze do niego wrócę.

Posiadaliście? Jak opinia? 

Współpraca z Nicole Cosmetics

Jakiś czas temu udało mi się dostać do współpracy z Nicole Cosmetics i niedługo potem dostałam w swoje łapki perfum z tej firmy z numerem 141 o pojemności 30 ml, są to odpowiedniki oryginalnych perfum. Ładna estetyczna buteleczka. Dopiero niedawno zaczęłam testować bo miałam i w sumie nadal mam spory zapas zapachów na długi czas. 

DSC07217.JPG DSC07218.JPG

Perfumy Nicole dla kobiet spowodują, że poczujesz się magicznie i wyjątkowo, a zarazem dodadzą Ci otoczki tajemniczości i kobiecości. W ofercie zapachów damskich proponujemy zakup perfum o unikalnym, trwałym i wyjątkowym zapachu. Produkty Nicole to odpowiedniki markowych, oryginalnych perfum. Możemy wyróżnić nuty kwiatowe, świeże jak i zmysłowe.

Nicole 141 (grupa: świeże): bergamotka, jaśmin, wanilia, pomarańcza, tuberoza, piżmo, drzewo sandałowe

Skład :
http://b4.pinger.pl/4f1f3fbad9907b5f701ced2d2e61f746/DSC07222.jpg

http://b2.pinger.pl/e7b19037f6318e2c68cfca2a4fbd3fb6/DSC07223.jpg

Moja opinia :
Perfum Nicole Cosmetics które dostałam jak już pisałam mają pojemność 30 ml które można kupić za około 25 zł na stronie firmy. Do tego posiadają numerki odpowiadające każde innemu zapachowi. Moje są odpowiednikiem Caroliny Herrery 212 VIP. Pojemności tych perfum jest naprawdę wiele, począwszy od 3 ml czyli testera, aż do 1000 ml w butelce plastikowej. W zależności od tego, zależy także cena. Dzięki temu można znaleźć także swój wymarzony zapach poprzez zakupy testerów, co jest dobrym wyjściem dla niezdecydowanych i wymagających osób. Opakowanie perfum jest bardzo eleganckie i estetyczne, napisy są wyraźne, nie zmywają się, a do tego buteleczka mieści się w każdej torebce, więc można mieć ją zawsze pod ręką. Zapach mi się bardzo podoba, kierowałam się odpowiednikiem tych perfum, ponieważ siostra miała akurat 212 VIP Caroliny Herrery i podobały mi się, więc postanowiłam spróbować z tym i nie zawiodłam się, są bardzo ładne, świeże, kobiece. Na początku są dosyć mocne, jednak po chwili stają się delikatne. Co do trwałości to szczerze jestem dosyć zadowolona bo trzymają się około 4-6h, nie jest to jakoś mega, ale zawsze jednak coś. Według mnie perfum jest wart zakupu zwłaszcza, że ma dobrą cenę. Pewnie jak wykorzystam te to się jeszcze skuszę na jakiś inny zapach.

Posiadaliście? Jak opinie? 


Perfumy testowany dzięki współpracy z Nicole Cosmetics, nie wpływa to jednak na recenzje produktu. 
http://www.sklep.nicole-cosmetics.pl/skins/default/light_purple/images/logo.png

Meet Beauty - Konferencja urodowa blogerów i vlogerów

Pamiętna sobota 24 października, pobudka czwarta z minutami, szybkie zebranie się oraz delikatny makijaż trochę w domu a reszta poprawek w samochodzie, jak na kobietę przystało nie ma rzeczy niemożliwych. Jechałam z myślą, czy aby na pewno dobrze robię, czy wbije się w tłum, czy będę miała z kim porozmawiać, jak to wszystko będzie wyglądało. Byłam tam już jakoś po dziewiątej, z zaciekawieniem siedziałam w samochodzie oglądając jak coraz to więcej osób zjawia się w lokalu o nazwie "Babka", jak ustawiają się w kolejce po identyfikator, oraz jak się potem okazało również po ankiety dotyczące tej że konferencji. W końcu zdecydowałam się onieśmielić i po niedługim czasie i ja wyruszyłam na podbój stolicy, gdzie z nieśmiałą miną ruszyłam również i ja po plakietkę, jak się okazało miałam lekki błąd w nazwisku, ale nie przeszkadzało mi to i z uśmiechem na twarzy ruszyłam w dalszy teren. 

(tak prezentował się lokal w którym odbywała się konferencja)

(tutaj zgłaszaliśmy się po identyfikatory, były specjalne oznaczenia w których pisało jakie literki nazwisk są przyjmowane, ja oczywiście zgłosiłam się do Pani powyżej, która była bardzo miła i uśmiechnięta, poprosiła tylko o nazwisko i potem poszło już tylko z górki)

(pierwsza część lokalu w środku)

W środku znajdowały się również stoiska takich firm jak : Pilomax, Golden Rose, Remington, Olympus, NeoNail a także Pierre Rene.
Na początku nie wiedziałam co, gdzie jak i z czym to się je, więc stanęłam sobie lekko w jakiejś kolejce i przyglądałam się co się tam dzieje, tak stałam chwile, aż zauważyłam, ze Panie doradzały dziewczynom w sprawie kosmetyków dla siebie, więc zaciekawiona również stanęłam i czekałam na swoją kolej, a byłam akurat wtedy w kolejce do Golden Rose, gdzie po jakimś czasie, jak już stałam coraz bliżej blatu podeszła Pani i spytała jaki rodzaj kosmetyku bym chciała, czy bardziej do makijażu czy może do paznokci. Paznokcie nie były moją mocną stroną, więc stwierdziłam, że jednak makijaż, a może konkretnie coś do malowania, w rezultacie dostałam bazę pod makijaż oraz kredkę do linii wodnej. 
Potem udałam się do kolejnego stanowiska Pilomax , gdzie znajdowały się produkty do włosów, a że miałam lekki problem z nimi, to uzupełniłam szybką ankietę u jednej z Pań przy stoliku i udałam się do specjalistki, która rozwiała moje wątpliwości i wybrała kosmetyki, wraz z poradą jak je stosować. W takim razie dostałam szampon oraz maskę do włosów wraz z wytycznymi.

Przy stanowiskach oprócz tego, że można było wybrać kosmetyki dla siebie, również Pani malowała np. paznokcie przy stanowisku NeoNail, lub makijaż przy Golden Rose. Miałam skorzystać z malowania swoich zacnych paznokci, ale stwierdziłam, że przez prace są tak zniszczone, że nawet trochę wstyd by było je tam pokazać, więc wycofałam się i postanowiłam pokrążyć i pooglądać jak innym robią te przyjemności. 

(stoisko Golden Rose i Remington)

(stoisko NeoNail i Pilomax)

Jak się okazało, tak czas szybko płynął, że zanim się obejrzałam, było już po dziesiątej, a o tej godzinie miało być przywitanie uczestników konferencji, takim oto sposobem, nie było sensu już się wpychać na to spotkanie, a połażenie jeszcze po stoiskach, obejrzenie całego obiektu. O dziesiątej trzydzieści większość dziewczyn się rozeszła na wykłady a ja stwierdziłam, że mam chwilkę bo wykłady miałam dopiero o piętnastej trzydzieści z Pierre Rene, więc postanowiłam udać się na wycieczkę po Warszawie, mimo tego że wykłady również odbywały się w sali głównej i każdy mógł na nich uczestniczyć, to jednak wypad chwile na świeże powietrze było czymś czego akurat potrzebowałam.
http://b3.pinger.pl/380ef863569a3d5fd64026f956c45073/Untitled-1copy.jpg
(Tak prezentował się cały harmonogram, który każdy dostawał na początku konferencji z zaznaczonymi swoimi wykładami na które się już wcześniej zapisał, mnie udało się tylko na jedne bo niestety akurat na zapisach byłam w pracy, cieszę się nawet z tego, że chociaż na te jedne się dostałam, bo akurat jak weszłam to zostało zaledwie 2-3 wolne miejsca)

Niestety nie porobiłam zdjęć Warszawy, jakoś tak wyszło, że nawet przez myśl mi nie przeszło popstrykać, tak samo jak i na konferencji, nie wiem co ja wtedy myślałam. 
W trakcie moich podróży po Warszawie w lokalu odbywały się warsztaty :



Po zwiedzaniu, udałam się ponownie na Młocińską, gdzie znajdował się lokal , akurat wtedy trwała przerwa obiadowa, ja już lekko najedzona wpadłam na chwilę, by coś w sumie jeszcze przekąsić, a to co zobaczyłam przerosło moje oczekiwania. 
(było tego więcej, ale niestety tylko jedno zdjęcie póki co zostało udostępnione, ale musicie uwierzyć na słowo, ze wyglądało cudownie to wszystko)

Po przerwie obiadowej, udałam się w końcu na warsztaty Pierre Rene, usiadałam sobie z boku mimo tego, że przy stołach z kosmetykami było miejsce, jednak stwierdziłam, że nie będę się wychylać. Takim oto cudem siedziałam sobie i słuchałam co Panie mają do powiedzenia, w trakcie wykładu jedna z Pań malowała organizatorkę która potem pokazywała to co udało się stworzyć. Na wykładzie było między innymi o marce Pierre Rene, o ich nowościach, o ekskluzywnych kosmetykach o tym co jest hitem itp. Pod koniec z całego wykładu był konkurs, w którym Panie zadawały pytania, a kto podniósł rękę to może miał okazje na nie odpowiedzieć i dostać prezent od firmy. Według mnie wykład był ciekawy i mimo wszystko dowiedziałam się czegoś o tej marce kosmetyków. Pod koniec spotkania każdy uczestnik dostał niespodziankę. 
(tu udało się uchwycić kawałek mojej głowy po lewej stronie)

Po całym wykładzie udałam się na zakończenie konferencji, gdzie były rozstrzygnięcia konkursów oraz podsumowanie całej konferencji. Dowiedziałam się również, że kolejna jest planowana na wiosnę, więc mam nadzieję, że i następnym razem uda mi się na nią dostać. 
Po zakończeniu każdy udał się na dół, gdzie po oddaniu ankiety dostawał całą torbę upominków oraz można było wziąć jabłko z logo Radio Kolor 103 FM, na które również się skusiłam. 

A tu kilka zdjęć :
http://b2.pinger.pl/3fdd26a858fb02f453046facf0d13b16/DSC07192.jpg
http://b3.pinger.pl/7eb346f747c8b1a807df94a67bb4545b/DSC07195.jpg
http://b3.pinger.pl/4fef5b4e240b8c6e18f95a30072ef255/DSC07196.jpg
http://b1.pinger.pl/686e626c7a2458a1de8ef626395826e2/DSC07201.jpg
http://b3.pinger.pl/9608376a40d834d47df85813ba0b951d/Untitled-2copy.jpg

Jak dla mnie pierwsza edycja Meet Beuty bardzo udana, wiadomo, że zawsze się znajdą jakieś niedociągnięcia, ale przy następnych już będzie tylko lepiej. Ja jestem zadowolona i z chęcią wybrałabym się na kolejne takie spotkanie. Mam nadzieję, że będę miała okazje.