zBLOGowani.pl

Obserwatorzy

Polska Spiżarnia Urody - Kisiel jagodowy do kąpieli

DSC09827.JPG




Wyjątkowy kisiel do kąpieli o wyjątkowym aromacie jagody. Przeznaczony do każdej skóry, także wrażliwej. Poznaj niezwykłą formułę kisielu i delektuj się pielęgnacją skóry całego ciała. Produkt przeznaczony do codziennego stosowania. Posiada PH przyjazne dla skóry. Może być stosowany zarówno podczas kąpieli, jak pod prysznic.

Cena :
Około 13 zł / 400 ml

Skóra :
Normalna
Sucha
Wrażliwa







DSC09828.JPG 

Właściwości :
Relaksujące
Aromaterapeutyczne
Nawilżające
Oczyszczające

Konsystencja :
W żelu, typowy kisiel

Rodzaj :
Płyn do kąpieli
Żel pod prysznic

Formuła :
Zapachowa








Moja opinia :
Kupiłam ten produkt ze względu właśnie na swoją nietypową konsystencje kisielu i faktu że to na pewno będzie jakieś urozmaicenie od tych produktów które zazwyczaj używam. Kisiel znajdował się w plastikowym zakręcanym słoiku, taki wygląd typowo babciny, więc bardzo cieszył oko, dodatkowo wygląd i konsystencja typowo kisielowo-galaretkowata, ciągnąca. Pachnie faktycznie jagodami, bardzo przyjemnie, bardzo zachęcał swoim wyglądem i zapachem do szybkiego wypróbowania, no niektórzy mogli by pomyśleć że to faktycznie do jedzenia, no ale niestety, można jedynie nacieszyć oko i węch. Co do samego działania to używałam go tylko do tworzenia piany, jakoś nie miałam zaufania żeby myć nim ciało, tak wyszło. Starałam się niewielka ilość wrzucać do wody i trochę poruszać wodę, żeby się lepiej rozpuszczało. Zapach w wannie już nie jest tak intensywny jak w opakowaniu, a szkoda bo kąpiel by była wtedy bardziej relaksująca, co do piany to tworzy jej dużo, nie brakowało mi jej do samego końca, a nawet mogę powiedzieć że nie mogłam jej potem spłukać.
Nie zostawia na wannie żadnych osadów, ani tłustej warstwy więc na plus, ostatnio miałam taki peeling że cała wanna była śliska, ile ja się wtedy musiałam na czyścić to tylko ja wiem. Dodatkowo nie podrażnia skóry ani nie uczula, a przynajmniej mnie. Produkt wystarczył mi na kilkanaście kąpieli, być może za dużo dawałam produktu do wanny, albo po prostu tak wyszło. Ogólnie fajna odskocznia od normalnych płynów czy kul. Według mnie jeśli komuś zależy na dużej ilości piany to spisze się idealnie, ja byłam tym zachwycona i z pewnością lubię eksperymentować z takimi produktami. Ogólnie wart wypróbowania.

Posiadaliście ?

"Zostań w domu" od BeGlossy

Tyle się ostatnio dzieje, że jestem strasznie zacofana z blogiem, miałam do tego czasu napisać kilka recenzji które miały się ukazać początkiem kwietnia, ale się nie udało, miało być też denko kwietniowe które dopiero będę robić, no ale postaram się to jak najszybciej nadrobić, a to wszystko za sprawą zepsutego telefonu. Jestem strasznie wybredna co do tego więc wybór i zakup zajął mi ponad dwa tygodnie, mimo to jestem zadowolona z kupna i teraz będę się mogła skupić na pisaniu. Zdjęcia z dzisiaj ją oczywiście robione nim, więc myślę że będzie mi to teraz zdecydowanie sprawniej szło. Póki co przedstawię Wam boxa od BeGlossy którego dostałam przed świętami. Jak to mówią lepiej później pokazać niż wcale.

A oto co znalazło się w środku :

http://b2.pinger.pl/98e038cd3069b8afc82fddd423adb1b7/IMG_20200421_182904.jpg 

Yope - Naturalny krem do rąk 'Herbata i mięta'

DSC09824.JPG 
 
 
Nawilża i łagodzi podrażnienia. Zapach: świeży, słodkawy, chłodzący. To działa: Ekstrakt z zielonej herbaty odmładza skórę - zwalcza wolne rodniki, wspomaga produkcję kolagenu i chroni przed niekorzystnym działaniem promieniowania UV. Wyciąg z mięty łagodzi podrażnienia, pobudza mikrokrążenie i przyśpiesza regenerację. Bazą kremu są organiczne masło shea, które nawilża i chroni przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych oraz naturalne i organiczne oleje: arganowy, kokosowy i z oliwek, które wzmacniają i odżywiają skórę. Dodatkowo witamina E opóźnia procesy starzenia. Idealny dla delikatnej i wrażliwej skóry. Dobierz Naturalne mydło w płynie z formułą TGA o tym samym zapachu.

Skład :
Aqua, Olea Europaea Fruit Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetearyl Glucoside, Sorbitan Olivate, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glyceryl Stearate, Isononyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract, Mentha Piperita Leaf Extract, Parfum, Xanthan Gum, Lactic Acid, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool


DSC09826.JPG
Cena :
100 ml / 29 zł

Właściwości :
Natłuszczające
Nawilżające

Konsystencja :
Kremu

Formuła :
Zapachowa

Wiek :
Uniwersalny

Opakowanie :
W tubce





Moja opinia :
Na punkcie ładnego opakowania mam bzika, biorę wszystko co ładne, tym razem trafiło na krem do rąk od Yope, kremów mam kilkanaście w zapasie, ale oczywiście trzeba było wziąć kolejny, tak więc i on trafił do kolekcji. Produkt ma dosyć duży otwór, wyciska się taką ilość jaką się chce, ale według mnie niewiele wystarczy do nakremowania rąk bo jest zdecydowanie wydajny. Zapach kremu to typowa herbata, nie czułam w niej mięty, czasami był bardzo mocny, aż w sumie już miałam go chwilami dość, przyznaje się bez bicia. Pojemność kremu duża, dla kogoś kto często smaruje ręce to z pewnością idealne, dla mnie trochę zbyt dużo, mimo to znalazłam i na to sposób. Oprócz do rąk, stosowałam go również jako balsam po kąpieli. Co do działania to byłam zadowolona, krem według mnie dobrze nawilżał ręce, nawet w przypadku bardzo suchych rąk dawał sobie radę, jeśli chodzi o ciało to również dobrze sobie poradził, nie uczulił mnie, ani nie podrażnił. Zapach był dosyć długo wyczuwalny na skórze, jednak po nałożeniu był już zdecydowanie mniej wyrazisty. Bardzo szybko się wchłaniał, bez tego efektu tłustej, lepkiej warstwy, co jest zdecydowanie na plus, nie lubię osobiście tego a większość kremów niestety ma to do siebie. Opakowanie jest ładne, ale średnio poręczne, pod koniec zaczął mi pękać i produkt wydostawał się również bokami, dodatkowo zakręcanie go czasami stanowiło duży problem, kto posiadał to wie że różnie to bywało, czasami było to dosyć denerwujące. Skład produktu jak najbardziej na plus, jest dosyć naturalny bez żadnych parabenów, silikonów czy PEG, co oczywiście się chwali. Ogólnie produkt sprawdzał się doskonale i radził sobie idealnie, do tego nie mam zastrzeżeń, jedynie to opakowanie które bądź co bądź mogło pęknąć w każdej chwili a wtedy nie byłoby przyjemnie. Osobiście jestem na tak, mimo wszystko.

Posiadaliście ?

SheFoot - Złuszczająca maska na pięty

DSC09789.JPG

 
Jednorazowa maseczka na pięty z efektem złuszczania i wygładzania - teraz złuszczanie zrogowaciałego naskórka można ograniczyć tylko do skóry pięt. Tkaninowa opaska nasączona płynem zakładana jest wyłącznie na pięty - kwasy AHA działają miejscowo: usuwają stwardniałą skórę i w ciągu kilku dni przywracają skórze pięt elastyczność. Zastosowanie: Owiń opaskę wraz z maską wokół pięty i pozostaw na 60 minut, a następnie spłucz letnią wodą. Wygodne zapięcie i kształt opaski umożliwiają dostosowanie jej do każdej stopy. Proces złuszczania skóry zaczyna się po 3-5 dniach, a kończy po 7-10 dniach. Aktywne składniki i ich działanie: Kwas Glikolowy - wspomaga proces keratynizacji, zwiększa nawilżenie i dociera do głębszych warstw skóry Kwas mlekowy - niweluje szorstkość, zmniejsza tendencję do pękania naskórka Mięta pieprzowa – odświeża skórę, wywołuje przyjemne uczucie chłodu Mocznik – nawilża, złuszcza martwy naskórek, reguluje proces rogowacenia Ekstrakty z cytryny, pomarańczy i czarnych jagód - źródła naturalnych kwasów AHA, które łagodnie złuszczają twardą skórę, działają antyseptycznie, rozjaśniają przebarwienia i wyrównują kolor skóry Kwas salicylowy - ma właściwości złuszczające, antybakteryjne, reguluje odnowę komórkową.


DSC09791.JPG 


 Skład :
Kwas Glikolowy, Kwas mlekowy, Mięta pieprzowa, Mocznik, Ekstrakty z cytryny, pomarańczy i czarnych jagód, Kwas salicylowy.

Cena : 
Około 19 zł / 1 opakowanie

Działanie :
Złuszczające
Nawilżające

Przeznaczenie :
Do pięt

Opakowanie :
1 para 



  

Moja opinia :
Nigdy jakoś za specjalnie nie byłam przekonana do takowych produktów do stóp bo w sumie nigdy nie zauważyłam spektakularnych efektów, tym razem było jednak inaczej, ale o tym zaraz. Produkt znajduje się w kartonowym opakowaniu, wygodnie można go otworzyć i ponownie złożyć. W środku znalazły się dwie skarpetki i dwa nasączone płatki na pięty, nakłada się je na te skarpetki i potem już prosto na pięty, ściska się skarpetkę i jest to na tyle wygodne że pasuje nawet na szczupłą łydkę, więc dla mnie jak najbardziej na plus bo bałam się że to wszystko mi spadnie. Na początku czułam dziwne uczucie, takie zimne, mokre. Z minuty na minute jakoś się przyzwyczaiłam, trochę się bałam że ta skarpetka mi przesiąknie i będzie mokro, jednak tak się nie stało i faktycznie można było robić w tym wszystko, chodzić, leżeć, jak komu wygodnie. Trzymałam tyle ile zaleca producent. Nie sądziłam, że w ogóle jakiś efekt będzie, w ogóle nie doczytałam do końca instrukcji przyznaje się bez bicia, myślałam że efekt będzie zaraz po ściągnięciu. Jednak tak się nie stało, byłam trochę zła w sumie bo oprócz nawilżenia nie było nic, ale zaskoczenie przyszło znienacka, po bodajże 2-3 dniach czułam dziwne uczucie na pięcie, takie jakby taśma mi się przykleiła, jednak ku zaskoczeniu była to skóra która już się złuszczyła. Schodziła praktycznie płatami, bez większych problemów, nie bolało mnie to nic. Na kolejny dzień reszta skóry się złuszczyła. Efekt był dla mnie zniewalający, zawsze miałam brzydkie pięty, zjechane, zrogowaciałe, szorstkie, za jednym zamachem pozbyłam się tego wszystkiego czego nie lubiłam. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwanie, dosłownie. Skóra po dziś dzień a to już któryś dzień z kolei po zabiegu jest miękka, delikatna i nawilżona. Dla mnie produkt jest w stu procentach skuteczny i z pewnością polecam go każdemu, nawet jeśli nie ma jakiś specjalnych problemów z piętami, ogólnie sama z pewnością jeszcze nie raz skorzystam. Dla mnie to must have.

Posiadaliście ?

Efektima - Złota maseczka do twarzy 'Gold Peel-Off'

DSC09787.JPG 

 
Złota maska do twarzy, Gold Peel-Off, złoto i kwas hialuronowy.
Zmagasz się ze skórą pozbawioną blasku?
Czujesz się zmęczona, przepracowana?
A może życie w stresie to codzienność?
Jeśli tak jest, to oznacza, że Twoja skóra potrzebuje wyjątkowej opieki. Maska Gold Peel-Off pozwoli na chwilę odprężenia i relaksu. Działa wygładzająco, odświeżająco, błyskawicznie poprawiając wygląd Twojej skóry. Usuwa martwe komórki naskórka, wygładza i dodaje skórze witalności.

Skład :
Aqua, Polivinyl Alcohol, Alcohol Denat, Glycerin, Synthetic Fluorphlogopite, Phenoxyethanol, CI 77891, Xanthan Gum, Parfum, Glycolic Acid, Benzyl Salicylate, Ethylhexylglycerin, CI 77491, Tin Oxide, Polymethylsilsesquioxane, Hexyl Cinnamal, Sodium Hyaluronate, Amyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citronellol, Gold Hydrolyzed Wheat Protein

Cena :
15 zł / 7ml



Cera :
Normalna
Mieszana
Dojrzała

Właściwości :
Oczyszczające
Wygładzające

Struktura :
Lekka

Opakowanie :
W saszetce


Moja opinia :
Lubię maseczki, zwłaszcza te których nie trzeba zmywać pod bieżącą wodą tylko te które można ściągnąć ręcznie. Więc postanowiłam wypróbować zalegająca mi już maseczką ze złota od Efektimy. Saszetka wystarczyła mi na jedno nałożenie, chodź jakby się postarała to mogłabym zużyć ją na dwa razy, ale jakoś tak wyszło że nałożyłam całość, wyszła mi delikatnie grubsza warstwa, jednak mi to nie przeszkadzało. Czas schnięcia był u mnie trochę dłuższy przez fakt, że miałam jej więcej. Dobrze się rozprowadzała, chociaż ciężko ją było wycisnąć w całości przez opakowanie. Ładnie zastygała na twarzy, czułam przy tym delikatne mrowienie pod nią, jednak był to efekt krótkotrwały i nie zauważyłam potem żadnego zaczerwienienia czy też uczulenia. Po zastygnięciu maseczka dosyć dobrze schodziła z twarzy, nie miałam większych problemów, może nie poszła za jednym zamachem ale mnie to osobiście nie przeszkadza bo i tak wszystko ładnie można potem domyć. Co do samego działania to mam w sumie mieszane odczucia, sam efekt maseczki robił wrażenie, ale większych rezultatów po jej ściągnięciu nie zauważyłam, twarz była gładka, delikatna w dotyku. Odświeżona również, jednak nie zauważyłam jakiejś specjalnej poprawy skóry twarzy czy też usunięcia martwego naskórka. Jeśli ktoś liczy na spektakularny efekt wow to niestety ale nie tym razem, a szkoda.

Posiadaliście ?