zBLOGowani.pl

Obserwatorzy

Wellness&Beauty - Perełki do kąpieli wiśnia i róża

DSC06487.JPG DSC06488.JPG

Wellness & Beauty Perełki do kąpieli z ekstraktem z kwiatów czereśni i z kwiatów róży. 1 opakowanie wystarcza na 3-4 kąpiele w wannie. Poczuj się fantastycznie uskrzydlony – dzięki zmysłowo pachnącej, specjalnej mieszance ekstraktów z kwiatów czereśni i kwiatów wartościowej róży. Delikatne perełki do kąpieli działają relaksująco na ciało i umysł. Mocznik, chroniąca skórę witamina E, olej migdałowy i olej jojoba nawilżają skórę i zapewniają jej miękkość i gładkość.

http://b3.pinger.pl/d4b9e70c31bdaf1fae8f7e4f7a1f15ee/Untitled-1copy.jpg

Skład :
Urea, Parfum, Prunus Avium Flower Extrakt, Rosa Moschata Flower Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Tocopherol.

Cena :
8,99 zł/180g

Dostępność :
Drogerie, Rossmann

Zapach :
Delikatnie pachnie czereśnią i różą, chodź bardziej wyczuwalna jest róża

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka, z ładną różową etykietą

http://b2.pinger.pl/1bcacbf30f6fe75d4807f04ec8a48133/DSC06491.jpg
http://b2.pinger.pl/ca19390208b8a4079cf246b7184b54ab/DSC06493.jpg

Moja opinia :
Nigdy w swojej kolekcji do kąpieli nie posiadałam czegoś takiego jak perełki. Kusząca nazwa, kuszący zapach, nie mogło obyć się bez zakupu. Tak więc weszłam w posiadanie tegoż cudownego produktu. Perełki miały starczyć na 3-4 kąpiele, mi starczyły chyba na co najmniej 5, wsypując przy tym dwie garście bo mam malutką rączkę. Wrzucałam je pod bieżącą wodę, szybko się rozpuszczały, dawały ładny odblask na wodzie oraz delikatny kolor, który z przypływem wody znikał. Jednak zapach przy tym był obłędny, delikatny, bez żadnych nut chemicznych, po prostu uroczy. Kąpiel była przyjemna, czułam się zrelaksowana dosłownie jakbym była w jakimś spa. Produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił ani tym bardziej nie wysuszył, wydawało mi się nawet że lekko ją nawilżył, ale i tak zawsze używam po kąpieli masełka do ciała. Wydaje mi się, że produkt jest idealny dla osób które chcą się przez chwile poczuć wyjątkowe, a także dla osób które chcą się zrelaksować. Mimo tego, że produkt wystarcza na tak mało kąpieli myślę, że i tak warto czasem sobie zrobić taką przyjemność. Ja się pewnie jeszcze skuszę. 

Posiadaliście? Jakaś opinia a może się skusicie?

Lilliputz - Tabletki koloryzujące wodę do kąpieli

DSC06563.JPG DSC06465.JPG

Lilliputz - tabletki koloryzujące wodę do kąpieli o zapachu malinowym. Kolorowa radość z kąpieli dostosowana do potrzeb delikatnej skóry dziecka. Nie pozostawia osadów na skórze i wannie. Wyciąg z melisy; przebadane dermatologicznie; owocowy zapach malin.

Skład :
Citric Acid, Sodium Bicarbonate, Sorbitol Melissa Officianalis Extract, Zea Mays Starch, Silica, Aroma, CI 14720, Naringin.
http://b3.pinger.pl/1e75b091dcc9f527ab085b18a7ddcf1d/Untitled-2copy.jpg

Cena :
7,99 / 10 tabletek

Dostępność :
Tylko i wyłącznie w drogerii Rossmann

Zapach :
Czuć intensywnie malinę w opakowaniu, w trakcie kąpieli zapach zanika

Opakowanie :
Plastikowa tubeczka, z dobrym zatrzaskiem.

http://b4.pinger.pl/d4b2b99ffff34adedb4d59f843e5bdb1/DSC06468.jpg
http://b2.pinger.pl/0aae09fc5d73c3fa614bfc56d1c3790f/DSC06471.jpg

Moja opinia :
Lubię eksperymentować w wodzie, i mimo że dziecka nie posiadam, czasem sama wolę się tak poczuć i takim cudem te tabletki trafiły w moje skromne ręce. Opakowanie posiada 10 tabletek, czyli tak jakby na taką ilość kąpieli, są bardzo podobne i z opakowania i z formy kapsułek do witamin, więc lepiej trzymać je poza zasięgiem dzieci. Produkt lepiej wrzucać do wody kiedy ma się suche ręce ponieważ je w innym wypadku odbarwią. Po wrzuceniu takiej tabletki do wody, zaczyna ona musować, nadając wodzie kolor, przy mniejszej ilości kolor daje bardziej intensywny, jest wtedy bardziej krwisto, po pewnym czasie gdy wody przybywa to zaczyna blaknąć i robi się coraz bardziej jaśniejsza, w moim przypadku dochodziło do różu już przy połowie wanny. Produkt daje ładny zapach, malinowy, jednak nie jest on długotrwały i po pewnym czasie zanika, na skórze również go potem nie czuć. Nie uczuliło mnie, nie podrażniło, jednak skóra po nim była dosyć sucha i bez balsamu się nie obeszło. Według mnie dobry bajer, ale nie ma jakiś większych zachwytów, dla dzieci pewnie byłby idealny.


Posiadaliście? Jak opinia, a może się skusicie?

Lirene Dermoprogram - Youngy 20+, Pianka myjąca do twarzy i oczu

DSC06452.JPG DSC06453.JPG

Pianka myjąca do twarzy i oczu to niezwykłe połączenie efektywnej pielęgnacji twarzy z egzotyczną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów.Ekstrakt z guarany jest bogatym źródłem pobudzającej kofeiny, która orzeźwia i odświeża skórę. Reguluje wydzielanie serum i wspomaga regenerację tkankową. Wit. E działa silnie przeciwrodnikowo, poprawia elastyczność, wzmacniając strukturę skóry i zapobiegając procesom starzenia. Olej sezamowy koi podrażnienia i zaczerwienienia, jednocześnie głęboko nawilżając skórę.

http://b2.pinger.pl/266a0ca49b11d84cc17d85fd263c83a0/Untitled-1copy.jpg

Skład :
http://b3.pinger.pl/708b2abe0009769e21d05695feb596be/Untitled-2copy.jpg

Cena :
Około 16 zł / 150 ml

Dostępność :
Drogerie, sklepy z takim asortymentem

Konsystencja :
Po wstrząśnięciu powstaje pianka

Zapach :
Na początku bardzo przypominał mi piankę do golenia, kiedyś mi przeszkadzał zapach teraz się przyzwyczaiłam

http://b1.pinger.pl/3dce805393a347cc98e59025a78d026b/DSC06456.jpg

Moja opinia :
Skuszona obietnicami producenta kupiłam tą piankę. Lubię takie produkty, łatwe w użyciu i w ładnym opakowaniu. Na początku odrzucił mnie jedynie zapach, był tragiczny, jak napisałam wyżej iście jak pianka do golenia, trochę przerażający był fakt nakładania tego na twarz, ale po pewnym czasie się przyzwyczaiłam i już mi to nie przeszkadzało. Co do działania, to w sumie jestem zadowolona. Pianka dobrze oczyszcza twarz z podkładu, makijażu, nie mam co do tego żadnych zastrzeżeń. Odblokowania porów nie zauważyłam, niestety w tej sferze u mnie nie zadziałał wcale. Plusem natomiast jest fakt, że uregulowało mi się wydzielanie sebum. Kiedyś po kilku godzinach moja twarz błyszczała się jak wiadomo co, a teraz umyje i po nocy praktycznie jest idealnie, do tego stosuję krem nawilżający więc tym bardziej powinien być efekt tej świecącej twarzy, ale jest wręcz przeciwnie. Czy skóra po nim jest nawilżona? No tak średnio, nie wysuszył mnie, nie uczulił, ale jednak wolę zastosować krem bo czuje się wtedy stanowczo lepiej. Produkt jest na pewno też wydajny, mam go strasznie długo a dopiero teraz zaczyna mi się kończyć, wystarczy mała ilość do umycia twarzy, a przede wszystkim plusem jest fakt łatwej jego aplikacji. Ogólnie jestem z niego zadowolona, poprawił chodź trochę stan mojej skóry, więc jakoś tam zadziałał. Myślę, że jeszcze się na niego pokuszę chodź w zanadrzu mam jeszcze trzy inne produkty do oczyszczania twarzy, jednak sądzę, że dla osoby o tłustej/mieszanej skórze którą posiadałam ja nada się idealnie. 

Posiadaliście? A może się skusicie?

Denko kwartalne 2014 - #3

Już prawie koniec października a ja dopiero zebrałam się za zrobienie denka. Ach to lenistwo. To jest już przedostatnie w tym roku. Jak zwykle nie jest tego zbyt dużo, ale zawsze coś, tym bardziej że moje zapasy kosmetyczne się zdecydowanie powiększyły czas wziąć się za sumienne ich zużywanie. 
Jak zawsze, pokażę jak prezentuje się całość denkowego pudełka :

http://b4.pinger.pl/efac059a966f6cd5a1c57d953db37df2/DSC06480.jpg 

Nie zrobiłam jednak zdjęcia całości produktów po wyjęciu z pudełka, więc zarzucę was tylko partiami produktów wraz z ich opisem.  Jak zawsze po kliknięciu na nazwę produktu będzie można przejść do ich recenzji. 

http://b3.pinger.pl/0bf3abbf840a5719458393cfbf83bb78/DSC06482.jpg 

1.  AA Intymna Pro - Specjalistyczny płyn do higieny intymnej `Fresh` - Cudów nie zdziałał, płyn jak płyn ot na krótką chwilę coś tam pomoże. Póki co testuję inny.
2.  Bielenda, Afryka SPA - Odmładzające mleczko do ciała 'daltyl & kokos' - Zapach ma bardzo fajny, dobrze nawilża, jakoś nie zauważyłam u siebie regeneracji ale jej nie potrzebowałam. Bardzo wydajne, jednak źle go zużywa do końca bo rurka z pompką jest po prostu za krótka (?!)
3. Tutti Frutti - Olejek do kąpieli 'liczi & rambutan' - Pięknie pachnie, wydajny, kąpiel z nim to przyjemność, pewnie się skuszę nie raz jeszcze na niego lub inne wersję.
4.  Pilomax Wax - Szampon głęboko oczyszczający do włosów ciemnych - Polubiłam się z nim, dzięki niemu moje włosy przestały tak nałogowo wypadać.

http://b3.pinger.pl/a141bafe8532c1b573d79ed1cc46c4b0/DSC06484.jpg 

5.  Cleanic Professional - Chusteczki nawilżane do peelingu - Bardzo je lubię, miałam je już kilka razy i jestem zadowolona. Pewnie się jeszcze pokuszę.
6. Facelle Intim - Chusteczki do higieny intymnej - Były całkiem ok, ale strasznie nawilżone, aż się pieniło czasem z nich. Jakoś mnie nie przekonały do siebie zbytnio.
7. Biedronkowe Pianotwory - Bardzo fajne, polubiłam je, kąpiel była bardzo przyjemna, kolorowa i owocowa.
 

8. Style Pen - Nail Polish Remover, Pachnący zmywacz w płatkach - Bardzo się polubiłam z taką wersją zmywacza, nie muszę maczać setek wacików tylko od razu wyciągam i ścieram. Wygodne, praktyczne i można wziąć ze sobą do torebki.
9. Rimmel - Matujący puder prasowany Stay Matte - Według mnie to dobry puder, zwłaszcza dla osób o tłustej cerze. Dobrze matuje i dopasowuje się do koloru skóry/podkładu. 

Jak pisałam nie jest tego dużo, według mnie denko nie jest takie najgorsze, ale zawsze staram się pobić swój rekord w ilości zużyć, może kiedyś mi się to uda. A póki co staram się ograniczać zakupy kosmetyczne.

Posiadaliście coś z tego?

Współpraca z drogerią ezebra.pl

Ostatnimi czasy zaniedbałam trochę bloga, to fakt i nie będę tego ukrywać bo wiem, że z moim czasem i chęciami teraz strasznie słabo, ale staram się jak mogę. Kilka dni temu po pracy na moim stoliku leżała malutka paczuszka, myślałam że to kolejna próbka lub coś w tym stylu, jednak się pomyliłam i moim oczom ukazał się inny obraz.

http://b3.pinger.pl/da916a5762fe85607b7606553ba32cf4/aa.jpg

Tak prezentowała się niepozornie paczuszka niespodzianka. W niej znalazły się trzy produkty oraz kartka od drogerii. 

http://b2.pinger.pl/b670e24cf7005f24b30ab20d56c77f66/DSC06478.jpg

W paczuszce jak widać znalazł się cień od Manhattan, kredka od NYC w kolorze srebrnym oraz błyszczyk firmy Manhattan. Produkty trafiły w mój gust i już zaczęły się pierwsze testy.
O czym chcielibyście przeczytać najpierw?

http://ezebra.strefa.pl/logo%20ezebra/logo.jpg