Jest taki dzień w życiu kobiety, że jedynym środkiem odreagowującym są oczywiście... zakupy. Przynajmniej w moim przypadku tak jest, no i oczywiście promocje, to chyba też duża zachęta. Staram się coraz mniej kupować a więcej zużywać, i myślę, że jestem na dobrej drodze. Nie nakupiłam tego dużo, a w sumie to co myślę, iż jest mi niezbędne. A oto co udało mi się zakupić :

Tak jak pisałam dużo tego nie jest, w sumie niektóre rzeczy są już w testowaniu, ale czasem trzeba się czymś pochwalić. Tak więc, teraz przedstawię i opiszę wszystko :

1. L’Oreal Paris - Infallible 24h - Matte Foundation (Podkład matujący do twarzy)
2. Max Factor - Colour Adapt (Podkład dopasowywujący się do cery)
3. Marion - Szampon koloryzujący, hebanowa czerń

4. Marion - Chusteczki do higieny intymnej z ekstraktem z rumianku i kwasu mlekowego
5. Miss Sporty - Peel - off, Base coat (Baza ułatwiająca zdejmowanie lakieru)
6. Wibo - Granite sant, piaskowy lakier do paznokci
7. Celia Care - Odżywcza pomadka-błyszczyk
8. Avon - Woda toaletowa Celebre
Posiadaliście coś z tego?
Kusi mnie właśnie ten podkład z l'oreala, jednak z doświadczenia i testowania lorealowskich podkładów nie kończyły się u mnie nigdy dobrze :/
OdpowiedzUsuńfajne rzeczy ;)
OdpowiedzUsuńFaktycznie zaszalałaś :) Z Celii powinnaś być zadowolona.
OdpowiedzUsuńPodkłady mnie ciekawią ;) choć ja tylko mineralne używam... ;)
OdpowiedzUsuńMiałam kilka szamponów koloryzujących od Marion i w sumie byłam prawie zadowolona, no, nie były to najgorsze szampony (inaczej bym do nich nie wracała) ale też szału nie było :)
OdpowiedzUsuńchyba skuszę się na wypróbowanie tego podkładu matującego :)
OdpowiedzUsuń