Obserwatorzy

Yasumi, Gold Sensation - Face Serum, Ekskluzywne serum do twarzy ze złotymi drobinkami

 

Od producenta :

Ekskluzywne serum Gold Sensation dedykowane jest skórze z objawami starzenia i fotostarzenia oraz cerze pozbawionej blasku. Odmładza, nawilża i rozświetla. Świetnie sprawdza się do pielęgnacji przeciwstarzeniowej aplikowany wieczorem pod krem lub jako produkt rozświetlający stosowany pod makijaż. 
Zawarty w produkcie kwas hialuronowy znany jest z właściwości nawilżających i zapobiegających destrukcji włókien kolagenowych, odpowiedzialnych za właściwą gęstość i napięcie skóry. Fucogel® silnie i długotrwale nawilża, a także tworzy film ochronny zabezpieczający przed utratą wody. Glycosann® spowalnia procesy starzenia, stymuluje odnowę komórek i przyspiesza produkcję kolagenu i elastyny. Serum – dzięki zawartości gliceryny – wiąże wodę w głębszych warstwach skóry, nawilża ją i sprawia, że staje się jedwabiście gładka. Ale to nie wszystko! Aby rozświetlić skórę, dodać jej blasku i sprawić, by stosowanie serum było ekskluzywną przyjemnością, do produktu dodaliśmy złote drobinki – składnik, stanowiący swoistą „kropkę nad i”, będący ukoronowaniem codziennej, luksusowej pielęgnacji.

Skład :
         Aqua (Water), Glycerin, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Sodium Hyaluronate, Biosaccharide Gum-1,mica, Caprylyl Glycol, PPG-26-Buteth-26, Sodium Chondroitin Sulfate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Carbomer, Disodium EDTA, Triethanolamine, Sodium Benzoate, Sorbic Ac, Chlorphenesin, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Linalool, CI 77891, CI 7749

Cena :
Około 59 zł / 15 ml

Formuła :
Bez silikonów
Bez parabenów
 
Właściwości :
Liftingujące
Nawilżające
Regenerujące
Rozświetlające
  
Opakowanie :
Z pompką


Serum mieści się w małym eleganckim opakowaniu z pompką, która nie zacina się przez cały okres użytkowania. Produkt posiada konsystencje żelową, z drobinkami, które ładnie się prezentują. Zapach również należy do przyjemnych chodź nie utrzymuje się na twarzy. Serum idealnie i szybko wchłania się dzięki czemu nie ma efektu filmu, idealnie nadaje się pod makijaż, ale i również sam. Twarz jest po nim nawilżona, rozświetlona, z widocznym efektem. Przy regularnym stosowaniu zdecydowanie staje się promienniejsza i bardziej rozświetlona. Jako baza nie roluje się pod wpływem podkładu, idealnie się łączą. Jedyny minus to pojemność serum, który bądź co bądź szybko się kończy. Jednak zadanie spełnia, byłam bardzo zadowolona z jego użytkowania i myślę, że po zakończeniu swoich kremów ponownie do niego wrócę.

 Posiadaliście?

Body Glitter Cosmetics - Peeling do ciała `Gold Dust`

  s_uc1.0521.12.Magari91.891609c44bd1e1aa.jpg



Od producenta :

Ekskluzywny naturalny peeling do ciała z biodegradowalnym brokatem Bioglitter® PURE do każdego rodzaju skóry. 
Odkryj niesamowitą poświatę na swojej skórze oraz poczuj oszałamiający zapach kwiatów jaśminu, który będzie Ci towarzyszył jeszcze długo po zakończonej kąpieli. Zamień codzienne mycie w nieziemski rytuał oczyszczający. 
Jedyny w swoim rodzaju peeling do ciała, który swoją wyjątkowość zawdzięcza mieszance drobinek cukru, masła shea oraz kompleksowi olei i wyciągów z kawioru, nasion soi i dyni oraz biodegradowalnego brokatu Bioglitter® PURE.
Składniki zawarte w produkcie posiadają wiele cennych właściwości:
masują,
usuwają martwy naskórek,
ujędrniają,
rozświetlają i wygładzają skórę;
zawiera jedynie naturalne składniki;
wytwarzany ręcznie;
nie testowany na zwierzętach;
do każdego rodzaju skóry;

m_uc1.0521.12.Magari91.692609c44cc37919.jpg
Skład :
    Sucrose, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Parfum, Rayon, Tocopheryl Acetate, Candelilla Cera, Squalane, Caviar Extract, Glycine Soja Germ Extract, Cucurbita Pepo Fruit Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Calcium Sodium Borosilicate, Titanium Dioxide, Tin Oxide, Glycerin, Aqua, Urea, Shellac, Mica, CI 77489

Cena :
Około 69 zł / 190 ml

Formuła :
Mineralna
Zapachowa
 
Właściwości :
Oczyszczające
Nawilżające
Odświeżające
Antycellulitowe
Ujędrniające
  
Opakowanie :
W słoiku


Peeling dostałam z wygranej licytacji na DressCloud. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju produkty do mycia ciała, a takiego z brokatem w sumie jeszcze nie miałam. Produkt zamknięty jest w słoiczku. Peeling ma konsystencje cukrową, gruboziarnistą, więc był wyczuwalny na skórze. Ja osobiście lubię mocne zdzieraki, ten był jednak z tych dosyć delikatnych, żadnej krzywdy nie zrobi nawet na delikatnej skórze. Złuszcza naskórek, wygładza oraz idealnie nawilża skórę, co do tego nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Dodatkowo po umycia na skórze zostawia dosyć tłusty film oraz brokat. Na następny dzień również jest widoczny, ewentualnie pozostaje na ubraniach, bo zazwyczaj tak bywało w moim przypadku. Skóra po jego regularnym stosowaniu stała się gładka i elastyczna. Minusem i to dosyć dużym był fakt, że cała wanna była w tym peelingu, była tłusta i świeciła się, drugie tyle spędzałam w łazience na domycie tego. To był chyba największy minus, no i fakt, że wszystkie ubrania miałam w brokacie, ale to już mnie tak nie irytowało jak domywanie wanny. Mimo, że produkt jest naprawdę super i spełnia swoje działanie idealnie, to z tego jednego powodu jest u mnie zdecydowanie skreślony. Idealnie nadawałby się pod prysznic, to fakt, ja póki co nie posiadam, ale kiedyś może ponownie przekonam się do tego produktu, ale tylko i wyłącznie właśnie pod prysznicem. A jeśli komuś takie wady nie przeszkadzają, to jak najbardziej polecam.

 Posiadaliście?

Be Organic - Żel pod prysznic 'Mango i aloes'



Od producenta :
Delikatnie oczyszcza i działa kojąco na skórę łagodząc podrażnienia. Nawilża pozostawiając ją miękką i gładką. Nadaje wspaniały zapach egzotycznego mango.  Każdego dnia Twoja skóra jest narażona na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych; zimna, wiatru, słońca, występujących w powietrzu zanieczyszczeń. Dlatego oddajemy w Twoje ręce naturalny żel do mycia ciała zawierający aż 98 % składników naturalnych. Delikatnie myje i oczyszcza skórę pozostawiając na niej świeży zapach mango. Jest kosmetykiem HYPOALERGICZNYM , przebadanym dermatologicznie. Jego formuła pozwala na codzienną , zdrową dla skóry pielęgnację na rozpoczęcie i zakończenie dnia. Składniki aktywne: Ekstrakt z mango jest źródłem witaminy C , E i B co czyni go doskonałym przeciwutleniaczem. Ma on zdolność do wychwytywania wolnych rodników chroniąc skórę przed skutkami zanieczyszczenia środowiska. Ponadto stymuluje syntezę kolagenu w skórze działając przeciwstarzeniowo. Ponadto żel pielęgnuje i nawilża Twoje ciało dzięki zawartości ekstraktu z ALOESU, który ma działanie łagodzące, ochronne, i regenerujące komórki naskórka. Działa też przeciwzapalnie dlatego polecany jest do cery wrażliwej lub podrażnionej. Olej Inca Inchi zawarty w formule żelu pod prysznic Be Organic czyni naszą skórę elastyczną i odżywioną nadając jej miękkość i nawilżenie. Żel jak każdy kosmetyk marki Be Organic nie zawiera wazeliny, silikonów, PEG-ów, barwników, olejów mineralnych, parabenów, syntetycznych zagęstników, etanoloamin, SLS-ów, EDTA ani żadnych składników pochodzenia zwierzęcego.

Skład :
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Glicerin, Cocamidopropyl Betaine, Erythritol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Mangifera Indica Fruit Extract, Parfum, Coco-Glukoside, Glyceryl Oleate, Tocopherol, Lactic Acid, Sodium Benzoezate, Lysine, Hydrogenated Palm Glycerdes Citrate, Lecithin, Ascorbul Palmitate, Potassium Sorbate, Sodium Phytate, Citric Acid, Sodium Chloride, Alcohol **

Cena :
Około 20 zł /200 ml

Formuła :
Bez parabenów
Hipoalergiczna
 
Właściwości :
Nawilżające
Oczyszczające
 
Skóra :
Wrażliwa
Alergiczna/Atopowa 
 


Produkt zamknięty jest w plastikowej tubie, koloru zielonego, tak jak i jego zawartość. Zapach produktu jest przyjemny, najbardziej wyczuwalna w nim jest nuta mango. Żel jest dosyć wydajny, niewielka ilość wystarczy do mycia, chociaż słabą stroną jest to, że kiepsko się pieni, praktycznie wcale, albo dużo wysiłku trzeba w to włożyć, dzięki temu faktowi wydaje mi się że moja skóra jest niedomyta, chodź tak nie jest. Konsystencja jest też dosyć lejąca, więc czasami spływa ze skóry. Według mnie produkt dobrze oczyszcza skórę, spełnia swoje zadanie, dodatkowo ładnie pachnie, na to też zwracam uwagę, zapach utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. Ma dosyć dobry skład, chodź nie jest tak całkiem eko. Nie wysusza skóry, chodź również jej nie nawilża w dostatecznym stopniu, więc dla wymagających balsam będzie koniecznością. Ogólnie produkt spełnia swoje zadanie, nie miałam co do niego zastrzeżeń i mimo wszystko polecam, chodź jakieś swoje wady ma.

 Posiadaliście?

Denko kwartalne - #4

Nadszedł ten czas żeby w końcu przedstawić ostatnie denko w tym roku. Trochę się zaniedbałam w tym wszystkim, ale staram się nadrabiać zaległości. Denko może nie jest jakieś wystrzałowe, no ale z pewnością jestem zadowolona. Zwłaszcza, że działam już w nowym roku, który może bądź co bądź będzie lepsze od poprzedniego, bo teraz ciężko z wszystkim, nawet z wyjściem gdzieś do baru czy restauracji i posiedzenie normalne przy stoliku graniczy z cudem, więc oby się udało. Niby człowiek ma więcej czasu na to wszystko, ale jest chyba zmęczony psychicznie i fizycznie tą całą sytuacją, że się po prostu nie chce, no ale jestem pełna nadziei i wigoru żeby to nadrobić i kontynuować bloga, w sumie szkoda by mi było tyle lat. No ale czas pokaże i mam nadzieję, że uda mi się to w stu procentach spełnić.
A teraz czas na pokazanie zawartości tego denka :

http://b2.pinger.pl/074ff62361d6265e3b93796d5dfa70e8/magari91.jpg 

 A oto co konkretnie znalazło się w tym denku :

Maybelline New York - Brow Ultra Slim Defining Pencil, Kredka do brwi

 
 

Od producenta :
Automatyczna kredka do brwi Maybelline Brow Ultra Slim to prawdziwy must have wielu kobiet. Ultracienka, a zarazem mocna końcówka dorysuje włoski i wypełni ubytki tak, abyś mogła cieszyć się wymarzonym kształtem brwi. Maybelline Brow Ultra Slim automatyczna kredka do brwi. Kremowa formuła nie osypuje się oraz nie zmazuje. Do kredki dołączono szczoteczkę, za pomocą której wyczeszesz nadmiar kosmetyku i rozczeszesz włoski. Ciesz się naturalnie wyglądającymi brwami z Brow Ultra Slim. Delikatna, kremowa formuła przyjemnie i bezproblemowo aplikuje się i rozprowadza po skórze. Dołączona szczoteczka pozwoli na wyczesanie nadmiaru kosmetyku oraz rozczesanie włosów. Ultracienka końcówka, dorysuje włoski i wypełni ubytki zapewniając wymarzony kształt brwi.
Cechy i właściwości automatycznej kredki do brwi Maybelline Brow Ultra Slim
-kremowa formuła,
-nie osypuje się,
-zapewnia naturalnie wyglądające brwi,
-ultracienka


Skład :
G2015357 HYDROGENATED SOYBEAN OIL, SYNTHETIC JAPAN WAX,STEARIC ACID, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, HYDROGENATED COCO-GLYCERIDES,ZINC STEARATE, POLYGLYCERYL-2 TRIISOSTEARATE, MYRISTYL MYRISTATE, POLYHYDROXYSTEARICACID, TOCOPHEROL. [+/- MOŻE ZAWIERAĆ/PEUT CONTENIR: CI 77491, CI77492, CI 77499/IRON OXIDES, CI 77891/TITANIUM DIOXIDE] F.I.L.# D233265/1

Cena :
Około 30 zł / 9g

Formuła :
Kremowa
 
Rodzaj :
Kredka
 
Opakowanie :
W ołówku


Zazwyczaj nie używałam kredek do brwi, w sumie to moja pierwsza jaką dostałam, i muszę powiedzieć, że na początku nie byłam przekonana, ale jak zaczęłam używać tak moje zdanie się diametralnie zmieniło. Kredka zamknięta jest w takim ołówku, wysuwana automatycznie więc nie wymaga strugania, wraz z szczoteczką. Zabezpieczona jest zatyczkami. Jest mała, poręczna i zmieści się do torebki. Jest bardzo wydajna, nawet przy codziennym stosowaniu. Dostałam w sumie najciemniejszy odcień, ale osobiście nie przeszkadzało mi to, bo przy farbowanych włosach idealnie wpasowała się do twarzy, dzięki czemu była wyraźniejsza. Konsystencja kredki jest kremowa, ale nie łamie się, nie rozmazuje oraz nie jest tłusta.  Nie znika z naszych brwi nawet po całym dniu, nie ciemnieje, nie jaśnieje, jest po prostu taka jaką zrobiliśmy na początku dnia. Ogólnie z produktu jestem bardzo zadowolona, jest w pełni taki jaki powinien być. Idealnie się rysuje brwi, trwała, wydajna, dodatkowo szczoteczka też spisuje się tak jak trzeba, rozczesuje brwi oraz ściąga nadmiar produktu. Z pewnością to produkt do którego wrócę ponownie, może do innego odcienia tym razem, ale wrócę.

 Posiadaliście?