Obserwatorzy

Make me bio - Clean powder, Delikatny puder myjący

DSC07729.JPG DSC07730.JPG

100% naturalny i łagodny puder myjący do twarzy dla skóry wrażliwej. Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, pozostawiając ją czystą i świeżą. Produkt zawiera białą glinkę, która jest glinką bardzo miękką, łagodną i nie odtłuszczającą nadmiernie skóry, dlatego jest głównie polecana do pielęgnacji cery delikatnej, wrażliwej, naczynkowej i suchej. Szczególnie polecana jest też do cery szarej i zmęczonej.Kaolin łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco. Ściąga pory, rewitalizuje i odżywia nawet najbardziej zmęczoną skórę.
Niewielką ilość proszku wymieszać z wodą w dłoni lub oddzielnym pojemniku. Delikatnie masując umyć twarz następnie spłukać zimną wodą. Można używać również jako maseczkę do twarzy: Puder wymieszać z wodą i dodać kilka kropel ulubionego olejku (olej z oliwek, olejek Jojoba czy olejek migdałowy) Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy pozostawić na 10 minut następnie spłukać letnią wodą.

Skład :
Biała Glinka, owies, olejek lawendowy, olejek różany.
Kaolin, Avena Sativa (Oat) Meal, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Rosa Damascena (Rose) Flower Oil.

Cena :
Około 27 zł / 60 ml

Dostępność :
Sklep internetowy, w dobrych drogeriach

Zapach :
Jak dla mnie mało przyjemny, lekko chemiczny

Opakowanie :
Szklane opakowanie z zakrętką, estetyczne opakowanie które nie schodzi w kontakcie z wodą


Moja opinia :
Zazwyczaj używam normalnych żeli do mycia twarzy, bez zbędnego zachodu, jednak tym razem skusiłam się na typowy puder myjący, zamknięty w szklanym słoiczku z estetyczną etykietą, która nie schodzi na szczęście pod wpływem wody. Ma bardzo prosty skład w którym znajdziemy na pierwszym miejscu glinkę białą. Oprócz swojego typowego zastosowania do mycia, może służyć też jako maseczka do twarzy, jednak nie stosowałam tej funkcji w produkcie. Puder stosuje i rano i wieczorem, nakładam małą ilość na dłoń i zwilżam, a następnie po prostu ją myję, w sumie łatwo mogło by się wydawać, jednak w moim przypadku to trochę bardziej skomplikowane, produkt nie chce się całkowicie rozpuścić w dłoni, zostają delikatne grudki, jednak mimo tego nakładam  na twarz, chodź w sumie błąd bo zmycie tych grudek to ciężka sprawa. Produkt jako tako dobrze się zmywa, dobrze oczyszcza i nie mam co do tego zastrzeżeń jednak trudno mi się z nim współpracuje, do tego zapach mnie średnio przekonuje, mimo swojego dobrego składu o którym już wspomniałam to średnio mnie do siebie przekonał i w sumie ciesze się troszkę, że będę miała go z głowy. Myślę, że jako maseczka zdałby ten test w stu procentach. Do plusów mogę dodać fakt, że nie podrażnia mnie, jest delikatny dla skóry także nadaje się dla każdego rodzaju skóry. Według mnie jest nawet wydajny, mam go już kawałek czasu, ale dopiero będę dobijać do dna. Nie uczula, również nie wysusza, nie mam potrzeby stosowania kremu po jego użyciu, chodź już w nawyku i tak mam jego stosowanie. Produkt jest dobry, jednak nie podoba mi się jako wersja w pudrze. Mimo to nie mam zastrzeżeń, jeśli ktoś lubi takiego typu produktu to tylko brać i testować.

Posiadaliście? Jak opinia? 

2 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze tego tylu kosmetyku. Ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie posiadałam, ale często spotykam się z dobrymi opiniami na jego temat. ;)

    OdpowiedzUsuń