Długo mnie tu nie było, ale w końcu znalazłam chwilkę czasu i czas wziąć się za ostatnie denko z ubiegłego roku, jak zawsze nie jest tego dużo, ale jak to mówią lepszy ryc niż nic, więc ciesze się z tego co ubyło, a jeszcze bardziej z tego co przybyło. A teraz nadszedł czas na pokaz całości tego co zdążyłam zużyć :

Nie zrobiłam jednak zdjęcia całości produktów po wyjęciu z pudełka, więc
zarzucę was tylko partiami produktów wraz z ich opisem. Jak zawsze po
kliknięciu na nazwę produktu będzie można przejść do ich recenzji.

1. Lilliputz - Tabletki koloryzujące wodę do kąpieli - Fajnie zabarwiał wodę, chodź nie był to tak intensywny kolor, ładnie pachniał ale wysuszał skórę
2. Suhada - Tusz do rzęs - Tusz szału nie robił, oczy były lekko podkreślone, miał na sobie grudki wiec ciężko było kilka razy pokreślić rzęsy, w sumie jako tako bardziej dla osób bez wymagań
3. Lirene Dermoprogram - Youngy 20+, Pianka myjąca do twarzy i oczu - Bardzo fajna pianka, idealna dla skóry tłustej/mieszanej, idealnie zmywała makijaż a także reguluje sebum

4. Wellness&Beauty - Perełki do kąpieli wiśnia i róża - Zapach ma śliczny, wprost nie można było wyjść z wanny, kolor jednak szybko blakł pod wpływem bieżącej wody, ale i tak czułam się przy nim zrelaksowana co mnie bardzo cieszyło
5. Pilomax Wax - Maska regenerująca włosy suche i zniszczone ciemne - Maska wraz z szamponem działały naprawdę cuda, włosy były mocniejsze i mniej wypadały, były błyszczące no i ładnie pachniały, chyba najlepszy produkt jaki miałam do tej pory

6. Soraya - 10 Minut Na..., Glinkowa maseczka do cery tłustej i mieszanej `Perfekcyjne oczyszczenie` - Dobrze oczyszczała skórę, zmatowiła ją, była miękka i delikatna w dotyku, jednak z porami nie zrobiła kompletnie nic
7. Bandi, EcoSkin Care - Kojący krem SPF 25 - Oprócz tego że długo się wchłaniał to był to krem ideał, dobrze nawilżał, był idealny pod podkład, a także w trakcie z problemami skórnymi np. delikatnymi poparzeniami. Lekko maskował niedoskonałości. Bardzo go polubiłam.
ak
pisałam nie jest tego dużo, według mnie denko nie jest takie najgorsze,
ale zawsze staram się pobić swój rekord w ilości zużyć, może kiedyś mi
się to uda. A póki co staram się ograniczać zakupy kosmetyczne.
Posiadaliście coś z tego?
ja też jeszcze grudnia nie obrobiłam:) może jutro:)
OdpowiedzUsuńJA również cieszę się z każdego zużytego kosmetyku - moze dużo nie ma ale zawsze coś poszło do kosza :)
OdpowiedzUsuńmoże wypróbuję kiedyś tą maseczkę:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa wolę maseczki w większej pojemności, dlatego często stawiam na Bielenda . Działają mega i nie jest są aż takie drogie. Na pewno bardziej opłaca się kupić jedno duże opakowanie niż takie małe saszetki. Ostatnio zamówiłam tę maskę i jestem zachwycona :) http://www.prokosmetyk.pl/produkty/852/Bielenda_Transparentna_ultranawilzajaca_mask_algowa_do_twarzy_190g.html
OdpowiedzUsuń