To już przedostatnie denko w tym roku. Kolejne trzy miesiące zużyć w jednym poście. Nie pobiłam swojego rekordu, jestem średnio z niego zadowolona, ale jak nie w tym to w następnym będzie lepiej. Oby.
Tym razem w denku znajdują się produkty pełnowymiarowe i dwie próbki.
Tak więc tak przedstawia się całość zużyć :

Pudełko nie dobiło brzegu, ale już niedługo może się to spełni. Czas teraz na dogłębniejszą analizę i oczywiście pozbycie się całej zawartości i rozpoczęcie zbierania od nowa.
(Po kliknięciu w nazwę produktu przejdzie się do recenzji)

1. Dove, Caring Protection - Żel pod prysznic - Zazwyczaj nie używałam żeli pod prysznic, ale nazbierało mi się trochę tego, więc zaczęłam testować i spodobały mi się, teraz na mojej półce leżą kolejne dwa żele z dove, są wydajne, do tego dobrze oczyszczają i skóra jest lekko nawilżona
2. Bambi - Szampon dla dzieci - Jak na szampon dla dzieci to się spisywał, był dobry, jak na takie wyjście produktu był dosyć wydajny, do tego stan moich włosów się poprawił.
3. Intimea - Emulsja do higieny intymnej - Produkt był bardzo, ale to bardzo wydajny, ładnie pachniał a do tego dobrze sobie radził ze strefą intymną.

3. Maybelline New York - Affinitone 24 h, Podkład do twarzy - Podkład krycie miał takie sobie, jednak dobrze radził sobie w różnych temperaturach, był wydajny.
4. L`Oreal Paris - Casting Sunkiss, Żel rozjaśniający - Różnie z tym produktem bywało, raz się dogadaliśmy a raz nie, jednak w jakiś stopniu moje włosy rozjaśnił, nie twierdzę że nie, myślę, że przy naprawdę systematycznym stosowaniu produkt by naprawdę wiele zdziałał.
5. Marion - Głęboko oczyszczający płatek na nos - Totalny bubel na który się nacięłam, chciałam się upiększyć to zostałam z tym co miałam, szkoda kupować.

7. No 36 - Jedwab w sprayu, podwójna ochrona stóp - Produkt nawet dobrze sobie radził z otarciami i pęcherzami, ale wcale nie pomagał przed poceniem, jak było tak nadal jest, do tego średnio wydajny bo starczył tylko na kilka zużyć, no i czuć intensywną mięta, która może niektórym przeszkadzać.
8. Silcatil - Sztyft ochronny - Wydajny, spisywał się dobrze na otarcia, do tego mały i poręczny wszędzie się zmieści.
9. Style Pen - Nail Polish Remover, Pachnący zmywacz w płatkach - Miałam dwa opakowania tych zmywaczy w płatkach i byłam zadowolona, dobrze zmywał lakier, nawet ten z brokatem, do tego wydajny bo niekiedy wystarczał jeden lub dwa płatki i paznokcie były czyste.
A teraz czas na dwie próbki które udało mi się zużyć :

1. LillaMai - Peeling algowy do ciała - Używałam go do mycia twarzy, radził sobie dobrze, nie podrażnił jej, a do tego ładnie oczyścił z martwego naskórka.
2. The Body Shop - Masło do ciała - Wydajny, do tego ładnie pachniał i nawilżał.
Denko małe, ale zawsze to coś.
Posiadaliście coś z tego? Jak opinie?
Używam teraz tego samego żelu i również jestem zadowolona. Płatek na nos z Marion czeka w kolejce. Ciekawe jak sprawdzi się u mnie; )
OdpowiedzUsuńładne denko :D
OdpowiedzUsuńnie znam produktów ;)
płatki ferity miałam i chyba gdzieś mam jeszcze jedno opakowanie i nie byłam z nich zadowolona, u mnie nie zmywały, a na pewno rozmazywały lakier dookoła...:(
OdpowiedzUsuńJeszcze nie spotkałam się z żelem rozjaśniającym wlosy :D i żele dove też uwielbiam <3
OdpowiedzUsuńFaktycznie zele z DOVE ładnie pachną jednak ja sie z nimi średnio polubiłam. Mam chęć na wypróbowanie zelu do higieny intymnej z Biedronki bo wiele dobrego o nich czytam.
OdpowiedzUsuń