Po ostatnich kilku pudełkach, postanowiłam że moja subskrypcja jednak zostanie, lubię niespodzianki a tym bardziej kosmetyczne, więc cóż, ryzyk fizyk, akurat coś mi przypadnie do gustu. Tym razem jednak pudełko dotarło do mnie z opóźnieniem, bo zamiast w pechowy piątek trzynastego doszło aż w poniedziałek, więc z mojego pocieszenia w tamten dzień nici, no ale ważne że doszło i mogłam się nim nacieszyć. Pudełko jak zawsze prezentowało się bardzo ładnie :


Pudełko rozgrzało do czerwoności, a jak tam z zawartością? A otóż tak :



A oto i cała lista tego zacnego przybytku :

Osobiście w tym miesiącu śmiem stwierdzić, że wielkiego szału nie było, jedyne z czego się ucieszyłam to z skarpetek dla stóp i z kredki, może ta okaże się skuteczna i w końcu nauczę się rysować porządne kreski. Reszta nie powaliła swoim gorącem. No cóż, raz jest lepiej a raz gorzej. Oby kwiecień okazał się bardziej skuteczniejszy.
Jak Wam się podoba to pudełko?
Uważam, że marcowe pudełko nie należy do udanych, ja jestem ciut rozczarowana. Trzymam kciuki, żeby kwiecień był lepszy ;)
OdpowiedzUsuńw sumie same takie zapchaj dziury wsadzili do tego pudełka:(
OdpowiedzUsuńOj marnie wypada to pudełeczko w tym miesiącu z GB/bG .
OdpowiedzUsuńMi się nawet podoba zawartość. Może jedynie ten kosmetyk do stylizacji włosów byłby dla mnie zbędny.
OdpowiedzUsuń