Obserwatorzy

Dax Cosmetics, Planet Essence - Maseczka głęboko oczyszczająca do cery tłustej i mieszanej 'Bogactwa ziemi'

DSC05620.JPG DSC05621.JPG

Specjalistyczna, głęboko oczyszczająca maseczka, która dzięki aktywnej zielonej glince przywraca równowagę cerze mieszanej i tłustej. Posiada właściwości odtruwające, eliminuje zanieczyszczenia skóry oraz usuwa nadmiar sebum. Pomaga wysuszać wypryski, zwęża pory, matuje i wygładza naskórek. Zawiera składniki mineralne i oligoelementy, które doskonale nawilżają, ujędrniają i dotleniają oraz nadają cerze zdrowy zadbany wygląd.

Untitled-1 copy.jpg

Skład :
aqua, glyceryl stearate, steareth-25, ceteth-20, stearyl alcohol, isopropyl myristate, kaolin, illite, glycerin, butylene glycol, rosa gallica, sodium lactate, sodium pca, glycine, fructose, urea, niacinamide, inositol, sodium benzoate, lactic acid, hydroxyethylcellulose, triclosan, dimethicone, ethylparaben, methylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, parfum
Untitled-2 copy.jpg

Zapach :
Taki glinkowy w sumie, nie jest super, ale też nie kręci nosem

Cena :
4 zł / 10 ml

Dostępność :
Drogerie, w sklepach z asortymentem kosmetycznym

Konsystencja :
Lekko rzadka, spływa z saszetki

Opakowanie :
Saszetka z wycięciami, mało wygodna w użyciu



Moja opinia :
Ciekawa byłam tego działania, jak się w ogóle spisze na mojej twarzy, ale o tym zaraz. Jedna saszetka starczyła mi na cztery użycia, w sumie jakby się tak zmusił to by było i na pięć. Starałam się nakładać dość cienką warstwę, ponieważ maseczkę źle się nakładało, nie tyle źle co wypływała z opakowania, spływała z palca a przy nałożeniu dużej warstwy i z twarzy. Kolor jej jest jasno zielony. Na twarzy przy mniejszej ilości tworzy jasno zieloną  a przy wyschnięciu prawie niewidoczną poświatę, natomiast przy grubszym nałożeniu stają się grudki. Pod wpływem wody wszystko się robi tak jak zaraz po nałożeniu. Zmywanie bywa uciążliwe, trochę ciężko zmyć, ale w końcu rzadko którą maseczka szybko się usuwa. Co do samego działania to hmmm, w sumie znajduje więcej minusów niż plusów. Generalnie oczyszczać oczyszcza, matowieć matuję, ale nie na długo. Wysuszenia wyprysków oraz zwężenia porów nie zauważyłam.W sumie tak samo jak wygładzenia, no według mnie skóra jest taka jak po umyciu żelem, tonikiem, czy nawet umyta zwykłą wodą. Czuć niedoskonałości, co innego po peelingu chodź i tak nie zawsze ten efekt jest. Jest tak dużo obietnic producenta, że w sumie zastanawia mnie czy chodź połowa z nich zadziałała na kogoś, na mnie osobiście praktycznie żadna. Jak dla mnie jak sama nazwa wskazuje jest to maseczka oczyszczająca a to co producent sobie powypisywał z tyłu to się w ogóle chyba w głowie nie mieści, ale szkoda było nie spróbować, może akurat stałby się cud i moja twarz lśniłaby lepiej niż modelek w czasopismach. Jednak według mnie tylko to robi, czyli oczyszcza i nic poza tym. Ot zwykła maseczka. Nie podrażnia, nie uczula. Nie sądzę abym się ponownie skusiła, do oczyszczania mam żel. 

Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?

9 komentarzy:

  1. Nie posiadałam, a po Twojej opinie stwierdzam, że posiadać nie będę ;)) Nie lubię takich maseczek w saszetkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja własnie lubie bo czasem bardziej sie opłaca, ale jak smierdzą to nie mają u mnie szans, bo nie wytrzymałabym 5 minut nawet z nią na twarzy

      Usuń
  2. Ja również nie miałam i po tym co piszesz nie kupię jej na pewno :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz ją widzę na oczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro w sumie niczego specjalnego, pozytywnego nie wnosi to... nie warto :)
    Zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli nic nie robi to szkoda na nią kasy wydawać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam okazji używać i raczej chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń