Obserwatorzy

Oriflame, Essentials - Balsam do ust z witaminą E

  DSC05269.JPG DSC05270.JPG

Niezbędny kosmetyk na zimę! Zmiękczający balsam z witaminą E i odżywczym masłem shea zdziała cuda na suchej, spierzchniętej skórze ust. 

Skład :
Octyldodecanol, Ricinus Communis Seed Oil, Pentaerythrityl, Tetracaorylate/Tetracaprate, Polyethylene, Pentaerythrityl, Tetraisostearate, Isopropyl Lanolate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-1, Isodecyl Neopentanoate, Cera Carnauba, Cera Microcristallina, Synthetic Wax, Paraffin, Caprylic/Capric Triglyceride, Candalilla Cera, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Propylparaben, Tocopheryl, Acetate, Parfum, Bht, Tocopherol, CI 77891

Cena :
15 zł / 4,5 g

Zapach :
Jak dla mnie pachnie cudownym winogronem

Konsystencja :
Jak na balsam przystało, nie różni się niczym, zbita konsystencja

Dostępność :
Tylko i wyłącznie poprzez zamówienie u konsultantki Oriflame

Opakowanie :
Typowe dla pomadki/balsamu, plastikowy sztyft z dobrym zatrzaskiem

DSC05271.JPG

Moja opinia :
Pomadkę dostałam od siostry, sama ze względu na tak wygórowaną cenę nie skusiłabym się, z tego co słyszałam bywa również na promocjach, szczerze nie znam wtedy ceny, ale wydaje mi się, że mogłaby być kusząca. Podoba mi się opakowanie, jest typowo zimowe, stosowałam też w zimie, jak i teraz w lecie. Obydwie pory roku są dość wymagające co do ust. Na pewno plusem będzie fakt, że balsam nie traci swojej pierwotnej konsystencji w upale, nie topi się, bo szczerze powiem, że to bywa bardzo utrudniające. Teraz czas na minusy i na fakty o jego działaniu. Lekko drażniącym minusem będzie fakt, że przy smarowaniu ust, sztyft się wkręca do środka, przez co źle się smaruje a i trzeba go przy tym przytrzymać, kolejnym będzie to, że kiedy mam spierzchnięte usta to lekka warstwa pomadki na nich zostaje co jest mało estetyczne, gdyż mam pół ust w 'białym nalocie' balsamu. Co do samego działania jestem zadowolona, moje usta są po nich dobrze nawilżone, lekko zregenerowane, wygładzone. Kiedy mam bardzo suche usta, daje radę je w pełni nawilżyć, a w lecie u mnie to jest praktycznie codzienna norma. Staram się go zawsze nakładać na noc i rano jestem zadowolona z efektu. Jak dla mnie dobre miał działanie i w zimie, jak i teraz w lecie. Nawet podczas noszenia w kieszeni, sztyft nie otworzy się samoistnie, co mi się czasem przy innych pomadkach/balsamach zdarzało. Osobiście jestem w stanie go polecić, chociaż cena nie każdego zachęci, ale ze względu na działanie, można wypróbować, no i warto też czasem zapolować na promocję.

Posiadaliście? Jak opinie, a może się skusicie?

4 komentarze:

  1. Nie miałam,ale jeśli chodzi o zwykłe pomadki lubię Isane:)

    OdpowiedzUsuń
  2. powinnam kupić sobie wreszcie jakąś pomadkę...

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem na promocji w katalogu można go dorwać za piątkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Balsam aktualnie jest na promocji za 5, 90 zł (do 9 lutego) i zastanawiam się nad zakupem. Miałam go w wersji migdałowej i sprawdził się. Dla mnie przede wszystkim ważny jest zapach produktu, bo i tak za regenerację, odżywienie ust odpowiada słynny i niezawodny Tender Care. Poczytam jeszcze opinie na temat kosmetyku i najprawdopodobniej się skuszę.
    Karolina.

    OdpowiedzUsuń