zBLOGowani.pl

Obserwatorzy

Syis - Serum kolagenowe do paznokci

DSC07304.JPG DSC07305.JPG

Serum na bazie kolagenu, olejku z drzewa herbacianego oraz hydrolizowanej keratyny wspomaga regenerację i odbudowę płytki paznokcia. Naturalny olejek z drzewa herbacianego posiada właściwości antyseptyczne i antybakteryjne. Pomaga zmniejszać stany zapalne. Zawarty w preparacie kolagen ma za zadanie regenerować i odżywiać skórę oraz paznokcie.


Skład :
Aqua, Glycerin, Soluble Collagen, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Hydrolized Keratin, PPG - 5 Ceteth - 20, Sodium Polyacrylate Starch, Ethylhexylglycerin, Sodium Sulphate, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyetanol, Lilial, Cinnamyl Alcohol, Disodium Edta

Cena :
Około 35 zł / 10 ml

Dostępność :
Drogerie, Sklepy internetowe

Zapach :
Wyczuwalny, trochę chemiczny, ale do wytrzymania 

Opakowanie :
Szklane małe opakowanie, podobne do tego typu produktów jak serum tylko w mniejszej buteleczce z pipetką. 


Moja opinia :
Z moimi paznokciami w pracy różnie bywa, były łamliwe, do tego wiadomo że płytka była dosyć często porysowana i lakier się nie utrzymywał. Z pomocą przyszło mi to o to serum. Stosowałam zazwyczaj co dziennie na noc na paznokcie, nakładałam niewielką ilość na wszystkie paznokcie i potem rozsmarowywałam a następnie zostawiałam do wsiąknięcia/wyschnięcia. Na efekty musiałam jednak troszkę poczekać, pierwsze już widoczne zauważyłam po tygodniu, paznokcie stały się mocniejsze, trochę mniej łamliwe. Po kolejnych widać było, że skórki zostały lekko zregenerowane, do tego płytka paznokci się wyrównała i wyglądała już normalnie, ładnie. Do tego paznokcie znacznie szybciej rosły. Osobiście na takie efekty tylko czekałam, dzięki temu moje paznokcie wróciły do stanu użytkowania, gdzie nie powstydziłaby się ich nawet jakaś gwiazda filmowa. Ja byłam zachwycona tym serum i na trudne sytuacje jeszcze trochę go sobie zostawiłam. Przydaje się także w sytuacji gdzie np. lakier hybrydowy został ściągnięty na siłę i wiadomo, że wtedy poszło razem z płytką, także i w tym momencie produkt nie zawiódł. Ja jestem zadowolona i myślę że, każda z nas powinna posiadać taki produkt w swojej kosmetyczce na ewentualne sytuacje. 

Posiadaliście? Jak opinia? 

Glazel - Kamuflaż Perfect Skin

DSC07464.JPG DSC07465.JPG

Stworzony do korygowania niedoskonałości cery lub do makijażu permanentnego. Ujednolica koloryt cery nadając jej zdrowy i satynowy wygląd. Bardzo trwały o maksymalnej sile krycia. Nie powoduje efektu maski.

Skład :

Cena :
Około 25 zł /szt. 

Dostępność :
Strona firmy, sklepy firmowe

Zapach :
Bezzapachowy a przynajmniej mało wyczuwalny 

Opakowanie :
Plastikowe okrągłe pudełeczko, podobne do cieni, małe poręczne 


Moja opinia :
Praktycznie nie korzystam z takich produktów jak kamuflaże czy podobne tego typu produkty, zazwyczaj wystarczał mi krem i podkład. Jakiś czas temu dostałam w jednym z pudełek taki oto produkt, więc cóż postanowiłam go przetestować. Kolor mi się trafił w sam raz, jest delikatnie jaśniejszy jak moja karnacja, taki beżowy, ale dzięki podkładowi wszystko ładnie się stapia. Produkt dobrze się rozsmarowuje, na początku były lekkie problemy z jego nabraniem, ale teraz wszystko jest już w porządku. Plusem jest fakt wydajności, jest bardzo wydajny, używam już spory kawałek czasu i dopiero malutką dziurkę udało mi się zrobić, do tego dosyć dobrze maskuje niedoskonałości, nie jest to idealne, ale według mnie z podkładem dobrze współgrają. Minusem będzie fakt, że przy jednym z serum się roluje troszkę, lekki minus, troszkę przeszkadza to w użytkowaniu, ale myślę, że jak tylko zmienię krem na inny to problem ustanie, oby. Opakowanie też stwierdzam, że jest wytrzymałe, mimo kilku upadków nadal jest całe. Kamuflaż nie wysusza i nie podrażnia, może jedynie podkreślać suche skórki, u mnie akurat tak się zdarza przy bardzo suchej skórze i gorszym nawilżeniu twarzy. Według mnie produkt jest dosyć dobry, ale myślę, że po skończeniu produktu poradzę sobie jakoś bez tego typu kosmetyków. 

Posiadaliście? Jak opinia? 

Kosmetyczne mini szaleństwo - #17

Już dawno nie robiłam jakiś kosmetycznych zakupów bo zazwyczaj wszystkie kosmetyki mam z pudełek Shiny, BeGlossy albo jeszcze innych, także jest to u mnie zazwyczaj zbędne, jednak niektórych produktów mi zabrakło i postanowiłam udać się na mini, naprawdę mini zakupy kosmetyczne.  Produktów jest niewiele, ale i tak cieszą moje oko, w sumie jak pozostałe. 

Oto co zakupiłam :


1. Bioliq - Oczyszczający żel do mycia twarzy - Zakupiłam w sumie dzięki reklamie w telewizji, ach co te reklamy robią z człowiekiem, ale mimo wszystko ciekawa jestem tego produktu. Kiedyś posiadałam taki żel z garniera bodajże też z taką szczotką i był dobry a do tego wydajny, wiec trzymam kciuki i za to. 
2. Skin79 - Intensive Cleansing Foam - Kolejny żel do mycia twarzy, polubiłam się z tą firmą i mimo cen to jestem zadowolona i z przyjemnością kupuje ich produkty. Mam nadzieję, że żel jak i inne produkty się spisze i jeszcze nie raz się na coś skuszę. 
3. Avon - Kuracja do paznokci 5 w 1 - W sumie odżywek i tego wszystkiego do paznokci to mam mnóstwo, ale czemuż by nie spróbować i tego. No i takim sposobem znalazło się to i u mnie. 
4. Apart - Rubinowa kąpiel z rozświetlającymi drobinkami - Miałam już kiedyś płyn z apartu i byłam zadowolona, dużego wyboru płynów w drogerii nie miałam więc chcąc nie chcąc kupić coś wypadało. Zapach jest w miarę ok, mam nadzieję, że przy użytkowaniu będzie ładniejszy. 
5. Bielenda - Olejek do kąpieli - Kolejny produkt do kąpieli, jak już kupować to przynajmniej więcej, zapach mi się spodobał, mam nadzieję że również w wannie się sprawdzi. 
6. Perfecta Lip Balm - Balsam do ust 5 w 1 - Miałam wybór między dwoma balsamikami, chciałam spróbować czegoś czego nie będę musiała ani nakładać palcem ani wyciągać w sztyfcie, takim sposobem wpadło mi w oko to cudo, podobała mi się jeszcze taka jedna nowość w truskawce, jednak po przeczytaniu i zobaczeniu ujrzałam, że jednak nakłada się to palcami, zrezygnowana musiałam chcąc nie chcąc odłożyć i z powrotem skusić się na perfecte. Zobaczymy jak to wyjdzie, zapach powinien być kuszący. 

Małe zakupy ale cieszą, posiadaliście coś z tego? 

Weekendowe SPA z BeGlossy

Ostatnimi czasy doszła do mnie oferta na maila z BeGlossy o zakupie trzech pudełek październik-grudzień 2015 roku o nazwie "Weekendowe SPA" za 99 zł. Takim oto sposobem niewiele myśląc zakupiłam ten zestaw, dziś stałam się jego posiadaczką i mimo, że znalazłam zawartość to i tak jestem zadowolona i z chęcią oglądałam ich zawartość. 

DSC07442.JPG DSC07444.JPG

Pudełka ładnie zapakowane, w estetyczne opakowania. 

A teraz czas na prezentacje pudełek :

Październik :

W tym zestawie oprócz świetnych kosmetyków znajdziecie mały ręczniczek, który na pewno przyda Wam się podczas pedicure. Jednak wcześniej nie zapomnijcie zadbać o stopy - doskonale sprawdzi się domowe SPA dla stóp marki SHEFOOT.

 DSC07447.JPG



Listopad :

Zatroszczcie się o delikatną skórę wokół oczu - nie zapomnijcie nałożyć hydrożelowych płatków marki EFEKTIMA! W zadbaniu o włosy pomogą Wam produkty SYOSS i PANTENE. Błogi relaks umili zapach olejku eterycznego rozgrzanego w kominku aromatycznym.

DSC07449.JPG DSC07450.JPG


Grudzień :

Wykorzystajcie możliwości odżywczego eliksiru od ciała MOKOSH o zapachu żurawiny. Możecie wmasować go w skórę ciała okrężnymi ruchami, użyć jako dodatek do kąpieli lub dodać do peelingu po zmieszaniu z drobnoziarnistą solą.

DSC07453.JPG DSC07455.JPG


Osobiście jak już pisałam jestem zadowolona ze wszystkich pudełek. Na pewno testowanie będzie udane.

Jeśli ktoś chce to również się może skusić na taki zestaw, wystarczy kliknąć TUTAJ 

Tutti Frutti - Peeling do ciała 'wiśnia & porzeczka'

DSC07428.JPG DSC07429.JPG

Peeling do ciała o  aromatycznym zapachu dojrzałej wiśni i orzeźwiającej porzeczki.

Zmysłowy zapach owoców z Kraju Kwitnącej Wiśni, symbolu intensywnego i pełnego radości życia, spleciony z orzeźwiającym aromatem porzeczki to gwarantowany relaks, spokój i uczucie błogości. Peelingujące drobinki zanurzone w delikatnym żelu doskonale usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Ciało pozostaje idealnie oczyszczone, wygładzone i zregenerowane, a skóra miękka i delikatna w dotyku.


Skład :
Składniki aktywne: Peelingujące drobinki, gliceryna.
Składniki INCI: Aqua (water), Sodium laureth sulfate, Acrylates copolymer, Cocamidopropyl betaine, Polyurethane, Glycerin, Polysorbate 20, Simmondsia chinensis (jojoba) seed powder, Xanthan gum, Sodium chloride, Disodium edta, Sodium hydroxide, Parfum (fragrance), Benzyl alcohol, Coumarin, Eugenol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Dmdm-hydantoin, CI 16255, CI 14720, CI 42090.

Cena :
Około 7 zł / 100 ml

Dostępność :
Drogerie, Rossmann, strona firmy

Zapach :
Bardzo przyjemny, wyczuwalna jest w większości wiśnia

Opakowanie :
Plastikowa buteleczka z estetyczną i przyciągającą etykietą


Moja opinia :
Peeling na pewno przyciąga swoją etykietą która jest kolorowa i przede wszystkim zwracająca wzrok, mój też zwróciła stąd też ten peeling. Następnym plusem jest zapach który jest wyczuwalny, najbardziej czuje w nim wiśnie, podoba mi się to że jest intensywny. Produktu używam do mycia twarzy a także do mycia ciała. Co do twarzy to nakładam zazwyczaj niewielką ilość, dosyć dogłębnie wcieram w twarz, ma lekkie drobinki które jeszcze mi szkody nie zrobiły a wręcz przeciwnie, twarz jest dobrze oczyszczona, skóra jest miękka, delikatna do tego starty jest martwy naskórek. Radzi sobie w tej kwestii dobrze, a do tego zostaje lekki zapach na twarzy na jakiś czas. Z twarzą sobie poradził a jak z ciałem, otóż już mówię, że tak samo, radzi sobie idealnie, nie potrzeba dużej ilości aby się umyć, do tego dobrze oczyszcza skórę i peelinguje ciało, najbardziej zależało mi na peelingu stóp i tu też sobie jakoś poradził, wiadomo, że nie jest to efekt długotrwały, ale zadowalający według mnie. Nie wyślizguje się z dłoni mimo, że jest mokra. Ciało jest po nim również miękkie, delikatne i oczywiście pachnące. Lekką wadą peelingu jest jego średnia wydajność bo ma małe opakowanie, a do tego czasem ciężko wydobyć z niego produkt jeśli zbliża się już do końca, jednak myślę, że w tej kwestii dobrym rozwiązaniem jest zdjęcie całkowicie nakrętki i wtedy wydobywanie lub ewentualnie stawianie go na nakrętce. Szkoda, że opakowanie jest dosyć grube bo nie da rady wykorzystać go do końca gdyż peeling osiada także na ściankach buteleczki, jedynie wymieszanie z wodą może coś lekko pomóc. Ja jestem mimo wszystko zadowolona. Działa dobrze u mnie na twarz i ciało, lubię takie peelingi i pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę. 

Posiadaliście? Jak opinia?