zBLOGowani.pl

Obserwatorzy

Swatch : Avon - True colour 6 in 1 breaking dawn

Dziś nadejdzie recenzja oraz swatche paletki z sześcioma cieniami firmy Avon.

DSC04126.JPG
 
Według mnie, paletka ma bardzo dobrze skomponowane kolory, starałam się je jak najbardziej uchwycić, ale aparat został troszeczkę przestawiony i nie mogłam zdecydowanie dość z nim do ładu. 
 
DSC04131.JPG

Paletka ma w sobie jeszcze lusterko, którego jakimś cudem nie uchwyciłam, ale zajmuje całą powierzchnię górną po otwarciu właśnie produktu. 
Do paletki dołączone zostały jeszcze dwa aplikatory, moje akurat nie nadały się do zdjęcia, ale mają po dwóch stronach gąbeczki, są poręczne i malutkie.
Jak widać jest różnorodność kolorów, jest brąz, beż, grafitowy czarny, fiolet, jasny niebieski i jasny beż, taki neutralny. Większość kolorów nadaje się do codziennego porannego makijażu.
Cienie mają w miarę dobrą pigmentację, na oku trzymają się cały dzień, nie rolują, używam do nich bazy, ale spróbowałam kiedyś bez i  również nic im się nie stało, także to jest duży plus.

Teraz czas na swatche :
(bez flescha)
DSC04144.JPG
 
 (z fleszem)

DSC04143.JPG

Według mnie paletkę mogę polecić z czystym sumieniem.

Mieliście ją? Również polecacie?

Synergen, Reinigungs Tücher - Chusteczki odświeżające z wyciągiem z rumianku (Bisabol)


DSC04104.JPG

- Czyszczą delikatnie, a zarazem bardzo skutecznie.
- Produkt nie zawiera alkoholu.

Skład :
Aqua, Cetearyl Isononanoate, Ethyl-Hexyl Palmitate, Capryryl/Capryl Glucoside, Carbomer, Bisabolol, Parfum, Tetra-Sodium Glutamate Diacetate, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid.

DSC04106.JPG
 
 Opakowanie :
 Poręczne, wygodne dla podróżujących, zawiera 10 szt. chusteczek odświeżających

Moja opinia :
 Kupiłam je ze względu na te upały jakie panowały. Chusteczki są delikatnie nawilżone, wystarczająco dobrze aby siebie odświeżyć. Zapach jak zapach, dla kogoś będzie ładny a dla kogoś odpychający, według mnie jest całkiem przyzwoity i znośny, parę chwil utrzymuje się na skórze. Po wyciągnięciu chusteczki reszta zostaje na miejscu, nie wyciągają się nagle wszystkie, jak to czasami bywa. Dobrze oczyszczają, skóra po nich jest delikatna, dobrze odświeżona, z lekkim zapachem, który i tak się ulatnia jak już wspomniałam po paru chwilach. Są bardzo delikatne, nie podrażniają. Ja zamiast do odświeżania siebie, używam ich także do szybkiego demakijażu, ot bez używania wody. Przyznam, że podkład ściągają bardzo dobrze, tak samo jak i cienie czy też bazę, z mascarą radzą sobie trochę gorzej, rozmazują, wiec lepiej makijaż oka zmyć osobno a resztę później można zmyć właśnie tymi chusteczkami, bardzo wygodne i praktyczne, jeśli chce się szybko pozbyć makijażu. Osobiście polecam te chusteczki, tak samo jak w podróży a tak samo jak w damskiej torebce na różne wypady czy też inne okoliczności. Cena nie jest wysoka ok.3-4 zł w drogerii Rossmann.

Essence - Trend edycja miami roller girl

witamy w miami! w mieście znanym ze swojej plaży, jazdy na rolkach promenadą i klubów tanecznych. z nową trend edycją essence "miami roller girl"  zabierzemy cię w podróż na słoneczną florydę gdzie siatkówka plażowa, jazda na rolkach czy windsurfing są trendy. jaskrawe kolory wprawią cię w letni nastrój. intensywne odcienie i delikatne formuły wspaniale komponują się z opaloną skórą. trend edycja dostępna od sierpnia tylko w perfumeriach Rossmann.

A oto kilka nowości : 

Untitled-1 copy.jpg
Untitled-2 copy.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
 
 
Mnie oczywiście kuszą lakiery i te błyszczyki.
 A Wy polujecie na coś?

Lipcowe zużycia - #4

Dziś jak to bywa z końcem miesiąca, dodaje swoje zużycia lipcowe, jest ich naprawdę mało, bo aż tylko dwa, to najmniejsza ilość jaką udało mi się zużyć, chyba się staczam...
A póki co muszę postarać się w tym miesiącu.
Do moich zużyć należy :

DSC04099.JPG
 
Tak tak, aż strach pokazywać te zużycia.
No cóż przejdźmy do sedna i do ich opisu.

1. Avon Naturals - Herbal Care & Repair Shampoo Chamomile & Aloe Vera - mimo swoich niewielkich działań, bo nie reperował włosów wcale, to po umyciu nim, były cudownie miękkie, bez splątania, według mnie i tak warto go zakupić właśnie dla takich działań, choć te co producent obiecuje są nie do spełnienia.
Recenzja : tutaj
2. Ziaja - Oliwkowa, Balsam do ust - jego działanie na pewno wielu z nas by się spodobało, ładnie nawilżał, super zapach, ogólnie bardzo go polecam, mi się trochę konsystencja upłynniła ale nawet wtedy nie stracił swoich właściwości. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę.
Recenzja : tutaj


No, ale na tym nie koniec tego postu. Otóż ostatnio znalazłam w szafce kilka przeterminowanych produktów, mimo że nie zostały zużyte, to "pochwalę" się ile się zmarnowało. A jest tego większa ilość niż zużyć, no niestety.

DSC04100.JPG
 
1. Iseree Sun - Spray do oplania - użyty był przeze mnie bodajże raz, jakoś nie przepadam za takimi kosmetykami i dlatego tam wylądował. Jego data ważności to : 09/2009 trochę minęło
2. Eva Natura, Len - Lakier do włosów - używałam, jak prostowałam  włosy, nie prostuję i zaprzestałam użytkowania, trochę go tam zostało, więc w sumie całkiem stracony nie był. Jego data ważności to : 02.03.2011
3. Octagon Investment Holdings, Professional Line - Hairmousse - Hmmm zastanawiam się czemu tego nie używałam, skoro tak narzekam na brak objętości, no cóż, było, minęło . Jego data ważności to 01/2011

DSC04101.JPG
 
4. Under Twenty, Anti Acne - Intensywny krem-kuracja - smarowałam kiedyś, ale coś z marnym skutkiem, w końcu sobie odpuściłam i do szafki go włożyłam. Jego data ważności to 08.01.2011
5. Be Beauty - Meseczka oczysczająca do cery tłustej i mieszanej - ja nawet nie wiem czy to kiedyś użyłam, może z raz. Jego data ważności to 02/2011
6. Perfecta No Problem! - Antytrądzikowy peeling enzymatyczny - używany i przestał się użytkować, mam słabą pamięć, nawet nie wiem czy coś zrobił z moją twarzą, ale mniejsza. Jego data ważności to 01/2011
7. Tintin - Maseczka antybakteryjna cera trądzikowa i przetłuszczająca się - pamiętam ją do dziś, tą dziwną konsystencję i co się po niej robiło, przerażała mnie i chyba nie należała do moich typów. Jego data ważności to 10/2011

Sporo tego do wywalenia, ale cóż, kiedyś trzeba było, starych rzeczy strach używać.

Essence - New arrivals!

Nadchodzi nowy miesiąc a wraz z nimi nowe nowości z Essence, według mnie niektóre są bardzo intrygujące, i pewnie większość skusi się na coś z tego, a w tym gronie znajdę się i ja.
A więc przejdźmy do sedna i ruszamy :

usta.jpg

Głębszy podgląd z tego działu : tutaj

oczy.jpg

 Głębszy podgląd z tego działu : tutaj

twarz.jpg

 Głębszy podgląd z tego działu : tutaj 

studio.jpg

Głębszy podgląd z tego działu : tutaj 

colo.jpg

Głębszy podgląd z tego działu : tutaj 

pure.jpg

Głębszy podgląd z tego działu : tutaj


 Mnie najbardziej skusił lip balm w tym cudownym opakowaniu, i pewnie na niego pierwsze zacznę polowania.

A Wy skusicie się na coś? Macie swoje typy zakupowe?