Obserwatorzy

Lipcowe zużycia - #4

Dziś jak to bywa z końcem miesiąca, dodaje swoje zużycia lipcowe, jest ich naprawdę mało, bo aż tylko dwa, to najmniejsza ilość jaką udało mi się zużyć, chyba się staczam...
A póki co muszę postarać się w tym miesiącu.
Do moich zużyć należy :

DSC04099.JPG
 
Tak tak, aż strach pokazywać te zużycia.
No cóż przejdźmy do sedna i do ich opisu.

1. Avon Naturals - Herbal Care & Repair Shampoo Chamomile & Aloe Vera - mimo swoich niewielkich działań, bo nie reperował włosów wcale, to po umyciu nim, były cudownie miękkie, bez splątania, według mnie i tak warto go zakupić właśnie dla takich działań, choć te co producent obiecuje są nie do spełnienia.
Recenzja : tutaj
2. Ziaja - Oliwkowa, Balsam do ust - jego działanie na pewno wielu z nas by się spodobało, ładnie nawilżał, super zapach, ogólnie bardzo go polecam, mi się trochę konsystencja upłynniła ale nawet wtedy nie stracił swoich właściwości. Pewnie jeszcze nie raz do niego wrócę.
Recenzja : tutaj


No, ale na tym nie koniec tego postu. Otóż ostatnio znalazłam w szafce kilka przeterminowanych produktów, mimo że nie zostały zużyte, to "pochwalę" się ile się zmarnowało. A jest tego większa ilość niż zużyć, no niestety.

DSC04100.JPG
 
1. Iseree Sun - Spray do oplania - użyty był przeze mnie bodajże raz, jakoś nie przepadam za takimi kosmetykami i dlatego tam wylądował. Jego data ważności to : 09/2009 trochę minęło
2. Eva Natura, Len - Lakier do włosów - używałam, jak prostowałam  włosy, nie prostuję i zaprzestałam użytkowania, trochę go tam zostało, więc w sumie całkiem stracony nie był. Jego data ważności to : 02.03.2011
3. Octagon Investment Holdings, Professional Line - Hairmousse - Hmmm zastanawiam się czemu tego nie używałam, skoro tak narzekam na brak objętości, no cóż, było, minęło . Jego data ważności to 01/2011

DSC04101.JPG
 
4. Under Twenty, Anti Acne - Intensywny krem-kuracja - smarowałam kiedyś, ale coś z marnym skutkiem, w końcu sobie odpuściłam i do szafki go włożyłam. Jego data ważności to 08.01.2011
5. Be Beauty - Meseczka oczysczająca do cery tłustej i mieszanej - ja nawet nie wiem czy to kiedyś użyłam, może z raz. Jego data ważności to 02/2011
6. Perfecta No Problem! - Antytrądzikowy peeling enzymatyczny - używany i przestał się użytkować, mam słabą pamięć, nawet nie wiem czy coś zrobił z moją twarzą, ale mniejsza. Jego data ważności to 01/2011
7. Tintin - Maseczka antybakteryjna cera trądzikowa i przetłuszczająca się - pamiętam ją do dziś, tą dziwną konsystencję i co się po niej robiło, przerażała mnie i chyba nie należała do moich typów. Jego data ważności to 10/2011

Sporo tego do wywalenia, ale cóż, kiedyś trzeba było, starych rzeczy strach używać.

3 komentarze:

  1. Perfecte kiedyś miałam i miło wspominam, pamiętam, że ma śliczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam ten problem, że nakupuje, a później się marnuje w szafce :/

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo się zmarnowało, szkoda,

    OdpowiedzUsuń