Obserwatorzy

Rival de Loop - Maseczka do twarzy Peel-Off Aloe Vera & Kamillenextrakt

Untitled-1 copy.jpg DSC05722.JPG

Rival de Loop maska peelingująca z ekstraktem z aloesu i rumianku, głęboko oczyszcza pory nadając skórze gładki jedwabisty wygląd.Zastosowanie: po umyciu nałożyć na skórę twarzy omijając okolice oczu. Pozostawić na 15 minut do wyschnięcia. Maskę pomału usunąć zaczynając od zewnętrznych krawędzi twarzy, stosować 1 - 2 razy w tygodniu. 

Untitled-2 copy.jpg

Skład :
Aqua, Alcohol Denat., Polyvinyl Alcohol, Glycerin, pPolyglyceryl-10 Laurate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Butylene Glycol, Parfum, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.
Untitled-3 copy.jpg

Cena :
Ok. 1,50 zł / 2x8g

Zapach :
W miarę delikatny, może być lekko drażniący i lekko alkoholowy

Dostępność :
Drogerie Rossmann

Opakowanie :
Dwie saszetki, z trudno dostępną zawartością

DSC05729.JPG

Moja opinia :
Maseczkę skusiłam się kupić właśnie ze względu na to ściąganie jej ręcznie, a nie zmywaniem wodą bo to uciążliwe. Zapach jak zapach jak dla mnie nie jest uciążliwy czy drażliwy ale być może dla kogoś może własnie taki być, bo jest lekko wyczuwalny alkohol. Przy nakładaniu jej należy uważać na okolice oczu żeby zbyt blisko nie nakładać bo niestety oczy zaczynają piec a to uczucie nie należy do najlepszych. Schnie normalnie jak producent pisze 10-15 minut. Dobrze schodzi, zostają jakieś tam pozostałości ale ogólnie ręcznie wszystko można ściągnąć bez użycia wody. Twarz jest po niej dobrze oczyszczona, odświeżona, przyjemna w dotyku. Odkleja złuszczony naskórek, jednak nie ma co liczyć na głębokie oczyszczenie porów, co najwyżej lekkie ich zminimalizowanie ale nie jest to efekt długotrwały, tylko kilkugodzinny. Konsystencja maseczki jest średnia, spływa po opakowaniu czasami, jej kolor jest przeźroczysty, a po nałożeniu wysycha również na taki kolor. Dwie saszetki starczyły mi na cztery użycia, czyli na dwa tygodnie w sumie. Ogólnie maseczka jak za taką cenę godna polecenia i myślę że jeszcze nie raz się skuszę, chodź szkoda że takie opakowanie a nie inne bo wydobywanie jej to trochę koszmar, zwłaszcza że maseczka zaczyna się lepić a za tym idzie i saszetka i palce całe polepione. Najlepiej również nie nakładać jej dużymi warstwami tylko mniejszą bo nie wyschnie do końca i wtedy te partie się będą lepić i nie zechcą zejść normalnie. Ja jestem osobiście zadowolona. 

Posiadaliście? Jak opinie, skusicie się?

10 komentarzy:

  1. Tak mnie ona uczuliła, że bałam się, że mi skóra zejdzie z twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jednak dużo zabawy i mało efektów ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj akurat będąc w rossmannie ją kupiłam, ciekawe jak u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie przepadam za maskami peel off raczej wole takie zmywalne a najbardziej w płacie.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w Rossie jej nie widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałam ją kupić, ale nie byłam przekonana. teraz na pewno to zrobię ;)

    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Akurat tej nie spotkałam w Rossmannie choć nawet ciekawe mają te swoje maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda zmywanie wodą maseczki to zmora. A takiej do ściagania jeszcze nie miałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwie maseczki z tej firmy. Jedną już wypróbowałam i mnie uczuliła. Druga czeka na chwilę odwagi. Peel off nie widziałam u siebie w Rossie, ale może w inny znajdę.

    OdpowiedzUsuń