Obserwatorzy

Avon - Pur Blanca Blush, Adidas - Fresh Escape, Playboy - Play it lovely

Postanowiłam od razu napisać trzy recenzje perfum które zostały zużyte w ostatnim czasie. Bo tak będzie wygodniej i lepiej.
DSC03798.JPG

Pierwsza na odstrzał idzie perfuma :

*Avon - Pur Blanca Blush*
DSC03799.JPG

Pełna młodzieńczej energii, ufna w romantyczne ideały z optymizmem patrzysz na życie. Delikatna i silna zarazem, zmysłowa choć niewinna śmiało radzisz sobie z całym wielkim światem.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: czerwona porzeczka, bergamotka, bluszcz
nuta serca: bez, róża, lilia wodna
nuta bazy: piżmo, suszone owoce, drewno cedrowe

*Moja opinia*
Perfumki mają bardzo ładny zapach, strasznie mi się podobają, do dziś miło wspominam. Taki bardzo kobiecy. Kupiłam je ze względu na promocję właśnie w katalogu Avonu. Muszę przyznać, że nie żałuję, mają bardzo ładne opakowanie, którego tu nie widać, oczywiście buteleczka też delikatna z kwiatowym ornamentem, dobrze się nią trzyma w ręce. Dla mnie zdecydowanym minusem była ich trwałość, po przejściu kawałka drogi nie czułam ich wcale, nie mówiąc o tym, że nikt ich wokół mnie nie czuł, taki dość poważny ten minus, bo nikt zazwyczaj nie kupuje perfum, żeby się popsikać ot tak, tylko żeby coś było czuć zapachu.
Perfumki idealnie pasują na lato, nie są ani duszące ani przesadzone, w sam raz na upalne dni tak dla odprężenia.

Następna do odstrzały idzie :
*Adidas - Fresh Escape*
DSC03802.JPG

Zapach powstał z myślą o energicznych i młodych kobietach, żyjących aktywnie, preferujących miejski, nowoczesny styl życia. Zapach idealny na lato. Długo się utrzymuję i niesamowicie pachnie.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: zielone liście, fiołek, różowy grejpfrut
nuta serca: kwitnący groszek, olejek różany, nektarynka
nuta bazowa: żywica balsamiczna, drzewo sandałowe, piżmo

*Moja opinia*
Na samym początku przy kupowaniu kolejnych perfumek, szukałam czegoś również delikatnego jak Pur Blanca, i dlatego spodobał mi się ten zapach, cena również była atrakcyjna więc nic nie stało na przeszkodzie aby wypróbować właśnie ten zapach.
Perfumki znajdują się w zgrabnym opakowaniu, z dość mocno umieszczoną zatyczką. Zapach nie utrzymywał się zbyt długo, a po jakimś czasie zmieniał się na mniej przyjemny. Dlatego postanowiłam szybko się go pozbyć i zmienić na inny.

I ostatnie do ostrzału pójdą :
*Playoby - Play it lovely*
DSC03803.JPG

Kto powiedział, że to mężczyźni powinni robić pierwszy krok?
W każdej kobiecie jest Uwodzicielka... W Świecie Playboya ? uwodzenie to gra!
Mogą w nią grać również KOBIETY!

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, jeżyna, gruszka
nuta serca: orchidea, dzwonek, tuberoza
nuta bazy: ambra, paczula, bób tonka

*Moja opinia*
Na samym początku spodobało mi się opakowanie, i to mnie w nich urzekło na samym początku, później okazało się, że są to dość ciekawe i przyjemne perfumy. Postanowiłam je zakupić, cena była trochę wyższa od pozostałych dwóch, więc sądziłam, że jakość będzie zdecydowanie lepsza. Jak dla mnie trwałość była taka jak dla pozostałych opisanych wyżej perfumach czyli znikoma, ale raz zdarzyło mi się, że perfumki były wyczuwalne, może dlatego, że na powitanie się przytulałam, nie wnikam. Gdyby nie ta jakość z pewnością bym do nich powróciła, a tak muszę dalej poszukiwać swoich idealnych perfum.

*Posiadaliście któreś z tych zapachów? Podobały się? Jak je oceniacie?*

1 komentarz:

  1. mam Pur Blanca Blush i jej nie lubię, bo zapach jest za słodki i mdły;/

    OdpowiedzUsuń