Obserwatorzy

Joanna, Naturia - Szampon z miętą i wrzosem do włosów normalnych ze skłonnością do szybkiego przetłuszczania się

  DSC05222.JPG DSC05226.JPG
 
Szampon z naturalnymi ekstraktami mięty i wrzosu to nowa propozycja dla osób mających włosy ze skłonnością do szybkiego przetłuszczania się. Wyciągi ziołowe działają na skórę głowy chłodząco i odświeżająco, dodatkowo wzmacniając włókna włosów i zapobiegając ich nadmiernemu przetłuszczaniu się.  Włosy nabierają blasku, są lekkie i delikatne w dotyku. Odzyskują witalność, puszystość i sprężystość.
  
 Untitled-1 copy.jpg

Skład :
 Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Soyamide DEA, Cocamidopropylamine Oxide, Sodium Laureth-4 Carboxylate, Glycereth-7, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Mentha Piperita, Calluna Vulgaris, Butylene Glycol, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Parfum, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolino ne, Methylisothiazolinone, CI:16255, CI:60730.

 Untitled-2 copy.jpg

Zapach:
Mnie się osobiście bardzo podobał, czuć było tą mięte i wrzos, sama przyjemność bez uczucia chemii

Konsystencja :
Dość gęsta, czyli w sumie taka średnio wydajna

Cena :
Około 4 zł / 200 ml
 
Opakowanie :
Ogólnie ładne, z naklejkami, które pod wpływem wody się nie ściągają, dobrze się z niego korzysta, nie wyślizguje się z mokrej ręki

DSC05230.JPG

Moja opinia :
W sumie osobiście go nie kupowałam, ale z faktu, że stał sobie na półce bez użytku, to postanowiłam z tego skorzystać i zabrać się za jego testowanie, zwłaszcza, że mam akurat skłonność do szybkiego przetłuszczania się włosów.  Przyznam, że strasznie spodobał mi się jego zapach, był taki naturalny, taki lekko ziołowy a zarazem czuć było mięte i wrzos. Chłopak kiedy powąchał moje włosy stwierdził, że pachną domem i, że wreszcie mam szampon który ładnie pachnie, no więc w takim razie uznaje to za komplement i fakt, że nie kłamie co do zapachu, a może mamy inne gusta co do tego, no nie wiem. Rozczarowała mnie jego konsystencja, była lekko gęsta, a za tym idzie, że więcej go potrzeba, słabo mi się pienił na włosach, więc musiałam go dokładać. Przy codziennym użyciu niestety nie jest w stanie wytrzymać nawet miesiąca. Co do samego działania, myłam włosy nim codziennie, na pewno włosy były po nim, delikatne, sprężyste, miłe w dotyku, no i niestety splątane, ale to zapewne dlatego, że szampon jest ziołowy, więc w takim przypadku raczyłam się specjalnym płynem do tegoż o to przypadków jak i w innych szamponach, ale efekt był średni i w sumie lekko splatane nadal były, no trudno taki jego urok widocznie. Szampon oczywiście mnie nie uczulił, nie podrażnił, ani nie spowodował łupieżu.  Co do przetłuszczania się, szczerze mówiąc średnio zadowolona byłam z tego, bo pod koniec dnia włosy były już oklapnięte a na drugi dzień już dość tłuste, wymagające ponownego mycia. Zawsze staram się, jeśli włosy nadają się do użytku przeczekać drugi dzień, ale w tym wypadku nie dało rady, może to zależało od ostrego słońca i faktu, że na nim przebywałam, bo kilka myć było w miarę dobrze że wytrzymały dłużej, ale resztę, niestety nie. Na plus będzie również jego opakowanie i fakt zamknięcia, które nie otworzy się samoistnie. Można oczywiście wyciągnąć otwarcie i końcówkę szamponu wylać na rękę w inny sposób, według mnie dobre rozwiązanie bo u niektórych typów się tak nie da po prostu i trzeba ciskać, męczyć się i walczyć, aby udało się wylać ostatek tegoż o to produktu. Generalnie nie jestem ani na tak ani na nie, produkt powinien myć i w sumie to robi, ale, no właśnie. Są przeciwnicy tego szamponu i zwolennicy, ja jestem po środku tych grup. Generalnie na pewno jeszcze wypróbuję któryś z tych szamponów, ale to w przyszłości. Dla osób które jak ja myją włosy co dzień, mogliby go z pewnością przetestować na własnej skórze, głowy oczywiście.

Posiadaliście? Jak opinie, a może sami spróbujecie?
 

3 komentarze:

  1. Jakoś Joanna mnie ostatnio zawodziła...

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam wersję z miodem i cytryną, była ok :)

    OdpowiedzUsuń